Jeszcze można się załapać. PKN Orlen będzie kontynuował program emisji obligacji

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska / Minale Tattersfield CC BY-SA 2.0

  

Zarząd PKN Orlen zdecydował o uruchomieniu emisji serii C obligacji na okaziciela w ramach programu publicznych emisji papierów dłużnych skierowanych do inwestorów indywidualnych – podała spółka. Poprzednie serie A i B obligacji płocki koncern wyemitował w 2017 r.

Jak przypomniał płocki koncern, jego program emisji obligacji zakłada wyemitowanie papierów dłużnych w kilku seriach do łącznej kwoty 1 mld zł w okresie 12 miesięcy od daty zatwierdzenia prospektu, o czym Komisja Nadzoru Finansowego zdecydowała w lipcu 2017 r. Spółka zaznaczyła przy tym, że kolejne serie obligacji będą oferowane w trybie oferty publicznej.

„Ostateczne warunki emisji obligacji serii C zostały przekazane przez spółkę do Komisji Nadzoru Finansowego i zostaną opublikowane przez spółkę 25 kwietnia 2018 r. w formie raportu bieżącego oraz na stronie internetowej PKN Orlen”

– podał dziś płocki koncern.

Spółka zapowiedziała, że planuje wprowadzanie obligacji do obrotu na rynku regulowanym w ramach Catalyst warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie.

W 2017 r., po kwietniowej zgodzie rady nadzorczej PKN Orlen i zatwierdzeniu w lipcu przez KNF prospektu, płocki koncern rozpoczął drugi w historii tej spółki program emisji obligacji detalicznych. Jak informował wcześniej PKN Orlen, „parametry poszczególnych emisji będą na bieżąco dostosowywane do oczekiwań rynkowych oraz potrzeb koncernu”.

Dotychczas, w ramach obecnego programu, na rynku Catalyst warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych dopuszczono do obrotu dwie serie obligacji PKN Orlen - w październiku 2017 r. 4-letnie serii A, a w grudniu 2017 r. 5-letnie serii B. Wartość obu tych emisji wyniosła po 200 mln zł - dwie serie po 2 mln papierów dłużnych obejmowane były po cenie emisyjnej 100 zł za jedną obligację.

Zarówno przy emisji obligacji, jak i euroobligacji, PKN Orlen podkreślał, że „koncern, pozyskując finansowanie poza sektorem bankowym, wpisuje się w światowy trend dywersyfikacji sposobów finansowania działalności i rozwoju”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Onet dalej strzela z kapiszonów. Kubica spotkał się z premierem. "Polska zawsze wspiera swoich"

Premier Mateusz Morawiecki i Robert Kubica / instagram.com/robertkubica_real Zweryfikowano

  

Onet opublikował treść kolejnego fragmentu nagrania, które miało skompromitować premiera Mateusza Morawieckiego. Miało, ale znowu coś poszło nie po myśli dziennikarzy Onetu. Akurat dziś szef rządu spotkał się z Robertem Kubicą, którego nagranie dotyczyło. - Polska zawsze wspiera swoich. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał rajdowiec na portalu społecznościowym.

- Premier Mateusz Morawiecki spotkał się dzisiaj z Robertem Kubicą. Panowie rozmawiali o rozwoju sportów motorowych w Polsce oraz o perspektywach startów Polaków w najważniejszych imprezach sportowych 

- przekazała rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Jak dodała, spotkanie odbyło się w sympatycznej atmosferze.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan mówił wcześniej w TVN24, że do spotkania z szefem rządu doszło przy okazji przyjazdu sportowca na spotkanie ze sponsorami do Warszawy. Dodał, że premier i Kubica "dogadali się".

Również w poniedziałek portal Onet.pl opublikował treść nieznanego dotąd fragmentu nagrania podsłuchanej rozmowy premiera z restauracji Sowa i Przyjaciele. Według portalu Morawiecki, ówczesny prezes BZ WBK, miał rzekomo uznać wypadek Roberta Kubicy za zdarzenie pozytywne z punktu widzenia swojego banku.

- Gdyby bowiem do wypadku nie doszło, bank BZ WBK prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem polskiego kierowcy - sugeruje Onet.pl.

Bielan zapytany, czy spotkanie premiera z Kubicą nie odbyłoby się, gdyby nie wyciekły taśmy zarejestrowane w restauracji "Sowa i Przyjaciele", odpowiedział, że spotkanie z Robertem Kubicą "było planowane na grudzień zeszłego roku". Jak tłumaczył, nie doszło wtedy do skutku, ponieważ w tamtym czasie Mateusz Morawiecki został mianowany na stanowisko premiera.

Do spotkania z szefem rządu odniósł się także sam Robert Kubica na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych, gdzie zamieścił zdjęcie ze spotkania. Jak widać, sztuczna "afera" nie zrobiła na polskim kierowcy większego wrażenia.

- Wizyta u Premiera. Polska zawsze wspiera swoich. I nam jeszcze doszedł jeden temacik do dzisiejszej agendy. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał Kubica.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl