Padło parę mocnych słów pod adresem "Prezydenta Europy". Znany artysta mówi wprost, co myśli o Tusku

Donald Tusk / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

- W Smoleńsku mieliśmy do czynienia z zamachem, poprzednie rządy "były zdradzieckie", a Tusk "nie ma mentalności Polaka" - mówił na antenie programu "Skandaliści" Andrzej Rosiewicz. - Jestem propolski, kocham Polskę, Warszawę. I nagle od mojego premiera, Donalda Tuska, dowiaduję się, że polskość mu ciąży. A to znaczy, że ciąży mu Chopin, Mickiewicz, "Mazurek Dąbrowskiego". Polak by tak nie powiedział - dodał artysta.

Andrzej Rosiewicz, który wziął udział w polsatowskim programie "Skandaliści", niewątpliwie zaskoczył prowadzącą. Gdy ta wypytywała o politykę, artysta bez wahania wyraził swoje zdanie

Rosiewicz śmiało mówił o Antonim Macierewiczu, który, jak podkreślił, ma "piękną kartę przeszłości", a dziś "robi bardzo dobrą robotę" w podkomisji smoleńskiej. Mimo tego, "że opozycja go atakuje, bo mówi prawdę".

"Iluś ludzi nie kocha tej prawdy" albo jest "wrogo nastawionych" do faktów i dlatego "atakuje tego gościa". "Ja jestem jego zwolennikiem" - wyznaje.

Macierewicz (...) dochodzi do prawdy zamachu. (...) Dziwię się, że 40 procent moich rodaków twierdzi, że zamachu nie było (...) Mówienie o pancernej brzozie to gra w głupiego Jasia. Bo nawet głupi Jasio zrozumie, że samolot wojskowy (...) ścina pół hektaru lasu i nic się nie dzieje. A oni mówią, że uderzył w brzozę i wykonał śrubę. To jest pełna abstrakcja i cyrk.

Rosiewicz podniósł również fakt, że samolot - spadając z niskiej wysokości - nie ma prawa rozpaść się "na tysiące części", jednak w tym przypadku "ogon odpada w powietrzu, znajdują go wcześniej", a zwłoki "są tak zmasakrowane".

Jeżeli samolot spada z niskiej wysokości ileś osób przeżywa. Zmasakrowane zwłoki mogą być tylko przy wybuchu. A wybuch to zamach

- stwierdził. Jak dodał, "poprzednie rządy uważam za zdradzieckie".

Jestem propolski, kocham Polskę, Warszawę. I nagle od mojego premiera, Donalda Tuska, dowiaduję się, że polskość mu ciąży. A to znaczy, że ciąży mu Chopin, Mickiewicz, "Mazurek Dąbrowskiego". Polak by tak nie powiedział. Nie ma mentalności Polaka. I Polacy jeszcze na niego głosują.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polsat News, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trochę późno, ale... Po kompromitacji w Luksemburgu prezes Legii list napisał. Przeprasza kibiców!

/ / By Sofik - Od autora via e-mail (OTRS wysłany), CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17150949

  

Nawet najbardziej zagorzali kibice Legii Warszawa, po kompromitującej porażce w dwumeczu z amatorami z Luksemburga, ciskają mocne słowa pod adresem stołecznych piłkarzy. Kpinom i szyderstwo nie było końca. Trochę sporo czasu prezesowi klubu Dariuszowi Mioduskiemu zajęło zrozumienie, że czas na reakcję. W końcu napisał list do kibiców.

Piłkarze z 20-tysięcznej gminy w Luksemburgu, którzy jutro pójdą normalnie do pracy, okazali się lepsi w dwumeczu od mistrza Polski z wielomilionowym budżetem. To już nawet nie jest sensacja, to ogromna kompromitacja! Takiego wstydu polscy kibice nie przeżywali od lat - pisaliśmy wczoraj na niezalezna.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: To już jest dno! Piłkarze 20-tysięcznej gminy z Luksemburga lepsi od mistrza Polski!

Dzisiaj wieczorem prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski wystosował list do kibiców - z przeprosinami.

- Wczoraj zrealizował się czarny scenariusz i niczym nie można tego usprawiedliwić. Tak jak i Wy, czuję rozgoryczenie, złość i wstyd - zaczął.

Dalej Mioduski pisze o tym, że wczorajsza porażka była rezultatem złych decyzji sprzed lat - czyli wyboru nieodpowiedniego trenera.

- Zawsze, jako właściciel i prezes Legii Warszawa, starałem się wywiązać ze swojej roli najlepiej jak potrafię. Ale ostatnie mecze - z mistrzem Luksemburga, a wcześniej z mistrzem Słowacji - pokazały, że moje założenia były błędne. Zapewniając piłkarzom warunki na wysokim europejskim poziomie mam też prawo wymagać pełnego zaangażowania. Tymczasem przegraliśmy z klubami, które mogą nam pozazdrościć warunków do pracy pod każdym względem. Z klubami, które mogłyby tylko pomarzyć o budżecie, wynagrodzeniach oraz wydatkach transferowych na poziomie Legii. Dlatego mam świadomość, że musimy wyciągnąć dużo głębsze wnioski z ostatnich porażek niż tylko zmiana na stanowisku trenera

- czytamy w liście.

Mioduski przeprasza kibiców i prosi o wybaczenie.

- Legia jest Mistrzem Polski, zdobywcą Pucharu Polski i naszym obowiązkiem jest walczyć o obronę tych trofeów w obecnym i każdym kolejnym sezonie. Walczyć z pełnym zaangażowaniem, dając  z siebie wszystko na boisku. Dlatego jeszcze raz przepraszam wszystkich kibiców, przede wszystkim za to, w jakim stylu odpadliśmy z rozgrywek europejskich

- napisał prezes Legii Warszawa.

- Krytykujcie nas, gdy na to zasługujemy, ale także wspierajcie, bo Legia gra dalej, a jedyną odpowiedzią na radość naszych przeciwników są zwycięstwa. Wielkie kluby są silne także dzięki temu, że w trudnych chwilach potrafią się zjednoczyć

- zakończył właściciel klubu mając nadzieję, że kibice wybaczą piłkarzom sromotną porażkę.

Nawet jeśli, to niezbyt szybko!

Źródło: legia.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl