Ks. Janusz Ostrowski przyjął sakrę biskupią. Stał się jednocześnie biskupem pomocniczym Archidiecezji Warmińskiej

Bp Janusz Ostrowski; trzeci od prawej, w purpurowej sutannie. / twitter.com/@EpiskopatNews (screenshot)

  

W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie święcenia biskupie przyjął ks. Janusz Ostrowski, stając się biskupem pomocniczym Archidiecezji Warmińskiej. Głównym konsekratorem był metropolita warmiński abp Józef Górzyński, współkonsekratorami nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i arcybiskup senior archidiecezji warmińskiej Edmund Piszcz. Poprzednia taka uroczystość w archidiecezji warmińskiej miała miejsce 24 lata temu.

W homilii abp Górzyński odnosząc się do święceń powiedział, że uczestniczymy w przekazaniu Chrystusowej mocy warmińskiemu kapłanowi Januszowi, po czym odczytał nauczanie zawarte w rytuale święceń biskupich.

Ostatnia uroczystość święceń biskupich w archidiecezji warmińskiej miała miejsce 24 lata temu, kiedy sakrę przyjmował bp Jacek Jezierski. Dewizą nowego biskupa Janusza Ostrowskiego oraz programem jego biskupiej posługi są słowa „Jesu in Te confido” – „Jezu ufam Tobie”. W jego herbie na zielonym tle znalazło się srebrne przedstawienie Jezusa jako Dobrego Pasterza.

Bp Janusz Ostrowski urodził się 16 listopada 1964 r. w Olsztynie. Święcenia kapłańskie przyjął w dniu 25 maja 1991 r. w Olsztynie. Po dwóch latach pracy wikariuszowskiej (1991-1993) w parafii św. Katarzyny w Braniewie rozpoczął studia specjalistyczne z prawa kanonicznego w Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, ukończone doktoratem w 1997 r.

Po studiach mianowany sędzią Metropolitalnego Sądu Archidiecezji Warmińskiej i notariuszem Kurii Metropolitalnej oraz duszpasterzem pomocniczym w parafii akademickiej św. Franciszka w Olsztynie, a następnie wicerektorem w Wyższym Warmińskim Seminarium Duchownym „Hosianum”.

W 1999 r. wyjechał do pracy misyjnej do Afryki, gdzie pracował jako misjonarz „Fidei donum” w Togo do 2006 r.

Po powrocie do Polski kontynuował pracę duszpasterską jako wikariusz w parafii św. Wojciecha w Olsztynie (2006-2008) oraz jako sędzia Sądu Biskupiego. W latach 2007-2011 pełnił zadania postulatora diecezjalnego dwóch procesów beatyfikacyjnych o męczeństwo 46 ofiar hitleryzmu i komunizmu z okresu II wojny światowej z terenów dawnej diecezji warmińskiej. W 2008 r. mianowany kanonikiem gremialnym Kapituły Kolegiackiej w Lidzbarku Warmińskim, a w 2011 r. wiceoficjałem Trybunału Warmińskiego. Tego samego roku rozpoczął pracę jako adiunkt na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie na kierunku prawa kanonicznego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wysłali redakcji groźby i głowę barana

/ designerpoint

  

Wieniec nagrobny, odciętą głowę barana i listy z pogróżkami podrzuciły nieznane osoby do moskiewskiej redakcji niezależnej rosyjskiej "Nowej Gaziety". W załączonych listach były groźby pod adresem redakcji i dziennikarza, który pisał o rosyjskich najemnikach.

17 października do budynku, w którym znajduje się (redakcja) "Nowej Gaziety", nieznane osoby podrzuciły wieniec nagrobny z pogróżkami pod adresem jednego z dziennikarzy. 18 października w tym samym miejscu znaleziono kosz z odciętą głową barana i kolejną serią gróźb kierowanych już do całej redakcji i jej dziennikarzy 

– napisała w oświadczeniu redakcja "Nowej Gaziety".

Rzeczniczka gazety Nadieżda Prusienkowa powiedziała radiu Echo Moskwy, że wśród podrzuconych przedmiotów było zdjęcie dziennikarza Denisa Korotkowa i krótka informacja, w której został on nazwany zdrajcą.

Korotkow, jak wyjaśniła, od niedawna współpracuje z "Nową Gazietą", a w przeszłości pracował dla portalu Fontanka, gdzie publikował artykuły poświęconej rosyjskim najemnikom z tzw. grupy Wagnera. Korotkow już wcześniej otrzymywał pogróżki.

W oświadczeniu redaktorzy podkreślają, że pomówienia i fake news "prowadzą do wojen, zabójstw i napaści na działaczy społecznych i dziennikarzy". Wskazują, że w mediach społecznościowych rozpętano przeciwko "Nowej Gaziecie" kampanię fałszywych oskarżeń, a ludzie, którzy to zrobili, zdają sobie sprawę, do czego może to prowadzić "w atmosferze histerii i nienawiści, która w Rosji sięgnęła szczytów".

Chodzi m.in. o stwierdzenia, jakoby gazeta ujawniła dane rosyjskich pilotów walczących w Syrii, czym naraziła ich na niebezpieczeństwo. "To kłamstwo, zwielokrotnione przez internetowych trolli i komentarze pewnych liderów opinii, których albo kupiono, albo się wykorzystuje, stanowi realne zagrożenie dla dziennikarzy" – czytamy w komunikacie.

Autorzy oświadczenia alarmują, że w internecie pojawiają się wezwania do "fizycznego rozprawienia się" z dziennikarzami, a pod ich drzwi trafiają "złowieszcze podarunki" symbolizujące śmierć konkretnych ludzi.

Redakcja niezależnej gazety żąda przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie i zapewnienia przez władze bezpieczeństwa dziennikarzom.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl