Skąd Jakub R. weźmie 2 mln zł na kaucję? Poseł Mosiński radzi dobrze przyjrzeć się tym pieniądzom

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Przedłużono dziś areszt jednej z grubych ryb warszawskiej reprywatyzacji - Jakubowi R., byłemu wicedyrektorowi Biura Gospodarowania Nieruchomościami stołecznego ratusza. Może wyjść zza krat aresztu śledczego we Wrocławiu, jeśli wpłaci 2 mln zł. – Jeśli kaucja wpłynie, należy przyjrzeć się temu, skąd pochodziły owe pieniądze – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl poseł PiS Jan Mosiński, członek komisji weryfikacyjnej do spraw warszawskiej reprywatyzacji.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu przedłużył areszt Jakubowi R. na kolejne trzy miesiące. R. to jeden z głównych podejrzanych w śledztwie dot. warszawskich reprywatyzacji. Będzie mógł opuścić areszt. Warunek jest jeden, wpłacenie kaucji w wysokości 2 mln zł.

Zapytaliśmy członka komisji weryfikacyjnej o rzecz, która frapuje niejednego z Polaków. Skąd zwykły urzędnik weźmie 2 mln zł, by wpłacić je jako kaucję?

Jest to pytanie zasadne i trudno na nie odpowiedzieć. Jakubowi R. postawiono szereg zarzutów jeśli chodzi o reprywatyzację warszawską. W wyniku tych działań jakieś środki pozyskał, być może ma mówiąc kolokwialnie „odłożone na czarną godzinę”

– przyznał w rozmowie z niezalezna.pl Jan Mosiński.

Również Sebastian Kaleta zastanawia się, skąd urzędnik weźmie takie pieniądze.

Jeśli chodzi o pokrycie kaucji z pensji urzędnika, to nie jest to możliwe. Jeżeli wpłaci tę kaucję, to istnieje prawdopodobieństwo, domniemanie – bo dowodu na to nie ma, jest to delikatna materia - że to będą pieniądze zarobione na nieuczciwych transakcjach w Warszawie

– powiedział nam Mosiński.

Jak przyznał poseł PiS, można przyjąć, że wysokość kaucji jest w jakimś minimalnym stopniu symbolem wielkości przekrętu, jaki miał miejsce w związku z reprywatyzacją.

Podkreślam, że jako urzędnik nie mógł raczej zarobić, czy zaoszczędzić takich pieniędzy. Jest przypuszczenie, że to jest jakiś procent tego, co zarobił na nieuczciwej reprywatyzacji

– zauważył Jan Mosiński.

Nasz rozmówca dodał, że dziwi go decyzja sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, lecz nie chciał jej komentować.

Jeśli kaucja wpłynie, należy przyjrzeć się temu, skąd pochodziły owe pieniądze. Wówczas należałoby sprawdzić, kto pożyczył Jakubowi R. te środki, skąd on wziął te pieniądze

– dodał poseł PiS.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poznań: oto Mistrzowie Mowy Polskiej

Halina Frąckowiak / Ja Fryta; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Piosenkarka Halina Frąckowiak, zarządca spółki "Majątek Rogalin" Mikołaj Pietraszak – Dmowski oraz dziennikarze: Grzegorz Kajdanowicz i Grzegorz Markowski otrzymali tytuły Mistrza Mowy Polskiej 2018. Nazwiska laureatów ogłoszono w poniedziałek wieczorem podczas gali w Poznaniu.

Program społeczny Mistrz Mowy Polskiej to ogólnopolski konkurs, promujący polską mowę. Jak podkreślają organizatorzy, jego celem jest propagowanie najlepszych wzorców językowych poprzez poszukiwanie i wskazywanie osób, posługujących się polszczyzną w sposób staranny i godny naśladowania z całym jej bogactwem i kulturą.

W tym roku do tytułu Mistrza Mowy Polskiej nominowanych było 11 osób: korespondent Polskiego Radia Marek Brzeziński, aktor Andrzej Ferenc, piosenkarka Halina Frąckowiak, dziennikarz, poeta, autor tekstów Marek Gaszyński, propagator gwary poznańskiej z "Radia Merkury" Jacek Hałasik, dziennikarz TVN24 Grzegorz Kajdanowicz, dyrygent Marcin Sompoliński, dziennikarz "Szkła Kontaktowego" w telewizji TVN 24 Grzegorz Markowski, rolnik, zarządca spółki "Majątek Rogalin" Sp. z o.o. Mikołaj Pietraszak-Dmowski, dziennikarka Polskiego Radia, prowadząca audycję "zagadkowa Niedziela" Katarzyna Stoparczyk, oraz dziennikarz, satyryk i aktor Grzegorz Wasowski.

Wyboru Mistrza Mowy Polskiej dokonuje co roku grono ekspertów złożone m.in. z językoznawców, literaturoznawców i socjologów języka. W tym roku zdecydowali oni, że tytułem Mistrza Mowy Polskiej wyróżnionych zostanie czworo kandydatów. mistrzami zostali: piosenkarka Halina Frąckowiak, zarządca spółki "Majątek Rogalin" Sp. z o.o. Mikołaj Pietraszak – Dmowski oraz dziennikarze: Grzegorz Kajdanowicz i Grzegorz Markowski. Tytuł „Vox Populi” Mistrza Mowy Polskiej otrzymała natomiast dziennikarka Katarzyna Stoparczyk.

W trakcie gali finałowej, która odbyła się w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, Akademia Mistrzów Mowy Polskiej ogłosiła także tegorocznego laureata tytułu Kuźni Mistrzów Mowy Polskiej. Wyróżnienie to przyznawane jest inicjatywom lub placówkom publicznym zaangażowanym w krzewienie kultury i piękna mowy ojczystej. Tegoroczny tytuł Kuźni Mistrzów Mowy Polskiej otrzymała Poradnia Językowa PWN, z kolei tytuł „Vox Populi” trafił do Zespołu Szkół Ogólnokształcących w wielkopolskim Śremie.

Podczas gali nagrodę specjalną - Wawrzyn Mowy Polskiej – otrzymał aktor Franciszek Pieczka.

Wśród dotychczasowych laureatów tytułu Mistrz Mowy Polskiej znajdują się m.in.: Jeremi Przybora, Gustaw Holoubek, Irena Kwiatkowska, Danuta Szafarska, Stefan Stuligrosz czy Wojciech Młynarski.

Program Mistrz Mowy Polskiej został objęty Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Poznania, Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Marszałka Województwa Mazowieckiego, Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy oraz Dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl