Na terenie dawnego getta odsłonięto „Drzewo Łez”

Fotografia z Raportu Stroopa. Oryginalny niemiecki podpis: „Siłą wydobyci z bunkrów” / By nieznany (Franz Konrad przyznał się do wykonania wielu fotografii, jednak najprawdopodobniej część zrobili fotografowie Propaganda Kompanie nr 689.[7][8]) - https://research.archives.gov/description/6003996, Domena publiczna, https://commons.wikim

Na terenie dawnego getta warszawskiego, w którym Żydzi 75 lat temu podjęli bohaterską walkę z Niemcami, odsłonięto dziś na pl. Grzybowskim "Drzewo Łez". To żywy pomnik - wierzba płacząca, która symbolizuje żydowskie i polskie matki ratujące dzieci.

Wierzba poświęcona jest Matkom Żydowskim, które przeżyły najstraszniejszy dramat – oddania własnego dziecka na "aryjską stronę", by miało szansę na przeżycie, jak również Matkom Polskim, które te dzieci ratowały, z narażeniem życia swojego i swoich bliskich

- poinformowała Gołda Tencer, dyrektor Teatru Żydowskiego i założycielka Fundacji Shalom.

Ta wierzba to płacz matek, to korzenie, które naród żydowski zapuścił na polskiej ziemi, to nowe pędy i liście – kolejne pokolenia Żydów i Polaków, którzy żyją na tej ziemi, odwiedzają ją, którzy powinni o tym pamiętać. Irena Sendlerowa żałowała, że nie zdążyła napisać książki o kobietach, których dzieci ratowała. Trzeba o tym mówić, by już nigdy, żadne matki nie musiały takich dramatów przeżywać

- powiedziała Gołda Tencer.

W uroczystości odsłonięcia drzewka, które od czwartku rośnie na skwerze w pobliżu Kościoła Wszystkich Świętych, wzięli udział m.in. przedstawiciele gminy żydowskiej w Warszawie, polscy Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata oraz mieszkańcy stolicy.

Fundacja Shalom i Teatr Żydowski zapowiedziały też, że jeszcze dziś - w związku z 75-leciem wybuchu powstania w getcie warszawskim - odbędzie się premiera spektaklu "Jest taka ulica w Warszawie, zwie się ulicą Miłą. Kto płacze?" na podstawie "Pieśni o zamordowanym żydowskim narodzie" Icchaka Kacenelsona.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tajemnicza śmierć marynarza. Sanepid zlecił sekcję zwłok

/ Fotomag/Gazeta Polska

W szpitalu w Świnoujściu zmarł Filipińczyk, który przypłynął na statku z Liberii. Drugi członek załogi statku jest w szczecińskim szpitalu. Jak informuje rzeczniczka wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej Małgorzata Kapłan, Sanepid zlecił już sekcję zwłok mężczyzny, aby sprawdzić, czy przyczyną był wirus.

Wiadomo już, że zmarł obywatel Filipin przywieziony do świnoujskiego szpitala ze statku, który przypłynął do Świnoujścia z Liberii.

Drugi z członków załogi jest w szczecińskim szpitalu.

O sprawie poinformował lokalny portal internetowy iswinoujscie.pl; według dziennikarzy, mężczyzna został przywieziony do szpitala „z dużym krwotokiem i zasłabnięciem” i zmarł mimo reanimacji.

Jak podano na portalu, rozpoczęto procedury sanitarno-epidemiologiczne, które objęły również załogę szpitala, a sprawą zajęła się prokuratura.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl