Działki za pół ceny dla rodzin z 500+

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Gmina Kurzętnik (Warmińsko-mazurskie) przygotowała na sprzedaż działki budowlane z 50-procentową bonifikatą dla osób korzystających z programu "Rodzina 500 plus". To już druga tego typu oferta tamtejszego samorządu, za pierwszym razem skorzystało z niej 45 rodzin.

Jak poinformował wójt Kurzętnika Wojciech Dereszewski, do kupienia są działki we wsi Szafarnia, przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną, uzbrojone w sieć wodociągową i elektryczną. Pierwszych 13 z nich gmina sprzedała przed kilku dniami, a 11 maja ogłosi przetargi na kolejnych 36 działek.

Nabywcom, którzy są beneficjentami rządowego programu "Rodzina 500 plus", zostanie udzielona bonifikata w wysokości 50 proc. ceny podstawowej oferowanych nieruchomości. Oznacza to, że taki nabywca może kupić 7-arową działkę za 11,2 tys. zł netto (po 16 zł za 1 m kw.). To znacznie taniej niż wynosi średnia cena działek budowlanych w regionie.

Warunkiem skorzystania z bonifikaty jest dysponowanie decyzją o przyznaniu świadczenia wychowawczego z programu 500 plus. Kupujący mają zobowiązać się, że nabytej ziemi nie odsprzedadzą przez 10 lat, mogą natomiast przekazać ją w tym czasie swoim dzieciom. Jedna rodzina może kupić z bonifikatą tyle działek, na ile dzieci otrzymuje świadczenia.

Kurzętnik był pierwszym gminnym samorządem w Polsce, który już w 2016 r. - w kilka miesięcy po wejściu w życie rządowego programu - przygotował ulgi dla rodzin z dziećmi pod hasłem "Dobrze wykorzystaj 500 plus - działki za pół ceny". Gmina od tamtej pory sprzedała 45 działek w miejscowości Tereszewo.

Wójt powiedział, że bardzo duże zainteresowanie tamtą ofertą spowodowało, że teraz gmina oferuje kolejne działki na tych samych zasadach. Dodał, że na działkach w Tereszewie, które kupili m.in. nabywcy ze Śląska i woj. mazowieckiego, powstały już pierwsze domy jednorodzinne.

- Naszym celem jest poprawa demografii w gminie. Chcemy kontynuować te działania, bo widzimy, że jest przyrost liczby mieszkańców i zbliżamy się do dodatniego wskaźnika migracji. Chodzi nam o to, żeby zatrzymać przede wszystkim odpływ młodej wykwalifikowanej kadry - mówił Dereszewski.

Jak dodał, z tego samego powodu gmina przygotowała program wsparcia budownictwa wielorodzinnego dla osób, których nie stać na budowę własnego domu. Planuje budowę pięciu bloków ze 160 mieszkaniami na wynajem, z opcją docelowego przeniesienia własności na najemcę.

Dereszewski poinformował również, że gmina pracuje obecnie nad przygotowaniem kolejnego programu, tym razem pod nazwą "Działki Senior plus". Zamierza wystawić na sprzedaż 55 działek rekreacyjnych w Mikołajkach nad Jeziorem Skarlińskim. Mogliby je kupić z ulgą seniorzy z całego kraju, a 50-proc. bonifikata ma być udzielana na podstawie decyzji o przyznaniu emerytury.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bieszczady: możliwe załamanie pogody

/ jarekgrafik

  

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim w ciągu dnia można spodziewać się załamania pogody. Mogą pojawić się opady deszczu. Po silnych wiatrach w ostatnich dniach na niektórych szlakach górskich leżą wiatrołomy.

"We wtorek rano w Ustrzykach Górnych były trzy stopnie Celsjusza. Jest pochmurnie. Wieje tam słaby wiatr, a widoczność nie przekracza jednego kilometra"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Hubert Marek.

Z kolei w Cisnej termometry pokazywały cztery stopnie. W Cisnej jest bezwietrznie, a widać w promieniu pięciu kilometrów.

"W Bieszczadach w ciągu dnia należy spodziewać się ochłodzenie oraz opadów deszczu" - powiedział ratownik dyżurny.

Wybierający się w góry powinni pamiętać o odpowiednim stroju i obuwiu. "Warunki mamy późnojesienne. Konieczne są czapki i rękawiczki. Bierzemy też ze sobą termosy z ciepłą herbatą. Powyżej górnej granicy lasu, gdzie jest zero stopnia Celsjusza, odczuwalna temperatura powietrza wynosi kilka stopni poniżej zera" - dodał Marek.

Ratownik dyżurny zwrócił uwagę, że po ostatnich silnych wiatrach niektóre szlaki górskie tarasują połamane gałęzie, a czasami także drzewa.

Marek zauważył, że idąc w górę, turyści "zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy", a w nim zainstalowaną aplikację "Ratunek". "Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych" - zaznaczył.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl