DOOH – innowacja w komunikacji i reklamie

/ meguraw645; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Firmy, chcąc skutecznie dotrzeć do odbiorców i wyróżnić się na tle konkurencji korzystają z różnych kanałów komunikacji. Mając szeroki wybór sposobów promowania swoich produktów i usług, najchętniej korzystają z telewizji, prasy, radia i Internetu. Obok nich funkcjonuje także reklama zewnętrzna - najstarsza forma - która jest doskonałym uzupełnieniem kampanii reklamowych. Nowoczesne technologie, w połączeniu z tradycyjną formą reklamy zewnętrznej, tworzą cyfrowe medium zewnętrzne zwane DOOH (digital out of home), które ze względu na swoje innowacyjne możliwości ma ogromny potencjał rozwoju. Reklamy wyświetlane na ekranach LED rozmieszczonych w przestrzeni miast przyciągają wzrok odbiorców i są przez nich zapamiętywane.

Jako odbiorcy różnych rodzajów mediów mamy możliwość pominięcia niektórych reklam, przewijając je np. w telewizji lub korzystając z ad blokerów dostępnych na komputerach i urządzeniach mobilnych. Znacznie trudniej jest natomiast nie zauważyć reklamy na cyfrowym ekranie znajdującej się w przestrzeni miejskiej. Reklama zewnętrzna zwraca uwagę szerokiej grupy ludzi znajdujących się poza domem, dzięki czemu świetnie sprawdza się w promowaniu różnego rodzaju usług czy wydarzeń. W ten sposób spełnia swoją rolę w 100%.
 
Wybór odpowiedniego medium do promowania oferty firmy to jednak nie wszystko. Kluczem do przeprowadzenia udanej kampanii DOOH jest umiejętne wykorzystanie jego możliwości. Ważna jest kreatywność w generowaniu pomysłów na reklamę i oryginalny przekaz, a także sposób oraz miejsce jej wyświetlania. Kreacja spotu jest odpowiedzialna za przyciągnięcie uwagi konsumenta, poprzez tworzenie niezapomnianych wrażeń i motywowanie odbiorcy do zakupu produktu lub usługi. Ważne jest zatem, aby odpowiednio korzystać z zalet reklamy zewnętrznej.  
 
Przekonała się o tym m.in. stacja telewizyjna UKTV, która chcąc wypromować nową serię popularnego reality show skorzystała z możliwości reklamy DOOH. Reklamowano nową serię brytyjskiego programu, w którym dwie drużyny celebrytów zostały pozostawione w prawdziwie przerażającej gotyckiej rezydencji na pięć nocy. Cyfrowa kampania OOH oparta na treściach pobieranych w czasie rzeczywistym prezentowała najciekawsze i najstraszniejsze momenty programu. Spoty były codziennie aktualizowanie i każdego dnia ujawniały coraz to nowsze, ciekawsze kulisy programu. Kampania była prowadzona od 21 do 25 lutego na 950 ekranach w Wielkiej Brytanii. Oryginalny pomysł promocji reality show zaciekawił szerokie grono odbiorców.
 
Z kolei pewna brytyjska firma ubezpieczeniowa postanowiła promować swoje usługi w nieco odmienny i oryginalny sposób. W kampanii DOOH informowała odbiorców o miejscu i czasie ataków w sieci, w celu zwiększenia świadomości na temat cyberprzestępczości. Informacje na temat ataków, wyświetlane na ekranach opierały się na prawdziwych danych i ukazywały skalę przestępstw dokonywanych w sieci każdego dnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, knowledgehub.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Więzienie za rozboje na pracownicach parabanku

/ succo

  

Na rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności skazał Sąd Okręgowy w Kielcach 19-latka oskarżonego o dokonanie rozbojów na pracownicach jednej z placówek parabankowych w Skarżysku-Kamiennej (świętokrzyskie).

Mężczyzna, zastraszając kobiety nożem, zrabował pieniądze i telefon. Wyrok nie jest prawomocny.

Do rozbojów doszło wiosną, w placówce parabanku, mieszczącej się przy ul. Sokolej w Skarżysku-Kamiennej. W marcu uzbrojony w nóż sprawca zagroził pracownicy placówki finansowej pozbawieniem życia (przykładał nóż do skroni kobiety) i zażądał wydania pieniędzy, a następnie ukradł 1,8 tys. zł i wart 400 zł telefon komórkowy. W kwietniu w tej samej placówce mężczyzna w podobny sposób groził innej pracownicy. Wtedy jego łupem padło 870 zł.

Wkrótce po drugim zdarzeniu policja zatrzymała podejrzewanego o napady 19-letniego Krystiana K. ze Starachowic.

Prokuratura oskarżyła mężczyznę o dokonanie rozbojów na pracownicach parabanku. Jak informował we wrześniu rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy, m.in. zeznania świadków, oględziny miejsc i przedmiotów oraz zapisy monitoringu, a także opinie biegłych potwierdziły popełnienie przez Krystiana K. dwóch rozbojów. Mężczyzna w śledztwie przyznał się do zarzutów, złożył wyjaśnienia – podobnie podczas sądowego procesu.

Prokuratura domagała się dla Krystiana K. kary pięciu lat pozbawienia wolności. Obrona wniosła o rok więzienia w zawieszeniu.

Sąd uznał Krystiana K. winnym i orzekł karę roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności, tysiąc zł grzywny i obowiązek zadośćuczynienia dwóm pracownicom parabanku – zapłaty im po 5 tys. zł. Orzekł także o obowiązku naprawnienia szkody na rzecz właścicieli firmy pożyczkowej i zapłaty im zrabowanych 1,8 tys. zł – zastrzegając, że oskarżony pieniądze już zwrócił w trakcie procesu (z kolei pieniądze z drugiego napadu zabezpieczono podczas zatrzymania K.)

Przewodnicząca składu orzekającego sędzia Monika Horecka podkreśliła, że wina oskarżonego nie budzi wątpliwości, o czym świadczą jego wyjaśnienia i materiał dowodowy.

Sąd ustalił, że stopień społecznej szkodliwości czynów, jakich dopuścił się mężczyzna, jest znaczny. Orzekając o wymiarze kary, sąd uwzględnił to, że Krystian K. jest osobą młodocianą, w pełni przyznał się do popełnionych czynów i opisał ich okoliczności, także to, że naprawił on w całości wyrządzoną szkodę i wyraził skruchę, dlatego nadzwyczajne złagodził karę (wg. kodeksu karnego najmniejsza kara za czyny zarzucane mężczyźnie to 3 lata więzienia).

Sąd zwrócił także uwagę na sytuację pokrzywdzonych – byłych pracownic parabanku, które po całym zdarzeniu do dzisiaj zmagają się z traumą, nie były w stanie dalej tam pracować i musiały szukać innego zatrudnienia. Jak uzasadniała sędzia Horecka, to m. in. dlatego sąd nie rozważał warunkowego zawieszenia wykonywania kary dla K. Sąd wziął też pod uwagę to, że oskarżony starannie zaplanował napady – przebrał się, sprawdził teren, zasłaniał sobie twarz.

"Sąd wierzy, że oskarżony żałuje i że ta skrucha, którą wyraził, jest szczera, ale tak naprawdę należy rozważyć, czego żałuje oskarżony – czy tego, że popełnił te czyny, czy tego, że został złapany w wyniku pościgu po drugim z tych czynów? Przecież gdyby tak naprawdę żałował tych czynów, to poprzestałby na pierwszym, drugiego by nie popełnił (…) Dopiero ujęcie sprawcy spowodowało, że zaczął się zastanawiać nad swoim postępowaniem, a przede wszystkim nad jego skutkami"

– argumentowała sędzia.

Sąd nie podzielił stanowiska skarżonego, że powodem napadów miała była jego wyjątkowo trudna sytuację finansową i życiowa. Sąd ocenił, że chodziło raczej o chęć wygodnego życia i łatwego zdobycia pieniędzy – za pieniądze z pierwszego napadu K. m. in. wypożyczył samochód. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl