Janusz Walentynowicz mocno o Smoleńsku: Nikt przy zdrowych zmysłach nie przyjmie, że był to zwykły wypadek

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

– To nie jest kwestia wiary, ponieważ jestem człowiekiem o niższym poziomie wykształcenia niż naukowcy pracujący w podkomisji. Przyjmuję to, co mówią naukowcy i to, co zostało zaprezentowane jest bardzo wiarygodne – powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl syn śp. Anny Walentynowicz.

Janusz Walentynowicz, syn śp. legendy "Solidarności" Anny Walentynowicz, w rozmowie z portalem Niezalezna.pl powiedział, że oglądał w telewizji prezentację i główne założenia raportu technicznego podkomisji smoleńskiej.

To nie jest kwestia wiary, ponieważ jestem człowiekiem o niższym poziomie wykształcenia niż naukowcy pracujący w podkomisji. Przyjmuję to, co mówią naukowcy i to, co zostało zaprezentowane jest bardzo wiarygodne. Oczekuję teraz na raport końcowy. Wiemy, że w Smoleńsku była ingerencja osób trzecich, że najprawdopodobniej doszło do eksplozji i nikt przy zdrowych zmysłach nie przyjmie, że był to zwykły wypadek. Samolot nie jest w stanie się tak zachować, nawet przy znacznej prędkości, przy zwykłym uderzeniu w ziemię – powiedział.

Zdaniem syna Anny Walentynowicz "diabeł tkwi w szczegółach".

Do mnie wszystko to trafia, ale może znaleźć się jakiś super mądry pan profesor w świecie, niekoniecznie dobrze życzący Polsce, który to podważy, dlatego też oczekuję na raport końcowy. Czekałem osiem lat, więc mogę poczekać jeszcze – wskazał.

Janusz Walentynowicz podkreślił, że "z olbrzymim szacunkiem odnosi się do pracy, którą wykonał pan minister Macierewicz, olbrzymie chapeau bas dla osób pracujących w podkomisji, bo wykonały olbrzymią pracę".

ZACHĘCAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W AKCJI PORTALU NIEZALEZNA.PL 

UDOSTĘPNIJ raport o katastrofie smoleńskiej! Niech świat dowie się prawdy o 10 IV 2010 r.! NASZA AKCJA

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Żywiec: PiS kontra partia Gowina

/ Silar; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Kandydat PiS na burmistrza Żywca Andrzej Widzyk skrytykował lokalne struktury partii Porozumienie za poparcie w wyborach obecnego włodarza miasta Antoniego Szlagora. „Dobrze mieć dwóch kandydatów” – odpowiedział Mariusz Bury z partii Jarosława Gowina.

Widzyk skierował list do prezesa Porozumienia, wicepremiera Jarosława Gowina. „Składam na pana ręce protest przeciw działaniom władz lokalnych Porozumienia w powiecie żywieckim. 19 września oficjalnie poparły kandydaturę Antoniego Szlagora" - napisał w liście, który opublikował na swojej stronie na portalu społecznościowym. Jak podkreślił, "decyzja ta jest zaskoczeniem dla środowisk prawicowych, ponieważ Antoni Szlagor wielokrotnie krytykował działania rządu Zjednoczonej Prawicy". Widzyk przypomniał, że 1 maja poparcia Szlagorowi udzieliły lokalne struktury SLD.

Kandydat PiS podkreślił, że wsparcie dla obecnego burmistrza „jest wielkim błędem i szkodzi Zjednoczonej Prawicy, która powinna wspierać wyłonionych z własnego grona kandydatów, a nie postkomunistów”.

Mariusz Bury, lider Porozumienia w powiecie żywieckim, zaznaczył, że krok przez nich podjęty wzmacnia prawą stronę w mieście. „W tej chwili prawica ma jednego kandydata wystawionego przez PiS i drugiego popieranego przez Porozumienie Jarosława Gowina. Antoni Szlagor jest potentatem i powinien zostać ponownie wybrany” – uważa Bury.

Według niego jeden kandydat obozu prawicy w wyborach, przy wielu pretendentach – jak się wyraził – „anty-PiS”, miałby mniejsze szanse. „Teraz szanse, że w drugiej turze znajdzie się przynajmniej jeden kandydat prawicowy, są większe. Czy to będzie osoba bezpośrednio wystawiona przez środowisko PiS, czy kandydat popierany przez Porozumienie, to nadal będzie to kandydat prawicy” – podkreślił Bury.

Jeden z liderów PiS na Żywiecczyźnie, poseł Kazimierz Matuszny powiedział że list do Jarosława Gowina był indywidualną inicjatywą Widzyka. „Ja go jeszcze nawet nie widziałem” – podkreślił.

Poseł zaznaczył zarazem, że negatywnie odbiera decyzję Porozumienia. „Politycznie jest to negatywne. Mamy swojego kandydata i powinniśmy go popierać. Żywiec jest jednak skomplikowanym miastem” – zauważył Matuszny.

O fotel burmistrza Żywca oprócz obecnego szefa magistratu Antoniego Szlagora, który kandyduje z własnego komitetu „Naprzód Żywiec” oraz wspieranego przez PiS Andrzeja Widzyka, ubiega się m.in. także posłanka PO Małgorzata Pępek. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl