Otrzymałeś taki SMS? Lepiej nie reaguj na niego. W przeciwnym razie możesz paść ofiarą oszustów

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/StockSnap

Na sms-y, informujące o przesyłce z MediaMarkt za 1 zł, najlepiej nie reagować - powiedział PAP szef serwis niebezpiecznik.pl Piotr Konieczny. - MediaMarkt ani podmioty współpracujące z nami nie prowadzą takiej promocji i nie są nadawcą tych wiadomości - powiedziała PR Manager sieci sklepów Wioletta Batóg.

Sms-y, przychodzące do abonentów m.in. sieci Play, zapraszają do odbioru paczki z MediaMarkt, w której jest iPhone X. Należy tylko opłacić koszty przesyłki (w wysokości 1 zł). Telefon ma być nagrodą dla klientów MediaMarkt z okazji jubileuszu sklepu.

Po kliknięciu w link, nadesłany sms-em, abonent sieci komórkowej jest przekierowywany do strony internetowej, gdzie w kolejnych krokach ma podać dane osobowe oraz dane karty płatniczej, aby zabezpieczyć wysłanie nagrody.

- W ostatnich tygodniach obserwujemy coraz częstsze oszustwa zaczynające się od wiadomości sms, w której znajduje się link do strony informującej o wygraniu jakiegoś smartfona albo bonu do popularnego supermarketu

 - powiedział szef zespołu bezpieczeństwa serwisu niebezpiecznik.pl Piotr Konieczny.

Jak powiedział Konieczny, "na takie wiadomości najlepiej nie reagować. Ale jeśli ktoś, w przypływie zmęczenia, postanowił wypełnić formularz 'odbioru nagrody' i podał w nim swoje dane osobowe albo co gorsza numer karty płatniczej, to powinien natychmiast wykonać dwie czynności: skontaktować się ze swoim bankiem i wykonać operację cofnięcia transakcji, czyli tzw. chargeback. Każdy posiadacz karty płatniczej, zarówno debetowej jak i kredytowej, ma możliwość bezpłatnego wycofania się z transakcji, jeśli poczuł się oszukany" - tłumaczy Konieczny.

Jak dodał szef zespołu bezpieczeństwa serwisu niebezpiecznik..pl należy także "wysłać do organizatora konkursu sprzeciw wobec przetwarzania danych osobowych w celach marketingowych oraz wobec przekazywania danych innym podmiotom".

PR Manager MediaMarktSaturn Polska Wioletta Batóg oficjalnie dementuje wysyłanie sms-ów przez sieć sklepów.

"W związku z sygnałami, jakie MediaMarkt otrzymuje od swoich klientów o pojawieniu się fałszywej promocji, rozsyłanej za pośrednictwem wiadomości SMS pod hasłem 'MediaMarkt - Rozpoczęliśmy nasze urodzinowe rozdanie' informujemy, że MediaMarkt ani podmioty współpracujące z nami nie prowadzą takiej promocji i nie są nadawcą tych wiadomości".

Rzeczniczka dodała, że "autorzy bezprawnie podszywają się pod markę MediaMarkt i tym samym naruszają nasze prawa".

- W związku z tym MediaMarkt oświadcza, że wyżej wymienione działania i treści rozpowszechniane w ramach tych działań nie stanowią oferty firmy MediaMarkt. Podejmujemy w tej sprawie stosowne kroki prawne

 - powiedziała.

- Informacje o akcjach promocyjnych i konkursach organizowanych przez MediaMarkt są zamieszczane wyłącznie w oficjalnych kanałach informacyjnych MediaMarkt Polska oraz na stronie internetowej mediamarkt.pl

 - dodała Batóg.

- Wszystkie akcje promocyjne oraz konkursy, które pojawiają się na innych fanpage'ach oraz w innych miejscach w Internecie, nie są organizowane przez MediaMarkt. Uczestnictwo w nich może grozić zainfekowaniem komputera/smartfona wirusem oraz wyciekiem danych osobowych w niepowołane ręce

 - przestrzega rzeczniczka.

Marcin Gruszka, rzecznik sieci Play także odcina się od sms-ów, zapraszających po odbiór nagrody. "Nie mamy z tą akcją nic wspólnego" – powiedział.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wirus ebola zbiera śmiertelne żniwo

/ pixabay.com

Do 26 wzrósł bilans ofiar śmiertelnych eboli w Prowincji Równikowej w Demokratycznej Republice Konga (DRK) - powiadomiło tamtejsze ministerstwo zdrowia. Łącznie od kwietnia w regionie odnotowano 46 przypadków zakażenia tym wirusem.

Prezydent DRK Joseph Kabila w sobotę przewodniczył spotkaniu poświęconemu sytuacji związanej z wzrastającą liczbą zakażeń. Uczestnicy posiedzenia podjęli decyzję o zwiększeniu wydatków na reagowanie kryzysowe oraz zaakceptowali wprowadzenie darmowej opieki zdrowotnej w obszarach, w których dochodzi do zachorowań.

W czwartek wirus dotarł do 1,5-milionowego miasta Mbandaka. Od tamtej pory w mieście odnotowano cztery przypadki zakażenia - podał Reuters.

W mieście podwyższono środki bezpieczeństwa. Władze apelują, aby mieszkańcy witali się słownie lub skinieniem głowy, bez bezpośredniego kontaktu cielesnego. Przed wejściem do wielu budynków umieszczono pojemniki z mydłem. Na lotnisku służby sprawdzają temperaturę podróżujących.

Obecny wybuch epidemii eboli w DRK jest już dziewiątym z kolei od 1976 roku.

Wirus szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi zakażonych ludzi i zwierząt, nie roznosi się drogą kropelkową. Jest w stanie przetrwać w organizmie nosiciela do roku i może zostać przeniesiony drogą płciową. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl