Tomasz Sakiewicz: I RP była odtworzeniem całego Cesarstwa Rzymskiego - wschodniego i zachodniego

Tomasz Sakiewicz / screen youtube.com/Forum Polonijne

  

W Europie, od podziału Cesarstwa Rzymskiego, istniała idea odtworzenia Rzymu. Odtwarzany jest on na różne sposoby. Germanie chcieli go odtworzyć w formie cesarstwa germańskiego, tyle tylko, że jest to oparte o modłę zachodnią. Co genialnego miała I RP? Otóż była odtworzeniem tradycji całego Rzymu - wschodniego i zachodniego, ponieważ prawosławie przeżyło tylko w I RP. (...) Dziedzicem Bizancjum stał się Kijów (...).  Czym była I RP? Demokracją rzymską po stronie Korony i państwem bizantyjskim po stronie Rusi i Litwy - mówił podczas wykładu w ramach V Forum Polonijnego w amerykańskiej Częstochowie Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

W sobotę, 14 kwietnia, podczas V Forum Polonijnego w amerykańskiej Częstochowie - Doylestown Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" w ramach panelu dotyczącego 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości wygłosił wykład pt. "Aktualna sytuacja polityczna Polski na tle stosunków międzynarodowych - tło historyczne". Poniżej publikujemy fragment wykładu oraz nagranie prezentujące całość prelekcji. 

Jak Państwo wiedzą, miało miejsce w zeszłym roku niezwykłe wydarzenie. Prezydent Trump przyjechał do Polski i zaczął opowiadać polską historię. I on ją zaczął opowiadać nieźle, z pełnym zrozumieniem (...)  z dużym wyczuciem polskości. To, że opowiedział świetnie o Powstaniu Warszawskim, to kwestia jego polskich doradców, ale mówił o czymś więcej. On mówił o Międzymorzu. To jest taka wspaniała część historii, której nie znają Polacy - bo im zakazano, bo było wytarte na swój sposób z naszej świadomości i to, czym rzeczywiście była I RP zostało bardzo skutecznymi zabiegami zniszczone w świadomości i patriotyzmie Polaków, i zastąpione pewnym ersatzem, produktem najpierw carskiej Ochrany, potem komunistycznej propagandy

- podkreślił na wstępie redaktor naczelny "GP".

Tomasz Sakiewicz stwierdził, że polski patriotyzm wielokulturowy starano się zastąpić nieznanym w Polsce patriotyzmem etnicznym.

-Był w tym pewien bardzo istotny zabieg, który miał służyć odizolowaniu Polski od wielkich projektów geopolitycznych i politycznych

- dodał.

Teraz podam definicję pewnego organizmu - wielokulturowy, wielonarodowy kraj opierający się na wspólnych wartościach. Jakiego kraju jest to definicja? Można się zastanowić, będąc w tym miejscu - USA czy I RP? Problem jest taki, że I RP była 500 lat wcześniej, przynajmniej w tej formie, niż Stany Zjednoczone. I kiedy zdamy sobie z tego sprawę, kiedy zgłębimy tę historię i poznamy prawdziwą historię Polski, którą znamy w ten sposób, że uczymy się wyrywkowo z różnych źródeł, a nie rozumiemy jej sensu, czym ona w rzeczywistości była, to dopiero nas uderza, że pierwsze stany zjednoczone i to jak wielobarwne, utworzyli nasi przodkowie i dopiero Amerykanie i wiele innych nacji, także założyciele UE, od nas się uczyli

- kontynuował Tomasz Sakiewicz.

Jesteśmy przedstawicielami niesamowitego narodu z niesamowitą historią, i nie dlatego, że wygrywaliśmy bitwy w stylu Termopil, albo chociaż byliśmy w stanie takiego poświęcenie dokonać. I nie dlatego, że mieliśmy w tym czasie najlepszą jazdę świata, która w 300 osób rozbijała kilkanaście tysięcy przeciwników, ale dlatego, że stworzyliśmy najwspanialszy projekt geopolityczny ówczesnego czasu, który promieniuje dzisiaj na poglądy polityczne największych mocarstw świata - którego boją się Rosjanie, a fascynują się nim Amerykanie

- zauważył redaktor naczelny "GP".

W dalszej części Tomasz Sakiewicz wskazał, że istotną cechą wspólną łączącą I RP z USA są wolności i przywileje obywatelskie. Inną ważną cechą jest zdolność wyboru.

Otóż demokracja nie była nieznana w czasach I RP, była znana tysiące lat wcześniej. Mamy przykład albo w formie placu, gdzie zbierali się Słowianie, albo ukraińskiego Majdanu. To nie przypadek, że Ukraińcy na Majdanie obalają swoje władze, bo tam tworzyli demokrację. Na placu, na majdanie Słowianie wybierali swoje władze. Plus mamy demokrację grecką, która później emanowała na demokrację rzymską. To są demokracje miejskie. Łatwo jest w mieście wybrać wodza. Problem zaczął się wtedy, kiedy wodza trzeba wybrać na większym terytorium, kiedy te małe demokracje zaczynają tworzyć struktury państwowe. Wtedy skądś władza musi pochodzić

- tłumaczył.

Jakim genialnym odkryciem posłużyli się Polacy? Znają to Amerykanie jako coś archaicznego - system elektorski. Skoro cały naród nie może wybrać (...), więc trzeba było wymyślić sposób wyboru i Polacy to wymyślili. System elektorski służył wyborowi króla. Amerykanie mieli gotowy projekt, jak wybrać prezydenta. Bez tego nie istniałaby demokracja. Dopiero, gdy wprowadzono system elektorski, wtedy nastała demokracja, bo ona nie potrzebuje tylko idei, ale też realnych mechanizmów działania. I RP uczy demokracji, uczy jak ją mechanicznie i technicznie wprowadzić, wszystkie pozostałe demokracje świata

- podkreślił redaktor Sakiewicz.

Jeszcze jedna ciekawa idea - w Europie od podziału Cesarstwa Rzymskiego istniała idea odtworzenia Rzymu. Odtwarzany jest na różne sposoby. Germanie chcieli go odtworzyć w formie cesarstwa germańskiego, tyle tylko, że jest to oparte o modłę zachodnią. Co genialnego miała I RP? Otóż była odtworzeniem tradycji całego Rzymu - wschodniego i zachodniego, ponieważ prawosławie przeżyło tylko w I RP. Nie było w zasadzie prawosławia poza I RP, bo fala turecka i mongolska zepchnęła tę religię. Dziedzicem Bizancjum stał się Kijów, a Rosja bardzo mocno rywalizuje, kto jest dziedzicem prawosławia i Bizancjum.  Czym była I RP? Demokracją rzymską po stronie Korony i państwem bizantyjskim po stronie Rusi i Litwy

- wskazał Tomasz Sakiewicz.

Zachęcamy do obejrzenia całości wykładu Tomasza Sakiewicza w Doylestown:

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: youtube.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Towarzysz Birkut” alarmuje ws. polskiej demokracji i przewiduje... rychły koniec „pisowskiej” władzy

/ twitter.com/screenshot/@PSzubartowicz

  

Aktor Jerzy Radziwiłowicz wypowiedział się dla tygodnika wydawanego przez szwajcarsko - niemiecką firmę - Ringier Axel Springer. Jak można się było spodziewać, lamentował nad stanem polskiej demokracji pod rządami PiS. Konkretnie nie wie, co mu najbardziej uwiera, ale sięgając po cytat z filmu Wajdy przewiduje, że wkrótce musi nastąpić jakiś spektakularny przełom - co może przecież oznaczać powrót do władzy sprawdzonych towarzyszy z Platformy. Posługując się kolejnym cytatem podpowiada "obrońcom demokracji" jak zachować się w tych trudnych dla nich czasach - „Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz”. Trudno jednoznacznie odczytać myśl aktora Radziwiłowicza, ale wyczuwamy w niej pewne zniechęcenie i rezygnację...

W wywiadzie dla "Newsweek"a Jerzy Radziwiłowicz ubolewa nad sytuacją społeczno - polityczną w Polsce.

Pytany dlaczego zaangażował się w czytanie konstytucji oznajmił, że chce dać głos w tej sprawie oraz, że to minimum tego, co może zrobić.

Piękny tekst preambuły naszej konstytucji czytam publicznie już dwa i pół roku. Pierwszy raz stało się to, gdy rozpoczęło się niszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Było dla mnie jasne, że PiS bierze się za bary z tą instytucją nie po to, aby polepszyć jej prace. Od początku miałem poczucie, że rządzi nami chuligańska formacja, która zmierza w złą stronę. Do partii Kaczyńskiego nie mam za grosz zaufania od czasu pierwszych rządów. Już to, co robili w latach 2005-2007 przerażało mnie, ale wtedy mieli za mało czasu i możliwości, aby dokonać tego, co teraz.

- mówi "Newsweekowi" aktor.

Dość szybko aktor zaczął cytować dialogi z filmu Wajdy "Człowiek z marmuru", w którym sam grał główną rolę - przodownika pracy Mateusza Birkuta. Dla Radziwiłowicza "kłamstwa, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia". W tym właśnie momencie posypały się cytaty z „Czlowieka z marmuru” - „Cegła cały czas jest przez władzę podgrzewana. Kwestią czasu jest to, kiedy zacznie parzyć”.

Aktor uważa, że PiS jest obecnie bardziej brutalny i skuteczny, niż w czasie poprzednich rządów.

Nie muszą układać się z nikim w koalicji. Gdy większość sejmowa spadła im z nieba, zrozumieli, że hulaj dusza, więc robią, co chcą.

- ocenia Radziwiłowicz.

Słychać jednak w jego wypowiedzi pewne zwątpienie, a nawet rezygnację, bo jak się wydaje, zaleca "obrońcom demokracji" pasywność i straszy bliżej nieokreślonymi, złymi konsekwencjami ich działań. 

Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz.

- podpowiada filmowy "Birkut".

Pytany, co go najbardziej uwiera w polskiej rzeczywistości? - odparł:

Trudno powiedzieć co konkretnie. Uwiera wszystko. To, jak ci ludzie się wypowiadają jest okropnie irytujące. Przecież chyba nawet dziecko już rozumie, że nie jest tak, jak próbują nam wmówić. Kłamstwo, szyderstwo, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia.

Pod informacją o wywiadzie z Radziwiłowiczem, opublikowaną na Twitterze, wypowiedzieli się użytkownicy tego społecznościowego medium. Jak można było przypuszczać w większości nie podzielali obaw aktora. 

 

Źródło: niezalezna.pl, newsweek.pl, twitter. com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl