British Army modernizuje karabinki SA80

  

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii zdecydowało się na zmodernizowanie karabinków maszynowych SA80 A2, wykorzystywanych przez siły lądowe Wielkiej Brytanii (British Army).
Żołnierze dysponują obecnie karabinkami szturmowymi SA80 A2, które zostaną poddane modernizacji do wersji A3 w ramach średnioterminowego programu udoskonalania (MLI), umożliwiającego eksploatowanie broni podstawowej wojskowych British Army po roku 2025 - o czym poinformował minister obrony Wielkiej Brytanii Guto Bebb 
Pierwsza faza pochłonąć ma 5.4 mln funtów, a realizowana ma być przez Heckler and Koch. Prace maja być realizowane przez zakład Nottingham Small Arms Factory. MLI projekt zakłada poddanie modernizacji 5 tysięcy egzemplarzy karabinków A2 do standardu A3, a w dalszej kolejności kolejnych kilku tysięcy. Pierwsza dostawa usprawnionych karabinków trafiła już w lutym br. do Pierwszego Pułku Grenadierów. Żołnierze jednostki tej stacjonują w Kabulu w ramach operacji Toral, Południowym Sudanie w ramach misji Trenton oraz operacji Shader w Iraku.
Zmiany w karabinkach SA80 dotyczą wyposażenia broni w trwalszy kamuflaż “Flat Dark Earth” wykorzystywany z powodzeniem w wielu środowiskach. Zmniejszeniu została poddana waga w porównaniu do poprzedniej wersji, o 100 gramów, do 4,88 kg. Poddano również modyfikacjom uchwyt, dzięki czemu polepszona została ergonomia broni. Co więcej, nowa lufa samonośna z punktem ciężkości osadzonym na tyle zwiększa precyzję strzelecką. Karabinek A3 wyposażony został ponadto we wspornik zwiększający ochronę przyrządów celowniczych, z opcją podnoszenia i chowania bez konieczności ściągania. Sam celownik jest mniejszy, lżejszy, potrzebuje mniejszej mocy do operowania w nocnych i dziennych warunkach.  Karabinek SA80 A3 o szybkostrzelności 650 strz./min posiada zasięg skuteczny na dystansie 400 metrów. Broń ta korzysta z amunicji 5,56 × 45 mm NATO. Posiada ponadto na górnej części szynę Picatinny umożliwiającą montaż dodatkowego wyposażenia.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Olsztyn: Małkowski kontra "Wyborcza"

/ AndreasGa

  

Sąd oddalił wniosek w trybie wyborczym, jaki skierował przeciwko dziennikarzom lokalnej "Gazety Wyborczej" ubiegający się o fotel prezydenta Olsztyna Czesław Jerzy Małkowski. Pozew dotyczył tekstu "Olsztyna gwałt nie razi".

W tekście "Olsztyna gwałt nie razi" lokalni dziennikarze "Gazety Wyborczej" nakreślili sylwetkę startującego w wyborach na prezydenta Olsztyna Czesława Jerzego Małkowskiego, który przed sądem odpowiada za gwałt na urzędniczce.

Prowadzący sprawę olsztyński sąd rejonowy kończy właśnie przesłuchania świadków i - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - wyrok może zapaść jeszcze w październiku. Decyzja sądu - niezależnie od tego, czy uzna on winę Małkowskiego, czy nie - będzie nieprawomocna.

W swoim tekście "Wyborcza" przypomniała, że Małkowski był ostatnim szefem cenzury w Olsztynie, że będąc prezydentem "Małkowski realizował (...) swój siermiężny, ale konsekwentny PR: bywał na koncertach, spotkaniach kombatantów czy wernisażach wystaw, rozdawał na nich kwiaty. Rozmawiał z mieszkańcami podczas spacerów po mieście, podawał im rękę, zapraszał do ratusza".

Ważnym elementem tekstu było omówienie tzw. seksafery, która wybuchła w 2008 r., gdy Małkowski był prezydentem Olsztyna. "Rzeczpospolita" napisała wówczas, że Małkowski zgwałcił ciężarną urzędniczkę. Proces w tej sprawie trwa do dziś, wyrok pierwszej instancji uznający go za winnego został uchylony.

W tekście "Wyborczej" Małkowskiego oburzył fragment:

"Mimo, że zapewniał o swojej niewinności, we wrześniu 2015 r. sąd skazał go na pięć lat pozbawienia wolności, uznając go za winnego zgwałcenia urzędniczki w zaawansowanej ciąży i usiłowania gwałtu. Rok później wyrok został jednak uchylony i trwa właśnie kolejny proces, w którym wszystko badane jest od nowa. Wciąż aktualne są zarzuty dotyczące gwałtu oraz seksualnego wykorzystania zależności służbowej. Wcześniej przedawniły się te dotyczące molestowania. Być może w tym roku poznamy wyrok".

Jak poinformowało biuro prasowe olsztyńskiego Sądu Okręgowego, "wnioskodawca podniósł, że część informacji zawartych w powyższym artykule prasowym nie polega na prawdzie, dlatego wniósł m.in. o zakazanie ich rozpowszechniania i sprostowanie, a także nakazanie uczestnikom wpłaty na rzecz organizacji pożytku publicznego kwoty 5 tys. zł celem zadośćuczynienia".

Sąd w Olsztynie oddalił wniosek Małkowskiego, uznając, że "w analizowanym artykule Gazety Wyborczej wskazano na fakty, które nie rozmijają się z rzeczywistością".

Postanowienie sądu w tej sprawie nie jest prawomocne.

Poza Małkowskim w wyborach na prezydenta Olsztyna startują: Beata Bublewicz (Koalicja Obywatelska), Michał Wypij, kandydat Zjednoczonej Prawicy; miejski radny Krzysztof Kacprzycki (SLD); poseł Andrzej Maciejewski (Kukiz'15); Monika Falej (Komitet Wyborczy Wyborców "Wspólny Olsztyn"), a także obecny prezydent Piotr Grzymowicz (własny komitet, popierany przez PSL). 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl