Sojusznicy nie zdradzają

Amerykanie kilkakrotnie upominali Izraelczyków, żeby zakończyli spór z Polską o ustawę o IPN-ie – ujawnił izraelski dziennikarz Barak Ravid. Taki komunikat otrzymali ambasador Izraela w Waszyngtonie i premier Netanjahu. Ale nie tylko.

5 marca w Białym Domu był lider izraelskiej opozycji parlamentarnej Icchak Hercog i to samo powiedział mu wiceprezydent Mike Pence. Argument Amerykanów brzmiał: „Polska jest sojusznikiem Stanów Zjednoczonych oraz Izraela i musimy uważać, żeby nie narazić tego sojuszu na szwank”. Ta informacja uderza w popularny na prawicy, wynikający z kompleksów, skrajnie szkodliwy stereotyp, zgodnie z którym nie warto mieć sojuszników, bo i tak zawsze nas zdradzą jak w 1939 r. Otóż nie zawsze. Jeśli będą mieli interes w tym, żeby nie zdradzić, to nie zdradzą. Koniec, kropka. Naszym zadaniem jest budowa polskiej siły i takich międzynarodowych powiązań, żeby zdrada nie była dla nich opłacalna. A znani z YouTube’a komentatorzy, którzy opowiadają brednie o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii polskiej” i przyjmują „strategię” walenia we wszystkie potęgi równo (choć w Rosję trochę mniej), są w najlepszym razie infantylni. Tak się buduje skarlały bantustan, a nie Polską niepodległość i wielkość.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Chodniki i polityka

Wybory samorządowe nie powinny mieć wymiaru partyjnego, bo do budowania chodników nie potrzeba szyldów partyjnych – twierdzi opozycja. Upolitycznianie kampanii samorządowej zarzuca np. PSL, którego działacze skryli się w wielu miejscach pod szyldami lokalnych komitetów. A to wybory jak najbardziej polityczne i to, która partia wprowadzi więcej ludzi do samorządów, będzie miało znaczenie dla spraw lokalnych.

Bo ma znaczenie, czy będzie o nich decydował obóz dobrej zmiany, czy obóz systemu III RP. Widać to choćby po wykorzystywaniu funduszy europejskich. W dziewięciu województwach zarządzanych przez PO-PSL pieniądze są zagrożone. Najwięcej może utracić kujawsko-pomorskie – blisko 180 mln euro, śląskie – prawie 170, małopolskie – ok 128. Za to odpowiadają konkretni ludzie i formacje. Z jednej strony powodem tej sytuacji jest nieudolność i niekompetencja ludzi postkomuny. Ale pewnie przyczyną decydującą o tym, że podległe PO-PSL miasta, powiaty, samorządy nie rozwijają się tak, jak by mogły, jest filozofia działania, która nie opiera się na tej podstawowej zasadzie – po pierwsze Polska. Ta różnica, niemal cywilizacyjna, między postkomuną a dobrą zmianą jest kluczowa. Także dla budowy chodników.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl