#MarekSuski2020

Tłum jest bezlitosny i bezrefleksyjny. Przekonał się o tym niejeden człowiek, a nawet Syn Boży, przecież to tłum krzyczał do Piłata: „Uwolnij Barabasza”. Do tego stopnia można ogłupić ludzi, że będą czuć więcej sympatii i szacunku do bandziora niż do człowieka wybitnego i szlachetnego. Podałem skrajny przykład z dziedziny „psychologia tłumu” i jestem gotów założyć się o sporą sumkę, że zaraz część tłumu będzie krzyczeć w moją stronę: „Idiota, który porównuje Suskiego do Chrystusa’.

Nie, nikogo nie porównuję do Chrystusa, natomiast uwydatniam sam mechanizm wywyższania i poniżenia człowieka przez tłum. Cóż niby tak bardzo śmieszy w kandydaturze Marka Suskiego na Prezydenta RP? Perukarstwo, jowialny wygląd, charakterystyczne poczucie humoru? Wyłącznie to. W każdym razie nigdy nie słyszałem, żeby kpiący stawiali mu rzeczowe zarzuty. Kandydatura Suskiego na Prezydenta RP nie jest śmieszna, i stwierdzam to całkiem poważnie, że dziś, bez najmniejszego wahania, zamieniłbym Andrzeja Dudę na Suskiego. Problem jest zupełnie inny. Marek Suski nie ma szans na zwycięstwo w kampanii wyborczej, chociaż wybory w Polsce wygrał niejaki Bolesław Wałęsa, posiadający wszystkie cechy przypisywane Suskiemu. W ogóle nie mam ochoty śmiać się ze „swojskiego” Suskiego, który nie zmienił poglądów i nie zdradził kolegów, za to chce mi się płakać na widok malowanego Andrzeja Dudy. Jestem pewien, że Marek Suski jako prezydent nie uziemiłby ustaw sądowych i na pewno nie stanąłby w obronie grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, która odpowiada za zabicie w stanie wojennym co najmniej 100 Polaków. Oddałbym za jednego polskiego prezydenta Suskiego tysiąc prezydentów ruskich generałów, ale tłum na to nie pozwoli.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Podatek zamiast daniny

Większe obciążenie najbogatszych Polaków, by zdobyć środki na wsparcie niepełnosprawnych, to zupełnie zrozumiała inicjatywa. Tym bardziej że polski system podatkowy umożliwia najzamożniejszym korzystanie z przeróżnych rozwiązań, które sprawiają, że płacą oni proporcjonalnie mniej niż mniej zamożni obywatele. Jednak koncepcja daniny solidarnościowej, która wprost miałaby być przeznaczona na wsparcie niepełnosprawnych, budzi wątpliwości.

Taka konstrukcja będzie sprawiała wrażenie, że niepełnosprawni są na utrzymaniu najbogatszych, co może niepotrzebnie nastawić jedną grupę społeczną przeciw drugiej. Lepiej jest po prostu zreformować system podatkowy w taki sposób, by najzamożniejsi płacili więcej. Choćby poprzez uniemożliwienie przechodzenia na samozatrudnienie prezesom i menedżerom. A także przez wprowadzenie dodatkowej stawki
PIT-u. Dzięki pojawieniu się nowych środków rząd będzie miał większe pole manewru, by wesprzeć niepełnosprawnych. Możliwych rozwiązań jest wiele, ważne, żeby miało to charakter całościowej reformy podatkowej, a nie doraźnie wprowadzanej nowej daniny z określonym z góry celem.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl