Biedroń się wymądrzał, Pawłowicz odpowiedziała. Jednym zdaniem - wystarczyło

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Prezydent Słupska Robert Biedroń poszedł w ślady partyjnych kolegów i zaczął na Twitterze kręcić nosem na propozycje, które rząd zaprezentował podczas dzisiejszej konwencji. Marudził zwłaszcza na propozycje dla matek wychowujących dzieci. Odpowiedziała mu posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Krótko... ale dosadnie.

Dziś odbyły się dwie konwencje. Najpierw spotkali się politycy PO i Nowoczesnej, żeby głównie ponarzekać na partię rządzącą, bo programu nie przedstawili. Później odbyła się konwencja Zjednoczonej Prawicy, podczas której premier Morawiecki, wicepremierzy Beata Szydło i Jarosław Gowin, oraz minister Zbigniew Ziobro przedstawili konkretne plany i propozycje nowych programów rządowych.

Posłowie opozycji, zamiast przedstawiać własne pomysły, postanowili atakować plan rządu. Jednym z nich jest Robert Biedroń. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Boli, oj boli... Po konwencji PiS odezwali się Schetyna i Lubnauer - ktoś liczył na coś mądrego?

PiS na politykę społeczną ma prosty pomysł - gotówka za szybkie rodzenie. A gdzie żłobki i przedszkola? Gdzie ochrona matek na rynku pracy? Pomylili chyba kobiety z inkubatorem. Niech rząd weźmie się wreszcie za faktyczne poprawienie losu matek!

- wymądrzał się prezydent Słupska.

Odpowiedź na dywagacje Biedronia nadeszła błyskawicznie...

- Nie potrafisz urodzić - nie zazdrość - odpowiedziała posłanka PiS Krystyna Pawłowicz.

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Komornik „ograbił przedsiębiorcę". Uchylono mu wyrok

/ pixabay.com

Sprawa komornika skazanego na 2,5 roku więzienia za przekroczenie uprawnień przy licytacji majątku przedsiębiorcy z Nidzicy wróci do ponownego rozpoznania w drugiej instancji - zdecydował Sąd Najwyższy, uwzględniając kasację obrońcy skazanego.

O rozstrzygnięciu, które zapadło w zeszłym tygodniu, poinformował zespół prasowy Sądu Najwyższego.

- Po rozpoznaniu 16 kwietnia kasacji wniesionej przez obrońcę Sebastiana Sz. od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z 18 kwietnia 2017 r. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał SO w Olsztynie do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym 

- powiedział Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN. Jak dodał, pisemne uzasadnienie wyroku nie zostało jeszcze sporządzone.

Michałowski poinformował, że "w związku z wydanym wyrokiem SN wystosował do aresztu śledczego w Nidzicy nakaz zwolnienia skazanego, jeżeli nie podlegał zatrzymaniu w innej sprawie".

Obrońca komornika mec. Zbigniew Terlik powiedział PAP, że SN uchylił wyrok, gdyż "był inny niż ustalenia faktyczne".

- Chodzi choćby o zamiar działania i wyliczenie szkody. Istota problemu sprowadzała się do oceny i rozmiaru szkody. Sąd bazował w mojej ocenie na "gołosłownej" ocenie pokrzywdzonego, który podawał szkodę od 10 tys. zł do paru milionów. Należałoby zatem ustalić, czy szkoda powstała, w jakich rozmiarach, a to ma znaczenie przy ustaleniu ewentualnej odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej - wyjaśnił obrońca. Dodał, że jego klient już jest na wolności.

Były komornik z Działdowa Sebastian Sz. został skazany na 2,5 roku bezwzględnego więzienia za przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przy postępowaniu egzekucyjnym wobec przedsiębiorcy z Nidzicy. Poza tym dostał 5-letni zakaz wykonywania zawodu, miał zapłacić 25 tys. zł grzywny i naprawić szkodę na rzecz poszkodowanego w wysokości około 200 tys zł. Współpracującego z komornikiem rzeczoznawcę Michała B. za rażące zaniżenie wycenianego majątku prawomocnie skazano na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i trzyletni zakaz pełnienia funkcji biegłego sądowego.

Obaj otrzymali wyroki za nieprawidłowości przy egzekucji komorniczej wobec właściciela warsztatu oponiarskiego z Nidzicy. W ocenie sądu "wręcz ograbili go z majątku". Poszkodowany przedsiębiorca szacował swoje straty na minimum milion złotych.

Komornik w krótkim czasie w roku 2011 i 2012 zajął całe wyposażenie warsztatu, m.in. kilka tysięcy opon i samochody stojące na posesji. Wywiózł je, wynajmując firmy przewozowe. Auta i części samochodowe zostały zniszczone podczas załadunku dźwigiem na ciężarówki. Nowe komplety opon zrzucano ze stojaków i mieszano z używanymi. Opony, które składowano na wynajętym placu, były rozkradane. Inne przedmioty trafiły na złomowisko i do magazynów. Ruchomości te komornik sprzedał "z wolnej ręki", mimo że kodeks postępowania cywilnego wymagał przeprowadzenia publicznej licytacji.

Ten sam komornik był już raz prawomocnie skazany w podobnej sprawie w 2014 r. Za zaniżanie wartości sprzętu rolniczego i sprzedanie go umówionemu nabywcy sąd wymierzył mu wtedy karę roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i zakazał wykonywania zawodu przez pięć lat. Ukarał go również 30 tys. zł grzywny i nakazał zwrócić pokrzywdzonym rolnikom spod Giżycka prawie 60 tys. zł.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl