Po Grecji będą Włochy?

Strefa euro powoli zapomina o niedawnym kryzysie, który doprowadził do katastrofy finansowej i społecznej w Grecji oraz bardzo trudnej sytuacji w Hiszpanii i Portugalii. Wzrost PKB w 2017 r. w strefie euro wyniósł 2,3 proc., co może nie jest imponujące, ale i tak jest najlepszym wynikiem od ponad 10 lat. Strukturalne napięcia wynikające z konstrukcji wspólnej waluty odeszły nieco w cień i już nie rzucają się tak w oczy. Jednak nie zniknęły całkowicie, o czym Europa niedługo znów może się boleśnie przekonać.

Murowanym kandydatem do wybuchu problemów społecznych na tle ekonomicznym wydają się Włochy. Pełzający wzrost PKB na Półwyspie Apenińskim, na poziomie 1,5 proc., jest stanowczo zbyt niski, by rozładować tlące się napięcia. 11-procentowe bezrobocie i brak perspektyw dla wielu młodych ludzi wraz z gigantycznym długiem publicznym na poziomie 132 proc. PKB stanowią mieszankę wybuchową. Jest coraz więcej dowodów na to, że bez wyjścia ze strefy euro Włochy nie będą w stanie odzyskać konkurencyjności. Włochy to gospodarka wielokrotnie potężniejsza niż grecka (wartość PKB jak 9 do 1), zatem ewentualną zapaść tego kraju Europa odczuje znacznie boleśniej niż kryzys grecki.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Powstrzymać exodus Polaków!

Zapewne zauważyli Państwo, że od jakiegoś czasu coraz częściej na ulicach polskich miast słychać ludzi mówiących po ukraińsku. Jeszcze niedawno nie zwracaliśmy na to uwagi, jednak od jakiegoś czasu aż rzuca się w oczy, jak dużo jest Ukraińców w Polsce.

Według firmy Personnel Service do końca roku liczba zatrudnionych w naszym kraju obywateli Ukrainy ma sięgnąć trzech milionów. To ogromna rzesza ludzi, która według powszechnie panującej opinii „łata” niedobory polskich pracowników w wielu gałęziach naszej gospodarki. Zgadza się, ale to tylko część prawdy. Faktem jest, że po 2004 r. z Polski wyemigrowało prawie 2 mln Polaków. Jednak największym zagrożeniem dla reform premiera Mateusza Morawieckiego jest to, że emigrację zarobkową nadal rozważa 25 proc. młodych, wykształconych obywateli. Symboliczne podwyżki przeciętnej pensji niczego tu nie zmienią.

Konieczne jest radykalne podniesienie pensji polskim pracownikom i drastyczne ograniczenie przyjmowania pracowników z Ukrainy. To wielkie wyzwanie dla rządu, ale to konieczność. Bo jak długo Polacy mają pracować za półdarmo? Większość chce zostać, założyć rodzinę i budować w Polsce swoją przyszłość. Dajmy im tę szansę!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl