Agnieszka Radwańska ma świadomość, że praca nad odbudową formy po wielu kłopotach zdrowotnych w poprzednim sezonie wymaga dużo cierpliwości. "To nie dzieje się na pstryknięcie palcem" - zaznaczyła.

"/>

Radwańska: Odbudowa formy jest trudna

Agnieszka Radwańska / Charlie Cowins, CC 2.0, https://www.flickr.com/photos/15586134@N00/3893851230

  

Agnieszka Radwańska ma świadomość, że praca nad odbudową formy po wielu kłopotach zdrowotnych w poprzednim sezonie wymaga dużo cierpliwości. "To nie dzieje się na pstryknięcie palcem" - zaznaczyła.

Sportowo o ubiegłym roku Radwańska chciałaby jak najszybciej zapomnieć. Nie odnosiła sukcesów i walczyła z kontuzjami oraz mocno osłabiającymi organizm infekcjami. W efekcie znacząco pogorszyła się jej pozycja na liście WTA. Pod koniec poprzedniego sezonu była na niej 28., a na początku bieżącego wypadła z "30". Obecnie jest właśnie 30. rakietą świata.

"Odbudowa jest trudna, bo trwa tygodniami, miesiącami. To nie dzieje się niestety na pstryknięcie placem, jakby się chciało. To jednak zajmuje trochę czasu, jest to długotrwały proces. Ale walczę. Robię wszystko, żeby przede wszystkim być zdrowa w stu procentach. Bo jednak zdrowie jest najważniejsze"

- podkreśliła krakowianka.

Jak dodała, trzeba na nie zwracać tym bardziej uwagę, że obecnie mecze kosztują o wiele więcej wysiłku niż w przeszłości. "Spotkania są dłuższe, bardziej intensywne. Przede wszystkim pracuję więc poza kortem, by być jak najzdrowsza w czasie gry" - zaznaczyła.

W drugiej połowie marca błysnęła, pokonując w Miami niespodziewanie w trzeciej rundzie liderkę tego zestawienia Rumunkę Simonę Halep. Jednak później odpadła w 1/8 finału po porażce z Białorusinką Wiktorią Azarenką. W kwietniu przyznała, że w USA znów zmagała się z chorobą. Porównując swój stan zdrowia do tego sprzed roku uważa jednak, że obecnie jest on lepszy.

"Ta ostatnia infekcja nie była aż tak straszna i długotrwała jak w tamtym roku. To jedyny plus tej sytuacji. Mogłam się wykaraskać z tego szybciej. Może to też jest kwestia tego, że organizm jest silniejszy" - zastanawiała się podopieczna Tomasza Wiktorowskiego. "Eksploatacja organizmu każdego roku nie pomaga w regeneracji. Po tylu latach na korcie, po tylu latach zawodowego grania, sportu, regeneracja i odpoczynek są bardzo ważne. Czasem człowiek to sobie uświadamia niestety za późno" - podkreśliła.

Kibice 29-letniej Polki w niedawnym zwycięstwie nad Halep upatrują sygnału, że ich ulubienica wróciła na właściwy tor.

"Mam nadzieję, że tak będzie. Oczywiście, taki mecz bardzo pomaga nie tylko w danym turnieju, ale także w kolejnych kilku tygodniach" - zapewniła. Z drugiej strony jednak nie popada w hurraoptymizm po pokonaniu pierwszej rakiety świata.

Najbliższym turniejem z udziałem Radwańskiej będzie rozpoczynający się 23 kwietnia turniej na kortach ziemnych w Stambule. Krakowianka ostatnio grała w nim 10 lat temu i wówczas triumfowała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Genialne” pomysłu pijanych kierowców

/ policja.pl

  

Nietrzeźwi kierowcy zatrzymani przez namysłowską drogówkę wpadli na "genialne" pomysły. 50-latek postanowił uciekać przed policyjną kontrolą – zatrzymała go dopiero blokada drogi. Z kolei 42-latek poruszał się samochodem bez opony w jednym kole. Mężczyzna próbował z zakorkowanego miasta wyjechać na gołej feldze.

W poniedziałkowe południe, w przeciągu kilku godzin, namysłowska drogówka zatrzymała 2 nietrzeźwych kierowców. Pierwszy to 50-letni kierowca volvo. Mężczyzna wybrał się swoim samochodem do sklepu. Na wezwanie policjantów nie zatrzymał się jednak do kontroli. Dopiero zablokowanie drogi przez drugi policyjny radiowóz, zmusiło go do zaprzestania dalszej jazdy. Badanie alkomatem pokazało, że miał blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Teraz przed sądem odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości i próbę ucieczki.

Drugi kierowca to 42-letni mieszkaniec powiatu brzeskiego. W godzinach szczytu, chciał wyjechać z Namysłowa. Jego samochód nie miał jednak jednej opony – pojazd poruszał się na samej feldze. Sam kierowca również nie nadawał się do dalszej jazdy - w swoim organizmie miał ponad 3 promile alkoholu. Dodatkowo okazało się, że za podobne przestępstwa był już karany dwukrotnie.

Samochody nietrzeźwych kierowców zabrała laweta na policyjny parking. W świetle obowiązujących przepisów, za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi im kara do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 10 lat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: opolska.policja.gov.pl

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl