Postęp wcale nie tak postępowy

Nowoczesne systemy bojowe, w których człowiek odgrywa coraz mniejszą rolę, wbrew temu, co może się wydawać, wcale nie czynią wojny bardziej moralną czy etyczną. W bardzo mocnych słowach przypomniał o tym przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ-ecie w Genewie abp Ivan Jurkovič.

"Świat, w którym autonomiczne systemy są ustanowione, by zarządzać, w sposób rygorystyczny lub losowy, fundamentalnymi problemami związanymi z życiem ludzi i narodów, zmierza niepostrzeżenie do dehumanizacji oraz osłabienia więzi prawdziwej i trwałej wspólnoty ludzkiej”

– podkreślał słoweński duchowny. Jego zdaniem rozwój nowoczesnych robotów, które zamiast ludzi prowadzą wojnę, jeszcze bardziej ją dehumanizuje, choćby dlatego, że wprowadza rażącą nierówność, a także uniemożliwia dostrzeżenie twarzy ofiar. A jeszcze groźniejsze jest to, że przy automatycznym zarządzaniu walką znika miejsce na podejmowanie decyzji moralnych, znikają jakiekolwiek etyczne dylematy, które zostają zastąpione wyłącznie algorytmami. I choć walka staje się w ten sposób skuteczniejsza, to przestaje być ludzka. Warto o tym pamiętać.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Psychiatria represyjna

Bez echa na brukselskich salonach przeszła informacja, że francuski sąd skierował na badania psychiatryczne Marine Le Pen, byłą szefową Frontu Narodowego, a obecnie Zjednoczenia Narodowego. Jak wynika z dokumentu sądowego, który Le Pen udostępniła na Twitterze, sędzia chce sprawdzić, czy nie cierpi ona na jakąś chorobę psychiczną, która nie pozwala na właściwą ocenę otaczającej ją rzeczywistości.

Ba, lekarze mają wydać diagnozę, czy Le Pen nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa. Początek jej kłopotów to rok 2015, kiedy na Twitterze, tuż po zamachach w Paryżu, zamieściła zdjęcia przedstawiające zbrodnie IS, w tym ścięcie głowy amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya. Jak mówiła, zrobiła to w odpowiedzi na zarzuty dziennikarza Jeana-Jacques’a
Bourdina, który zrównał działalność polityczną Frontu Narodowego z działalnością Państwa Islamskiego. Warto przypomnieć, że pierwszy więzienny szpital psychiatryczny ze specjalnym oddziałem dla więźniów politycznych powstał w 1939 r. w Kazaniu. A znany wszystkim Władimir Bukowski, rosyjski dysydent, pisarz i obrońca praw człowieka, w sowieckich zakładach psychiatrycznych spędził łącznie dwanaście lat.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl