Postęp wcale nie tak postępowy

Nowoczesne systemy bojowe, w których człowiek odgrywa coraz mniejszą rolę, wbrew temu, co może się wydawać, wcale nie czynią wojny bardziej moralną czy etyczną. W bardzo mocnych słowach przypomniał o tym przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ-ecie w Genewie abp Ivan Jurkovič.

"Świat, w którym autonomiczne systemy są ustanowione, by zarządzać, w sposób rygorystyczny lub losowy, fundamentalnymi problemami związanymi z życiem ludzi i narodów, zmierza niepostrzeżenie do dehumanizacji oraz osłabienia więzi prawdziwej i trwałej wspólnoty ludzkiej”

– podkreślał słoweński duchowny. Jego zdaniem rozwój nowoczesnych robotów, które zamiast ludzi prowadzą wojnę, jeszcze bardziej ją dehumanizuje, choćby dlatego, że wprowadza rażącą nierówność, a także uniemożliwia dostrzeżenie twarzy ofiar. A jeszcze groźniejsze jest to, że przy automatycznym zarządzaniu walką znika miejsce na podejmowanie decyzji moralnych, znikają jakiekolwiek etyczne dylematy, które zostają zastąpione wyłącznie algorytmami. I choć walka staje się w ten sposób skuteczniejsza, to przestaje być ludzka. Warto o tym pamiętać.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Jawne drwiny z Polaków

W poniedziałek Donald Tusk odegrał kabaret. Kłamał i drwił sobie ze wszystkich Polaków. Wydawało się, że jedyne, co pamięta, to to, że był kiedyś premierem. Niezbyt interesował się tym, co się dzieje w jego kancelarii. Kto by czytał dokumenty? Gdyby chciał wszystko przeczytać, to musiałby przetrząsać tysiące stron miesięcznie. Nie wiem, w jakim tempie „prezydent Europy” czyta, ale jedna z polonistek w moim LO przekonywała, że inteligentny człowiek czyta 100 stron dziennie. Widocznie jednak za wysoki to standard dla Tuska.

Tyle tylko, że do tej roboty nikt go nie zmuszał. Skoro nie lubi czytać w pracy, to mógł zostać pasterzem albo operatorem kombajnu. Jeżeli się jednak zdecydował na bycie premierem i dodatkowo pobierał wynagrodzenie, to zasłanianie się niemożnością przeczytania wszystkiego jest po prostu drwiną. Dodatkowo przyznał, że ocenia pracę Tomasza Arabskiego bardzo wysoko. A na jakiej podstawie? Dobrej lewej nogi i przeglądu pola podczas haratania w gałę? Jeśli ktoś potrzebuje dowodu na to, że Tusk nie powinien wracać do Polski, to w poniedziałek go otrzymał. Najwyraźniej bowiem „prezydent Europy” nadal wstaje o godz. 5.30, aby… dłużej nic nie robić.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl