Trump i Rosja: Yes, we can

Przed wyborami prezydenckimi, aby jeszcze bardziej wyeksponować wizerunek Putina jako twardego cara karzącego zdrajców, rosyjskie służby dokonały zamachu na Skripalów. Zapewne nie spodziewały się aż takiej reakcji Zachodu, a zwłaszcza USA. Niemal połowa wyrzuconych rosyjskich „dyplomatów” z blisko 20 państw to zasługa Amerykanów. Kiedyś hasłem kampanii Baracka Obamy było słynne „Yes, we can” (Tak, możemy). Okazało się skuteczne.

Dziś to Donald Trump wciela je w życie. Zwłaszcza w kontekście Rosji. Wbrew oczekiwaniom nienawidzących go liberalno-lewicowych elit stosuje wobec Kremla politykę równie ostrą, co Biały Dom w latach 80. Trump wszedł w buty Reagana. Na szczęście dla swojego kraju, ale też – co dla mnie ważniejsze – na szczęście dla Polski i całego naszego regionu. Dzieje się to w czasie, gdy Moskwa słabnie ekonomicznie. Wtedy zawsze, jak uczy historia, Rosja staje się bardziej agresywna i imperialna. To dlatego nie dziwią doniesienia estońskich (i nie tylko) służb o nowych werbunkach rosyjskich agentów czy informacje o wzmożonej aktywności Rosjan w krajach aspirujących do UE, jak Serbia, Czarnogóra czy Albania. Niedźwiedź nie śpi, zapewniam!

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Towarzyszka z (biura) bezpieczeństwa

Straszy nas ppor. MO pani Ewa Gawor (oddelegowana na odcinek zarządzania Biurem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Warszawie), ostatnio znana z tego, że rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego. A straszy nas dlatego, że na łamach tygodnika „Gazeta Polska” opisaliśmy jej burzliwą karierę w komunistycznych strukturach. Ppor. Gawor powiedziała, że zastanawia się nad pozwem wobec autora artykułu „SB zatrzymała marsz Powstania Warszawskiego”.

Cóż, jakoś się tak utarło, że nie po drodze „Gazecie Polskiej” z ludźmi Czesława Kiszczaka. Nie, żebym miał z tym szczególny problem – ot, stwierdzam fakt. I tylko uśmiecham się pod wąsem, gdy kolejny funkcjonariusz poprzedniego systemu straszy nas w ten czy inny sposób. Niezmordowani są towarzysze (i towarzyszki) z bezpieczeństwa. Szkoda, że trud ich daremny.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl