Amnezja powodem wielkiego zdziwienia

I znów wielkie zdziwienie i oburzenie, jakby w polityce nie było żadnej logiki. Oburzający się w lipcu 2017 roku oczywiście zapomnieli, co zapowiadali, zapewne po to, by regularnie mogli oburzać się od nowa co kilka miesięcy, zamiast analizować rzeczywistość. Tymczasem idzie pełną parą budowa obozu prezydenckiego, który będzie sprawniej bronił III RP, ze względów piarowych przemianowanej na Rzeczpospolitą Żołnierzy Niezłomnych z Jaruzelskim na czele.

W tym celu trzeba wyeliminować twardy elektorat, bijąc go po twarzy i zapędzając do kąta. Szantażowany, że przyjdzie zły generał Dukaczewski z Tuskiem, przełknie wszystko. Będzie tylko krzyczał, że chce być bardziej kopany, gdyż wymaga tego przecież jedność, której nigdy nie złamie, bo prawica, Ojczyzna itp… jedności z generałem Kraszewskim więc nie naruszy. Nie będzie nawet krytykował, bo każda krytyka nie uzdrawia partii, tylko pomaga Tuskowi.  Wszystkim umyka problem, że na skopany twardy elektorat już polują wschodni oferenci. Manipulacja polega na tym, by sprytnie połączyć słuszne antysystemowe i antyokrągłostołowe hasła, krytykę wszystkich zaniechań, tchórzostwa i koniunkturalizmu, ze zmianą sojuszy. Przeciwnicy III RP nawet nie zauważą, gdy znajdą się w towarzystwie zwolenników Rosji, o ile w ogóle się nie wycofają na emigrację wewnętrzną. Ileż razy można być oszukiwanym, iż droga do zwycięstwa nie wiedzie przez walkę z wrogami Polski i wolności, tylko przez padanie na twarz przed nimi, zwane popularnie wyciszaniem konfliktów i zawieraniem kompromisów. Niestety, walka polega na wygrywaniu w konfliktach, czyli na pokonywaniu przeciwnika, wykorzystywaniu jego kłopotów, a nie pomaganiu mu, bo jak my będziemy mili, to oni też, albo lżej nas będą bili.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Powstrzymać exodus Polaków!

Zapewne zauważyli Państwo, że od jakiegoś czasu coraz częściej na ulicach polskich miast słychać ludzi mówiących po ukraińsku. Jeszcze niedawno nie zwracaliśmy na to uwagi, jednak od jakiegoś czasu aż rzuca się w oczy, jak dużo jest Ukraińców w Polsce.

Według firmy Personnel Service do końca roku liczba zatrudnionych w naszym kraju obywateli Ukrainy ma sięgnąć trzech milionów. To ogromna rzesza ludzi, która według powszechnie panującej opinii „łata” niedobory polskich pracowników w wielu gałęziach naszej gospodarki. Zgadza się, ale to tylko część prawdy. Faktem jest, że po 2004 r. z Polski wyemigrowało prawie 2 mln Polaków. Jednak największym zagrożeniem dla reform premiera Mateusza Morawieckiego jest to, że emigrację zarobkową nadal rozważa 25 proc. młodych, wykształconych obywateli. Symboliczne podwyżki przeciętnej pensji niczego tu nie zmienią.

Konieczne jest radykalne podniesienie pensji polskim pracownikom i drastyczne ograniczenie przyjmowania pracowników z Ukrainy. To wielkie wyzwanie dla rządu, ale to konieczność. Bo jak długo Polacy mają pracować za półdarmo? Większość chce zostać, założyć rodzinę i budować w Polsce swoją przyszłość. Dajmy im tę szansę!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl