Mainstream w szoku po obejrzeniu Platfordzilli! Gazeta.pl ostrzega: „To jest tak złe, że aż dobre”

/ arch.

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

  

„Jeśli macie mocne nerwy i wolne półtorej godziny, skuście się i sami oceńcie, jak bardzo jest to złe. I jak bardzo wciąga!” – recenzuje film Piotra Montowskiego „Platfordzilla” portal Gazeta.pl. Z kolei recenzent Antyradia Sergiusz Kurczuk pisze: „Na myśl od razu przychodzi dzieło Tommy’ego Wiseau zatytułowane >>The Room<< okrzyknięte najgorszym filmem świata. >>Platfordzilla<< jest jednak zdecydowanie gorsza, co paradoksalnie sprawia, że film staje się... tak zły, że aż dobry”. Na portalu Niezależna.pl można obejrzeć zarówno „bezbudżetowy” film parodiujący rządy PO, jak i wywiad z reżyserem.

Genialny naukowiec chce zbudować superekologiczną i supernowoczesną polską elektrownię opartą na własnym wynalazku. Inne plany ma rząd premiera Petruska, który rozpoczyna budowę konkurencyjnej elektrowni atomowej im. Wojciecha Jaruzelskiego. Znienacka naukowiec ginie samobójczą śmiercią, strzelając sobie cztery razy w plecy i raz w tył głowy – tak rozpoczyna się film „Platfordzilla”.

Tusk zjedzony przez ludożerców, Pawlak rozdeptany przez jaszczurkę

„Alternatywna wizja Polski. Premier Donald Petrusek rządzi krajem od 20 lat. Państwo popada w ruinę i lekiem na całe zło ma być wybudowanie elektrowni atomowej im. Wojciecha Jaruzelskiego. Niestety coś idzie nie tak i jaszczurka przemienia się w potwora, który niszczy wszystko na swojej drodze. Premier ucieka z kraju na egzotyczne wyspy, ale zostaje zjedzony przez kanibali. Wicepremier Kargul ginie zmiażdżony przez Platfordzillę. Zmutowanego jaszczura może powstrzymać tylko paleontolog Mieszko Pierwszy”

- pisze w recenzji na AntyRadio.pl Sergiusz Kurczuk. Dostrzega on także, film jest parodią tego, czym stało się dziś kino – „kpi z rządów poprzedniej władzy i hollywoodzkich blockbusterów”.

Czy o Platfordzilli będzie mówić cały świat?

Z Kurczukiem polemizuje recenzent Gazety.pl:

Piotr Montowski stworzył "dzieło", które wymyka się kategoryzacji. Śmiało może wpaść do szufladki zatytułowanej "koszmarnie złe kino", ale też blisko mu do Tommy'ego Wiseau i "The Room", o którym mówi dzisiaj cały świat - a przynajmniej tak twierdzi redakcja AntyRadia. My nie bylibyśmy aż tak optymistyczni. To jest zwyczajnie produkcja doskonale zła. Nie bez powodu była pokazywana na festiwalu filmów niezależnych "Kocham Dziwne Kino" w Pabianicach.

Ku zdziwieniu recenzenta wśród twórców awangardowego filmu „na planie pojawiło się wielu klubowiczów Gazety Polskiej i sam Piotr Lisiewicz, zastępca redaktora naczelnego GP (szybko ginie przy pawilonie z waranami). Nie jest dobrze”.

To przypomina „Wściekłe pięści węża”!

Piotr Montowski, znany z happeningów Akcji Alternatywnej Naszość, kręcił ten pełnometrażowy, półtoragodzinny film przez cztery lata. Film stworzył z innymi happenerami z Naszości i wieloma amatorami, w tym młodymi ludźmi z poznańskich osiedli. Stylistycznie przypomina trochę "Wściekłe pieści węża", ale na jeszcze bardziej amatorskim poziomie. Montowski pracował nad filmem 4 lata i wydał na niego kilkaset złotych (…) "Platfordzilla" powstawała w amatorskich warunkach. Rekwizyty to często zwykłe zabawki. Kostiumy w wielu wypadkach zrobione są z przedmiotów użytku domowego. Wiele efektów specjalnych powołano do życia domowymi metodami – pisze Sergiusz Kurczuk.

- Chodziliśmy po śmietnikach i znajdowaliśmy samochodziki, niektóre uszkodzone, ale w miarę dobrym stanie. Wkładałem w nie petardę i polewałem benzyną. Podpalałem i był fajny efekt, taki trochę hollywoodzki

– tak mówił o tym Piotr Montowski w „Wywiadzie z chuliganem” w Telewizji Republika.

Poniżej rozmowa z reżyserem filmu Piotrem Montowskim w „Wywiadzie z chuliganem” oraz cały film „Platfordzilla”.

Wywiad z reżyserem Piotrem Montowskim:

Cały film "Platfordzilla":


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Żółte kamizelki” widziane w Portugalii i Hiszpanii

Zdjęcie ilustracyjne / MVTV KULTURA print screen

  

Policja z Portugalii uruchomiła śledztwo przeciwko osobom próbującym zorganizować w tym kraju protest „żółtych kamizelek” 21 grudnia. Tego samego dnia blokady i manifestacje planowane są także na terenie hiszpańskiej Katalonii.

Jak poinformowała dziś portugalska policja, śledczy od kilku dni prowadzą dochodzenie w sprawie założonej na jednym z kont na Facebooku strony zwołującej portugalskich internautów do protestu tzw. żółtych kamizelek. Autorzy akcji planują m.in. przeprowadzenie blokady na autostradzie A8, łączącej Lizbonę z północną częścią kraju.

Według mediów w poniedziałek na Facebooku pojawił się profil informujący o proteście „żółtych kamizelek” w Portugalii. Do środowego wieczora 13 tys. osób zadeklarowało uczestnictwo w tym wydarzeniu, a 44 tys. go nie wyklucza.

Profil o nazwie „Narodowa Rewolta”, na którym zamieszczono zdjęcia z francuskich protestów „żółtych kamizelek”, zachęca do paraliżu całego kraju. Głównym hasłem na stronie jest slogan „Zatrzymamy Portugalię!”. Wśród żądań dominują hasła zmian politycznych poprawiających standard życia w kraju, m.in. obniżenie górnej granicy podatku VAT z 23 do 17 proc., likwidacja opłat za przejazd autostradami, a także wstrzymanie podwyżek cen paliw.

„Jesteśmy jednym z państw, które dostaje mniej, a płaci więcej podatków. Są takie kraje, które dostają (z UE) dwa razy więcej niż my. Dosyć tego! Zatrzymajmy Portugalię!” - napisali na Facebooku organizatorzy akcji, która ma ruszyć 21 grudnia o godzinie 7 rano.

O tej samej porze, według hiszpańskich mediów, spodziewany jest też protest „żółtych kamizelek” w Katalonii. Okazją do paraliżu tego regionu ma być zaplanowane na ten dzień posiedzenie hiszpańskiego rządu w Barcelonie.

Media wskazują, że za zwoływaniem się przez internet zwolenników ruchu „żółtych kamizelek” mogą stać w Hiszpanii aktywiści z Rad Obrony Republiki, które od kilku miesięcy przeprowadzają blokady dróg i tras kolejowych w Katalonii. Organizacja ta domaga się natychmiastowego ogłoszenia secesji tego regionu.

W ostatnich dniach portugalskie i hiszpańskie media bardzo szeroko podejmują temat rzekomego manipulowania zamieszkami we Francji przez - jak to ujęto – „ośrodki zewnętrzne”. Portugalski tygodnik „Visao” wskazuje, że fałszywe informacje rozsiewane za pośrednictwem portali społecznościowych mogą przyczyniać się do eskalowania napięcia społecznego.

Pismo zwraca uwagę na portugalskich polityków, którzy w ostatnim czasie padli ofiarą fałszywych informacji na swój temat. Wśród nich jest m.in. premier Antonio Costa, a także szef Partii Socjaldemokratycznej, największego ugrupowania opozycyjnego, Rui Rio.

Protesty oddolnego ruchu „żółtych kamizelek”, rozpoczęte we Francji 17 listopada, pierwotnie koncentrowały się na żądaniu odstąpienia rządu od podwyżki podatku paliwowego. Po przystaniu przez Paryż na ten postulat protesty nie ustały. Manifestanci zaczęli domagać się m.in. zmian w polityce społecznej, czy nawet wyjścia Francji z UE i NATO, a część manifestantów ustąpienia z urzędu prezydenta Emmanuela Macrona.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl