Trump o byłym szefie FBI. Nie przebierał w słowach!

/ flickr.com/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Prezydent USA Donald Trump nazwał byłego szefa FBI Jamesa Comeya "kłamliwą, oślizłą gnidą", którą miał "wielki zaszczyt zwolnić". Comey, zdymisjonowany w trakcie nadzorowania śledztwa w sprawie Russiagate, promuje w mediach swoją książkę na ten temat.

Trump nieoczekiwanie zwolnił Comeya w maju 2017 roku i - jak przyznał w wywiadzie dla NBC - usunął go, mając na uwadze dochodzenie w sprawie ingerencji Rosji w wybory w USA.

Ta decyzja prezydenta jest teraz przedmiotem śledztwa prokuratora specjalnego Roberta Muellera prowadzącego dochodzenie w sprawie Russiagate - przypomina "Washington Post". Zespół Muellera bada, czy zwolnienie Comeya stanowiło próbę utrudnienia działania wymiaru sprawiedliwości.

Trump zareagował dziś serią obraźliwych tweetów na zamieszczenie w mediach cytatów z mającej się niebawem ukazać książki Comeya, w której były szef FBI porównuje styl rządzenia prezydenta do "pożaru lasu" i przedstawia Trumpa jako egocentryka oraz kompulsywnego kłamcę - relacjonuje "WP".

Jak podaje "The Hill", prezydent zaczął pisać na Twitterze kilka minut po wystąpieniu Comeya w programie sieci ABC News “Good Morning America”, w którym były szef FBI powiedział, że nie można wykluczyć, że opisywane wcześniej kompromitujące Trumpa materiały, będące jakoby w posiadaniu Rosjan, rzeczywiście istnieją.

- James Comey jest sprawdzonym AUTOREM PRZECIEKÓW I KŁAMCĄ. Prawie każdy w Waszyngtonie myślał, że należało go zwolnić, za jego fatalną pracę, aż został, w rzeczy samej, zwolniony - napisał Trump.

- Jest słabą kłamliwą oślizłą gnidą, która była, jak dowiedziono, fatalnym dyrektorem FBI - dodał prezydent.

Piątkowe wystąpienie Comeya w telewizji i tweetowa tyrada Trumpa, to pierwsze salwy w nowej, otwartej wojnie słów między byłym szefem FBI i prezydentem - komentuje "USA Today".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef czeskiego MSZ atakuje Polskę i Węgry

Czeska Praga / By A.Savin (Wikimedia Commons · WikiPhotoSpace) [FAL], from Wikimedia Commons

  

Nowy szef MSZ Czech Tomasz Petrziczek sprzeciwia się "autorytarnym tendencjom w Polsce i na Węgrzech" oraz zamierza w sojuszu państw pod przywództwem Niemiec działać na rzecz liberalnego porządku światowego - pisze dziś "Sueddeutsche Zeitung".

Nie chcemy żadnych alternatyw dla liberalnej demokracji, czy to demokracji sterowanej czy też demokracji nieliberalnej

- powiedział szef czeskiej dyplomacji w opublikowanej w poniedziałek rozmowie z niemieckim dziennikiem.

Jak zapowiedział, od krytycznych ocen w tej sprawie nie będzie stronił także wśród państw Grupy Wyszehradzkiej (V4), w skład której oprócz Czech wchodzą Polska, Słowacja i Węgry.

Wśród partnerów i sojuszników dobrym zwyczajem jest nie tylko zapewnianie się wzajemnie o swoim wsparciu, ale też rozmawianie o tym, co oceniamy nie tylko pozytywnie

- podkreślił Petrziczek, wskazując w tym kontekście krytykę czeskich sędziów pod adresem zmian wprowadzonych przez rząd PiS w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Petrziczek określił Czechy jako element "sojuszu multilateralistów", promowanego przez ministra spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maasa. - Chcemy aktywnie pracować na rzecz liberalnego porządku światowego. Będziemy w tej sprawie sojusznikami Niemiec - powiedział.

Jak pisze "SZ", Petrziczek "wyraźnie odciął się od populistycznych i eurosceptycznych stanowisk", jakie zarzucane są prezydentowi Czech Miloszowi Zemanowi oraz premierowi tego kraju Andrejowi Babiszowi. Zaznaczył, że czuje się zobowiązany wobec wartości 1989 roku, wśród których wymienił demokrację, praworządność, wolność prasy i równość szans.

Petrziczek zdecydowanie odrzucił zniesienie unijnych sankcji wobec Rosji, czego domaga się Zeman, opowiadając się za pozostaniem przy "wspólnym europejskim stanowisku". W jego ocenie Moskwa nie spełniła warunków pozwalających na rezygnację z nałożonych na nią restrykcji w związku z jej polityką wobec Ukrainy. Poparł też wzmocnienie europejskiej polityki zagranicznej.

W kwestii migracji nowy szef czeskiej dyplomacji nie zasygnalizował odejścia od tymczasowej polityki Czech, które podobnie jak pozostałe kraje V4 nie zgadzają się na rozdzielanie uchodźców między państwa członkowskie. Czechy odrzucają system kwotowy, ale są za "dobrowolną, wymierną solidarnością". Jak wyjaśnił, może się ona przejawiać np. w ochronie granic zewnętrznych UE lub w pomocy na rzecz ośrodków dla uchodźców na Bliskim Wschodzie. Petrziczek dodał, że jest w stanie wyobrazić sobie przyjęcie przez jego kraj syryjskich dzieci z tych ośrodków.

"SZ" zauważa, że w piątek Petrziczek, który urząd ministra spraw zagranicznych objął w ubiegłym tygodniu, z pierwszą zagraniczną wizytą udaje się w piątek do Berlina, a nie, zwyczajem szefów czeskiej dyplomacji, na Słowację, co gazeta ocenia jako "demonstracyjny akt".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl