Inteligentne urządzenia przyszłości zadbają o ogród

/ Skitterphoto; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Jaka będzie kosiarka przyszłości? Na pewno nie będzie wyglądała tak j, jak urządzenia obeecnie dostępne w sklepach. Przyszłość to tzw. urządzenia inteligentne. Pracują same nawet gdy nas nie ma w pobliżu. Już teraz są dostępne aplikacje, które pozwalają sterować urządzeniami z odległości.

- W najbliższej przyszłości urządzenia zmienią się bardzo. Będą bardziej inteligentne i będą odpowiadały na potrzeby użytkownika. Urządzenia będzie można blokować i odblokowywać w danej chwili. Będziemy mogli z odległości sprawdzić jak pracuje nasza kosiarka w ogrodzie – tłumaczy Maciej Konieczny, manager ds. sprzedaży i marketingu w firmie Husqvarna.

Już teraz dostępne są aplikacje, które pozwalają zlecić pracę kosiarce do trawy. Możemy zdalnie sprawdzić gdzie jest, co robi i na tym nie koniec zapewnia Maciej Konieczny:

- Jeżeli tylko zmienią się warunki pogodowe np. zacznie padać możemy kosiarce zlecić powrót do garażu. Przyszłość to m. in. rzeczywistość rozszerzona np. nożyce do żywopłotu wyposażone w osłonę twarzy, na której operator będzie mógł obserwować parametry maszyny – wyjaśnia ekspert.

Rozwiązania technologiczne w inteligentnych miastach to nie tylko poprawa komfortu życia jego mieszkańców. To także zwiększenie wydajności pracy i nowoczesne rozwiązania dla biznesu. Technologia pozwala nam dziś na tworzenie maszyn, które komunikują się z nami i usprawniają nasze życie. Przykład? Prototyp inteligentnej baterii litowej ze zintegrowanym modułem Bluetooth („connected battery”). Inteligenta bateria pozwoli użytkownikowi maszyn zbierać cenne informacje o ich działaniu w czasie rzeczywistym. Dodatkowo baterię można połączyć ze smartfonem lub smartwatchem w celu przesyłania informacji operatorowi danego sprzętu lub pozostałym członkom jego zespołu np. innym operatorom, managerom, technikom, czy dilerom.
 
Dzięki możliwościom przesyłania danych w czasie rzeczywistym, firmy zajmujące się architekturą krajobrazu mogą zmaksymalizować produktywność swoich narzędzi i pracowników. Koniec z przestojami i nieoczekiwanymi przeglądami parku maszyn. Urządzenie poinformuje managera lub technika o konieczności przeprowadzenia niezbędnych napraw i konserwacji. Operator zyska możliwość doskonalenia swoich umiejętności dzięki informacjom zwrotnym pobieranym z urządzenia. Inteligentne rozwiązania zwiększają także bezpieczeństwo zarówno przed kradzieżą, jak i przed skorzystaniem z maszyny przez niepowołane osoby. Dodatkowo od teraz członkowie zespołów będą mogli się lepiej ze sobą komunikować, a osoba zarządzająca lepiej zaplanować dzień pracy.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Pawłowicz wprost o decyzji KE: „Niech się to wyjaśni”. Obawia się jednak wpływów pewnego sędziego

Prof. Krystyna Pawłowicz / Fot.: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Komisja Europejska wystąpiła przeciwko Polsce do Trybunału w Luksemburgu w związku z reformą Sądu Najwyższego. Ponadto KE wniosła o zastosowanie trybu przyspieszonego i zawieszenie przepisów ustawy. Sprawę skandalicznej decyzji eurokratów skomentowała specjalnie dla niezależna.pl poseł PiS i członkini Krajowej Rady Sądownictwa - Krystyna Pawłowicz.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Eurokraci rzucili koło ratunkowe nadzwyczajnej kaście! Skarżą Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE

Zdaniem poseł Pawłowicz dzisiejsza decyzja KE pokazuje arogancję organów unijnych, które traktują Polskę w Unii Europejskiej, jak „poddanych najgorszego sortu”. Posłanka PiS uważa, że KE "nie ma -traktatowo - nic do organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce".

- Lekko się zmartwiłam, kiedy KE wstrzymała się w zeszłym tygodniu, ze skierowaniem skargi przeciwko Polsce do TSUE i jednocześnie w tym samym czasie miała miejsce rozmowa premiera z panią Gersdorf

- powiedziała Krystyna Pawłowicz.

Wydawało mi się, że chodzi tu o jakąś „ostatnią deskę ratunku” w rozwiązaniu tego problemu - jakiś kompromis

- dodała.

Po tym spotkaniu wypowiedzi nie były zbyt jasne.Premier zachował dyskrecję, na którą się umówiono, ale dzisiejsza decyzja KE pokazuje, że Polska nie godzi się na żadne „warunki brzegowe”, o których mówiła pani była prezes Gersdorf, ujawniając szczegóły spotkania

- oceniła polityk PiS.

Według prof. Pawłowicz nie ma możliwości organizacyjnych, cofnięcia reformy wymiaru sprawiedliwości, a reforma ta będzie kontynuowana i dokończona.

Została wybrana nowa KRS, która sprawnie działa. Są sędziowie, którzy już zostali powołani do Izby Dyscyplinarnej SN przez prezydenta. KRS rozpatrzył już kolejne kandydatury na sędziów SN i wkrótce decyzje w ich sprawie także podejmie prezydent

- powiedziała, dodając, że wyznaczono także wielu nowych prezesów sądów. 

Z kolei prezydent nie wyraził zgody na dalsze orzekanie niektórych sędziów, ponieważ były to osoby, które występowały w sposób buntowniczy i arogancki przeciwko reformom, naruszając zasadę apolityczności i nie było powodów, żeby ich zatrzymywać po ukończeniu 65 roku życia

- wskazała poseł i dodała, że sama prof. Gersdorf w ogóle nie złożyła wniosku do prezydenta o możliwość dalszego orzekania, czyli nie skorzystała z możliwości jaką ustawa jej dawała.

Cieszę się, że Polska stoi na gruncie prawa. Ustępstwa prawne, które poczyniono do tej pory, co najmniej dwukrotnie, pod naciskami organów unijnych, zostały dokonane i dalej jest już mur - mamy za sobą ścianę

- oceniła Krystyna Pawłowicz.

Zdaniem poseł PiS dzisiejsza decyzja Komisji Europejskiej pokazuje, że pani Gersdorf niczego na premierze Morawieckim nie wymusiła, a premier i polskie władze w niczym nie ustąpili.

Polska stoi na gruncie prawa, ustaw i własnej konstytucji. Koniec z kompromisami. To, co mogliśmy zrobić - zrobiliśmy

- dodała.

Według prof. Pawłowicz ze strony Polski była dobra wola, natomiast ze strony Unii Europejskiej, niestety nie. Ich celem było wymuszenie na Polsce całkowitego wycofania się z reformy wymiaru sprawiedliwości.

Organy unijne chcą nas złamać, chcą złamać naszą konstytucję, złamać wolę Polaków, złamać i ośmieszyć polski rząd. Bardzo się cieszę z dzisiejszej decyzji KE; niech się wreszcie sprawy wyjaśnią w tym całym unijnym trybunale

- oceniła poseł i dodała, że być może Trybunałowi przyjdzie do głowy myśl, że sprawy związane z organizacją wymiaru sprawiedliwości nie należą do kompetencji organów unijnych. Wyraziła jednak w tej kwestii również pewną obawę.

Obawiam się wpływu byłego prezesa TK Marka Safjana, który obecnie zasiada w TSUE. On otwarcie popierał bunt sędziów, więc uważam, że powinien się wyłączyć z orzekania w tej sprawie

- wskazała profesor.

Osobiście nie oczekuję ze strony TSUE żadnego obiektywizmu, ponieważ jest to walka „na śmierć i życie” - Polski z rożnymi wewnętrznymi i zewnętrznymi interesami. Zaś trybunał może potraktować swoje orzeczenie, jako wsparcie dla upadającej polskiej opozycji, gwarantującej obce wpływy na terenie Polski - którą traktowali wcześniej  jak kolonię

- oceniła polityk PiS.

Wyraziła jednocześnie obawę, że takie traktowanie Polski szybko się nie skończy.

Wprawdzie minister Czaputowicz powiedział, że będziemy respektować wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, ale rozumiem, że będzie on respektowany wyłącznie w granicach polskiej konstytucji

- zakończyła Krystyna Pawłowicz.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl