Większość polskich dzieci ma swojego smartfona. Co drugie - własnego laptopa

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

Polskie dzieci powszechnie korzystają z własnych smartfonów i laptopów. Wyróżniają się pod tym względem na tle swoich europejskich rówieśników, są też w czołówce pod względem dostępu do internetu. Wiąże się z tym szereg zagrożeń: poczynając od pornografii i hazardu, po ataki hakerskie i wyłudzenia danych osobowych. Rodzice nie do końca są ich jeszcze świadomi – zdecydowana większość dba o bezpieczeństwo dziecka w internecie, zaglądając mu przez ramię albo kontrolując czas przed monitorem, a tylko co piąty korzysta z profesjonalnych rozwiązań do filtrowania treści.

– Polskie dzieci są w europejskiej czołówce pod względem dostępu do internetu, a 97 proc. korzysta z niego codziennie – z czego większość na swoich urządzeniach. Jesteśmy również w czołówce – zaraz obok Szwecji – jeżeli chodzi o odsetek dzieci, które mają własne laptopy i samodzielnie z nich korzystają, bardzo często u siebie w pokoju. To ważne, dlatego że w tym momencie dziecko samo wybiera strony, które ogląda, ma też poczucie, że nikt inny do tego laptopa nie zagląda na co dzień, więc różne rzeczy mogą się zdarzyć 

– mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Karolina Małagocka, ekspert do spraw prywatności w F-Secure.

Raport opublikowany przez UKCCIS (UK Council for Child Internet Safety) w końcówce ubiegłego roku pokazał, że ponad połowa polskich dzieci ma swojego laptopa – to najwyższy wynik wśród wszystkich przebadanych krajów (dalej plasują się Szwecja, Wielka Brytania, Niemcy i Hiszpania). Polskie dzieci mają też najwięcej telefonów w porównaniu do swoich rówieśników z Niemiec, Włoch i Holandii, które zajęły kolejne miejsca.

Internet jest dla współczesnych dzieci odpowiednikiem boiska czy placu zabaw. Jak wynika z badania „Bezpieczny smartfon dla dziecka” przeprowadzonego przez firmy F-Secure i Polkomtel, głównym zajęciem najmłodszych w mediach społecznościowych jest oglądanie filmów w serwisie YouTube. Co istotne, 25 proc. internautów przed 9 rokiem życia ma własne konta na Facebooku, mimo że minimalny wiek pozwalający na korzystanie z portalu zgodnie z regulaminem to 13 lat. Polscy rodzice deklarują, że chcą dbać o bezpieczeństwo swoich dzieci w internecie, jednak 69 proc. stara się to robić, patrząc dziecku przez ramię lub kontrolując czas, a tylko co piąty (22 proc.) korzysta z gotowych rozwiązań do ochrony dziecka w sieci czy filtrowania treści.

– Ten odsetek bardzo urósł w ciągu ostatnich lat, również dzięki temu, że takie rozwiązania są coraz bardziej dostępne i coraz tańsze. Z drugiej strony, niestety, znakomita większość rodziców nadal uważa, że jeżeli od czasu do czasu spojrzą dziecku przez ramię, to wystarczy. Dokładając do tego informację, że połowa dzieci ma własnego laptopa, a ponad 80 proc. własnego smartfona i korzysta z niego najprawdopodobniej w swoim pokoju albo w szkole, kiedy dorosły nie patrzy przez ramię, to taka kontrola jest niewystarczająca – podkreśla Karolina Małagocka.

Również świadomość rodziców dotycząca zagrożeń, z jakimi dziecko może się zetknąć w internecie, jest nadal niewystarczająca – ale z roku na rok coraz większa. Potwierdza to fakt, że już ponad 70 proc. rodziców deklaruje, że bezpieczeństwo dziecka w sieci to dla nich temat bardzo ważny. Jak wynika z badania „Bezpieczny smartfon dla dziecka”, 80 proc. rodziców przeprowadziło już rozmowę na temat bezpieczeństwa w sieci ze swoimi dziećmi.

Najczęstsze zagrożenia, na które najmłodsi mogą natknąć się w sieci, to między innymi przemoc, pornografia, hazard. Są narażone także na ujawnianie informacji prywatnych, próby wyłudzeń pieniędzy czy niebezpieczeństwa związane z cyberprzestępczością.

Dobrą praktyką jest ustalenie z młodym internautą, jak długo i w jakich godzinach może korzystać z internetu. Przy obecnym, powszechnym dostępie do portali społecznościowych konieczne jest też uczulenie dzieci na to, jakie treści i informacje udostępniają na swoim profilu.

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Faktoring pomoże w inwestycji

Fotolia

Prowadząc firmę, mamy do dyspozycji kilka możliwości finansowania jej działalności. W ostatnim czasie dynamicznie rośnie liczba firm korzystających z faktoringu, lecz na pozycji lidera wciąż pozostaje kredyt.

Z kredytu korzysta 20,6 proc. przedsiębiorców, a 11,4 proc. z nich wykorzystuje limit na koncie firmowym. Takie dane prezentuje raport „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce”, przygotowany na zlecenie Narodowego Funduszu Gwarancyjnego. Popularność faktoringu zwiększa się jednak błyskawicznie – obecnie 5,6 proc. mikro, małych i średnich firm finansuje bieżącą działalność właśnie w ten sposób. Co ciekawe, posługują się nim także przy realizacji inwestycji, dzięki czemu w ostatnim czasie liczba korzystających z tego sposobu finansowania podwoiła się (w poprzednim badaniu korzystanie z faktoringu deklarowało 2,8 proc. respondentów). To wygodne narzędzie dla MŚP – przedsiębiorca korzystający z faktoringu otrzymuje pieniądze z wystawionych faktur szybciej, ponieważ wypłaca je instytucja finansowa oferująca faktoring. Właściciel nie musi się martwić o bieżącą płynność finansową swojego przedsiębiorstwa. Co więcej, faktoring gwarantuje regularny i systematyczny nadzór nad kontrahentami, a także przejęcie ryzyka niewypłacalności klienta przedsiębiorcy przez firmę faktoringową.

Zalety faktoringu i leasingu

W Polsce faktoring oferują głównie banki – wykupują one nieprzeterminowane wierzytelności finansowe, które powstały w obrocie krajowym pomiędzy faktorantem, czyli dostawcą towarów lub usług, a ich odbiorcą. W ten sposób odbiorca towarów lub usług staje się dłużnikiem faktora i właśnie jemu bezpośrednio spłaca swoje zobowiązania, wynikające z wcześniej zawartej umowy.
Przedsiębiorcy częściej i chętniej sięgają po faktoring, ponieważ w ostatnim czasie znacznie poprawiła się oferta firm faktoringowych. Poza tym nie ma tu bariery, która czasami jest przeszkodą w rozwoju biznesu, polegającej na inwestowaniu pożyczonych pieniędzy. Przy faktoringu przedsiębiorca de facto otrzymuje od faktora swoje już zarobione pieniądze, nie jest to więc rozwój na kredyt.
Inwestując w środki trwałe, np. maszyny produkcyjne, wygodniej jest jednak skorzystać z leasingu. Maszyny, auta, sprzęt czy meble są wtedy zabezpieczeniem finansowania, a Motoleasingobiorca nie musi angażować zbyt dużego kapitału i może odliczyć VAT.
Jeśli skorzystamy z leasingu operacyjnego, rata leasingowa będzie kosztem uzyskania przychodu w firmie. Po zakończeniu umowy możemy wykupić przedmiot umowy za określoną cenę, powiększoną o podatek VAT, nie amortyzujemy sprzętu. W leasingu finansowym amortyzacja przeniesiona jest na leasingobiorcę, co pozwala regulować koszty i dochody. Leasing finansowy porównać można do kredytu, gdzie pożyczanym środkiem nie są pieniądze, a konkretny środek trwały.

Minimum formalności dla leasingobiorców

Polscy przedsiębiorcy ciągle najchętniej biorą w leasing pojazdy – w 49 proc. są to auta osobowe, a w 15,5 proc. samochody ciężarowe i dostawcze, w dalszej kolejności: urządzenia przemysłowe, w tym maszyny rolnicze, sprzęt budowlany, maszyny wykorzystywane do produkcji tworzyw sztucznych, obróbki metali czy dla przemysłu spożywczego. Nowością jest leasing nieruchomości, głównie pod handel i usługi, ale także budynków przemysłowych. Leasinguje się też oczywiście komputery i nowoczesny sprzęt biurowy. Formalności z reguły załatwimy bardzo szybko, ponieważ banki oferują uproszczone procedury przy udzielaniu leasingu i gwarantują szybką decyzję. Co ważne, sfinansują nasz zakup w 100 proc.

Kredyt – główne źródło finansowania

Faktoring i leasing to bardzo ważne narzędzia finansowania przedsiębiorstwa. Głównym źródłem finansowego wspomagania firmy pozostaje jednak kredyt. Z badań rynkowych PwC wynika, że z bankowych produktów kredytowych korzysta dziś już około 40 proc. przedsiębiorstw, podczas gdy jeszcze kilka lat było ich ok. 20–30 proc. Dodatkowo kolejne 15 proc. firm bierze pod uwagę taką możliwość.
Kredyt bankowy poprawia płynność przedsiębiorstwa, zwiększa bezpieczeństwo prowadzonego biznesu, umożliwia bycie wiarygodnym partnerem biznesowym dla swoich kontrahentów. Poza tym to często najlepsza opcja, aby zrealizować zaplanowane inwestycje i natychmiast zareagować na pojawiającą się okazję biznesową.
Banki proponują dziś bardzo szeroką ofertę kredytową w wielu walutach i na dowolny cel. Bardzo przydatne są też kredyty w rachunku bieżącym sięgające nawet 500 tys. zł. Ich zaletą jest fakt, że bank nie wymaga prognoz finansowych ani biznesplanu.

Korzystnie dla przedsiębiorców

– Staramy się sprostać oczekiwaniom przedsiębiorców, którzy realizują sprzedaż z odroczonym terminem płatności do grupy stałych kontrahentów, dlatego wprowadziliśmy faktoring MICRO – mówi Maciej Surdyk, wiceprezes zarządu Alior Banku. – Propozycja skierowana jest do podmiotów, których roczne obroty nie przekraczają 5 mln zł, choć dopuszczamy w ramach tej oferty finansowanie podmiotów o nieco wyższych obrotach. Przyznajemy do 500 tys. zł limitu, maksymalna kwota sublimitu na kontrahenta nie może przekroczyć 100 tys. zł, a liczba odbiorców objętych umową nie może być niższa niż 4 firmy. Bank przyjmuje do finansowania faktury, w których kredyt kupiecki nie przekracza 90 dni. Do skorzystania z naszej oferty powinna zachęcić przedsiębiorców przede wszystkim cena, która jest porównywalna z kosztem kredytu, brak zabezpieczeń, szybki dostęp do środków i łatwość korzystania z limitu. Po podpisaniu umowy i przyznaniu sublimitów faktorant prezentuje faktury do finansowania za pośrednictwem systemu bankowości elektronicznej. Korzystanie z faktoringu ma dla klientów jeszcze jedną zaletę. Bank nie pyta, na co faktorant wykorzysta środki otrzymane z tytułu zbycia wierzytelności handlowej. Mając na uwadze zmieniające się otoczenie prawne oraz naszą strategię „Cyfrowego buntownika”, dążymy do stworzenia w pełni automatycznego procesu, dzięki któremu firmy mające do sfinansowania wierzytelności będą mogły szybko otrzymać gotówkę z tytułu wpływu zaplanowanego za 30–90 dni – dodaje Maciej Surdyk.

Artykuł powstał przy współpracy z Alior Bankiem.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl