Nie ustaniemy w dążeniu do ustalenia imienia i nazwiska każdego zamordowanego w Katyniu

/ Danuta Matloch/MKiDN

  

„Nie ustaniemy w dążeniu do ustalenia imienia i nazwiska każdego zamordowanego w Katyniu. Robiąc to niweczymy zamiary sowieckiego totalitaryzmu” – powiedział wicepremier prof. Piotr Gliński podczas międzynarodowej konferencji „Zbrodnia Katyńska – 75 lat walki o prawdę”, która trwa na Zamku Królewskim w Warszawie.

Wiosną 1940 r. rozstrzelano nie tylko prawie wszystkich oficerów i podoficerów wziętych do niewoli w czasie wojny polsko-sowieckiej z września 1939 r. – żołnierzy, warto przypomnieć, koalicji antyhitlerowskiej – ale i policjantów oraz wielu przedstawicieli elit przedwojennego państwa. Aresztowano ich na obszarze okupowanych wschodnich województw. Zabito ludzi, dla których dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna” stanowiła treść życia. Byli wśród nich nauczyciele, prawnicy oraz lekarze. To pokolenie oddanych patriotów, których wychowały trudy okresu zaborów oraz przedwojenne państwo polskie, było odporne na próby sowieckiej indoktrynacji.

– powiedział minister Gliński.

Wicepremier podkreślił, że „gdy Polska została zniewolona przez Związek Sowiecki, pamięć o Zbrodni Katyńskiej była fałszowana i zatajana. Za prawdę groziły represje”.

Jednak znaleźli się ludzie, dla których szukanie i głoszenie prawdy było powinnością – to rodziny i bliscy ofiar. To oni stali się pierwszymi strażnikami pamięci i są nimi do dnia dzisiejszego. Z czasem dołączyli do nich niezależni badacze. Pamięć o Zbrodni kultywowała także polska emigracja.

– dodał i stwierdził, iż obowiązek dbania o tę pamięć spoczywa również na „Niepodległej Rzeczpospolitej”. Szczególnie, że – jak wynika z badań, przeprowadzonych przez Narodowe Centrum Kultury – odsetek osób deklarujących, że nic nie wiedzą o stalinowskim mordzie, rośnie w porównaniu z latami ubiegłymi. Wśród tych, którzy o Zbrodni nie wiedzą nic, najwięcej jest ludzi młodych.

Minister kultury podkreślił, że „państwo polskie musi jeszcze aktywniej uczestniczyć w edukacji i kultywowaniu pamięci o Zbrodni Katyńskiej. Powinno zachęcać do prowadzenia dalszych badań i upowszechniania wiedzy”.

Ustalając pełne okoliczności zbrodni, a ofiary oraz katów identyfikując z imienia i nazwiska, niweczymy zamiary sowieckiego totalitaryzmu, aby ludziom odebrać ich podmiotowość, nawet imiona, a sprawców masakry – ukryć. Działamy też w imię racji stanu narodu polskiego i wszelkich innych narodów – ofiar bolszewizmu.

– dodał.

fot. Danuta Matloch/MKiDN

Międzynarodową konferencję „Zbrodnia Katyńska. 75 lat walki o prawdę” zorganizowały Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia oraz Muzeum Katyńskie Oddział Muzeum Wojska Polskiego. Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem prof. dr hab. Piotra Glińskiego, wicepremiera i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Mariusza Błaszczaka Ministra Obrony Narodowej.

Konferencja, organizowana z okazji 75. rocznicy ogłoszenia przez Niemcy informacji o odkryciu w Związku Sowieckim masowych grobów oficerów Wojska Polskiego jest okazją do refleksji naukowej nad tą zbrodnią ludobójstwa, dokonaną na mocy decyzji najwyższych władz ZSRS oraz do upowszechnienia wiedzy na ten temat. To także oddanie hołdu ofiarom i ich bliskim.

W spotkaniu biorą udział badacze z Polski, Rosji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Argentyny. Podczas dyskusji i paneli są poruszane tematy związane m.in. z problematyką pamięci o Zbrodni Katyńskiej, niemiecką ekshumacją w Lesie Katyńskim, konsekwencjami ujawnienia zbrodni zarówno w wymiarze krajowym jak i międzynarodowym. Dyskusja dotyczy również reakcji ZSRS, USA, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i państw Ameryki Południowej. Omawiane są też kwestie prawne – problematyka „Kłamstwa katyńskiego” i możliwości przeciwdziałania fałszowaniu historii przy pomocy środków prawnych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Radni w Krakowie nie mogą się dogadać. Tarcia między Koalicją Obywatelską, a Przyjaznym Krakowem

Rada Miasta Krakowa / Ludvig14 [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], from Wikimedia Commons

  

Krakowskim radnym nie udało się osiągnąć porozumienia, kto ma być kandydatem na przewodniczącego Rady Miasta. Obrady zostały odroczone do 5 grudnia.

Czwartkowe obrady były kontynuacją sesji Rady Miasta, przerwanej na wniosek radnych w środę z powodu impasu przy wyborze przewodniczącego. Negocjacje przeciągały się, ponieważ radni prezydenckiego Przyjaznego Krakowa chcieli, by to z ich grona - mimo że nie są największym klubem - wybrany został przewodniczący. W nieoficjalnych rozmowach padał argument, że po latach kierowania pracami Rady przez człowieka z PO, czas na zmianę.

[polecam:http://niezalezna.pl/246686-radni-nie-zgodzili-sie-na-sugestie-majchrowskiego]

Dziś nikt nie złożył nawet wniosku o wprowadzenie do porządku obrad punktu dotyczącego wyboru przewodniczącego. Z tego powodu sesja została odroczona do 5 grudnia do godz. 14; wtedy, na trzecim już posiedzeniu, kontynuowane będą obrady pierwszej sesji Rady Miasta Krakowa.

PO i Nowoczesna tworzące jeden klub – Koalicji Obywatelskiej - jako kandydata na przewodniczącego Rady Miasta Krakowa rekomendują Dominika Jaśkowca z PO, a na wiceprzewodniczącego - Artura Buszka z Nowoczesnej. Kandydatem prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków na przewodniczącego Rady Miasta jest Sławomir Pietrzyk. PiS zamierza zgłosić na wiceprzewodniczącego kandydaturę Michała Drewnickiego.

Spotkaliśmy się dzisiaj z PO; panowie nadal uważają, że kandydatem na przewodniczącego Rady powinien być Dominik Jaśkowiec. Nie ma żadnej innej kontrpropozycji. Dalej będziemy rozmawiać

– mówił dziennikarzom Rafał Komarewicz z klubu radnych Przyjazny Kraków. - Demokracja nie polega na dyktacie większości nad mniejszością. To, że mamy teraz taką sytuację w naszym państwie. Demokracja polega na tym, aby uszanować drugą stronę, która jest mniejsza, zrozumieć ją i spróbować dojść do porozumienia. My na to liczymy - dodał.

Przyjazny Kraków blokuje – naszym zdaniem - coś, co jest naturalne, czyli, że większościowy klub w koalicji ma prawo zgłosić kandydata na przewodniczącego. Klub +Koalicja Obywatelska+ jest jednomyślny, Dominik Jaśkowiec dostał rekomendację obu partii – PO i Nowoczesnej

– mówił dziennikarzom radny Aleksander Miszalski, jednocześnie szef PO w Małopolsce.

- Jeżeli klub Przyjazny Kraków, mimo tego i naszych różnych argumentów, jak choćby liczba mandatów i liczba głosów zdobytych na listach wyborczych dalej mówi, że nie ma zgody, to jest potrzebny czas - powiedział. - Może trochę więcej czasu, żeby do tego porozumienia dojść – dodał.

Miszalski przeprosił "wszystkich mieszkańców za to, że to tak wygląda", bo - jak powiedział - Rada Miasta powinna już w tej chwili pracować, wybrać komisje i zająć się m.in. budżetem na 2019 rok.

W środę prezydent Jacek Majchrowski zabierając głos jako lider Komitetu Wyborczego, który zwyciężył w wyborach powiedział, że na przewodniczącego Rady rekomenduje Dominika Jaśkowca.

Rozkład sił politycznych w nowej Radzie Miasta jest następujący: Klub Koalicji Obywatelskiej - 15 radnych (11 PO , czterech Nowoczesnej), klub PiS - 16 radnych, prezydencki Przyjazny Kraków ośmiu i klub Kraków dla Mieszkańców - czterech. Ten układ sił nieco się zmieni, jeśli - zgodnie z nieoficjalnymi informacjami - radny Bogusław Kośmider z PO zostanie w czwartek wiceprezydentem. Jego miejsce w radzie zajmie wtedy Dominik Homa, co oznacza, że Przyjazny Kraków będzie mieć o jednego radnego więcej, a PO o jednego mniej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl