Ósma rocznica katastrofy smoleńskiej - odsłonięto pomnik, oddano hołd ofiarom NASZE ZDJĘCIA

/ Filip Blażejowski Gazeta Polska

Osiem lat temu w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem zginął prezydent RP Lech Kaczyński, jego żona Maria Kaczyńska oraz 94 inne osoby, wśród nich wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych. Polska delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Dziś w kraju i poza jego granicą odbywały się uroczystości upamiętniające ofiary tragedii.

Rocznicowe uroczystości państwowe rozpoczęły się rano od mszy w intencji ofiar katastrofy, w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu z udziałem m.in. premiera Mateusza Morawieckiego. Po mszy o godz. 8.41 odczytano apel pamięci przed Pałacem Prezydenckim. Wcześniej w Sejmie zostały zapalone znicze i złożone kwiaty pod przed tablicą ku czci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przed tablicą poświęconą marszałkowi Płażyńskiemu oraz przed tablicą poświęconą ofiarom katastrofy smoleńskiej.

Przed południem prezydent Andrzej Duda w Świątyni Opatrzności Bożej złożył wieńce m.in. na grobie Ryszarda Kaczorowskiego, a później na Powązkach Wojskowych prezydent złożył też wieńce przed pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej oraz na grobach ofiar katastrofy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jarosław Kaczyński o monumencie smoleńskim: To pomnik pamięci, godności, wierności

Premier Morawiecki oddał hołd i złożył znicze na grobach ofiar katastrofy na Cmentarzu Bródnowskim. Później udał się do Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie również zapalił znicze na grobach ofiar. Przed południem na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach złożył znicze na grobach ofiar oraz przed Pomnikiem Ofiar Katastrofy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tomasz Sakiewicz do klubów "GP": gdyby nie wasz upór, pomnika smoleńskiego by nie było

O godz. 15.30 został odsłonięty Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. Pomnik odsłoniły rodziny ofiar. W ich imieniu przemówienie wygłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Przed budynkiem Garnizonu Warszawa, naprzeciw Placu Piłsudskiego, został odsłonięty kamień w miejscu gdzie ma stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Wieczorem odprawiona została msza św. w bazylice Archikatedralnej. Po mszy wyruszył ostatni marsz pamięci.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Dzisiaj jest też wielki dzień tych, którzy pamiętali". Ostatni apel Klubów Gazety Polskiej

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szwedzki premier musi odejść

/ pixabay.com/Unif

  

Socjaldemokratyczny premier Szwecji Stefan Loefven nie otrzymał wotum zaufania od nowego parlamentu i został zmuszony do dymisji. Nie wiadomo, kto będzie jego następcą, bo żaden z bloków partyjnych nie uzyskał większości w wyborach z 9 września

Za odsunięciem od władzy Loefvena głosowało 204 parlamentarzystów, a za kontynuacją jego rządów było 142 deputowanych.

Dotychczasowy szef szwedzkiego rządu pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia następcy, a to może potrwać długo z uwagi na skomplikowaną sytuację w parlamencie. Żaden z dotychczasowych bloków: ani czerwono-zielony z Partią Robotniczą - Socjaldemokraci na czele (144 mandaty) ani centroprawicowy sojusz konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej z Partią Centrum, Chrześcijańskimi Demokratami oraz Liberałami (143 mandaty) nie dysponuje większością w 349-miejscowym Riksdagu.

Przyczyną takiej sytuacji jest sukces nacjonalistycznej i przeciwnej imigrantom partii Szwedzcy Demokracji, która w wyborach uzyskała 62 mandaty.

Odwołany przez parlament premier Loefven powiedział po głosowaniu, że "jego wolą jest kontynuacja rządzenia" oraz, że "jest gotowy do rozmów". W tym celu socjaldemokraci chcą zbudować większość, przełamując dotychczasowy podział na bloki partyjne. Liczą na współpracę z Partią Centrum oraz Liberałami. Z drugiej strony centroprawica, której przedstawiciel Andreas Norlen został w poniedziałek wybrany na przewodniczącego parlamentu, liczy na stworzenie własnej alternatywy i zaprasza socjaldemokratów do rozmów.

Żadna z partii nie chce jednak oficjalnie współpracować ze Szwedzkimi Demokratami. Mimo że partia ta jest trzecią siłą w parlamencie, przegłosowana przez pozostałe ugrupowania nie otrzymała żadnego stanowiska w prezydium parlamentu.

Według dziennika "Dagens Nyheter" sytuacja w szwedzkim parlamencie jest taka, że można się spodziewać powtórki z Belgii, gdzie przez 500 dni władze sprawował tymczasowy rząd. Dotychczas utworzenie nowego rządu w Szwecji trwało najdłużej 25 dni. Po swoim odwołaniu premier Loefven nie będzie mógł jednak podejmować dalekosiężnych decyzji ani dokonywać ważnych zmian personalnych. Szef rządu utracił także prawo do zarządzenia przedterminowych wyborów.

Przewodniczący parlamentu Norlen, którego konstytucyjną rolą jest prowadzenie rozmów na temat zbudowania większości rządowej w parlamencie, zapowiedział ich rozpoczęcie na czwartek.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl