„Tusk jest złym człowiekiem”

Grupa określająca się jako "Polish Underground" zablokowała stronę premiera. Po wejściu na nią ukazywał się filmik stylizowany na przemówienie, podczas którego Wojciech Jaruzelski ogłosił stan wojenny. Niżej były czerwone napisy: "Premier Donald Tusk jest złym człowiekiem!". Strona została wyłączona.

Grupa Polish Underground zadeklarowała, że nie należy do Anonymous, którzy stali za weekendowymi atakami na strony internetowe wielu instytucji publicznych.

"Obywatele dosyć mają ograniczania ich praw i wolności. Dlatego zwracamy sie z apelem do rządu polskiego o postąpienie według woli obywateli i nie podpisywanie ustawy ACTA" - napisali hakerzy. - "Internetu nam cenzurować nie będziecie. Praw człowieka nie odbierzecie! Chyba, że chcecie abyśmy naprawdę pokazali swoją prawdziwą siłę;-)" - ostrzegają.

Apelowi towarzyszył filmik stylizowany na przemówienie, podczas którego Wojciech Jaruzelski ogłosił stan wojenny. Kobieta w czarnych okularach ogłasza w nim "stan wojenny na obszarze całego internetu".

Strona Premiera RP została zablokowana. Pojawia się komunikat: "Przepraszamy. Przerwa techniczna".

Dzisiaj rano grupa określająca się jako Anonymous, która twierdzi, że jest odpowiedzialna za paraliż rządowych stron internetowych, poinformowała za pośrednictwem serwisu Twitter, że wstrzymuje swoje działania. Na koncie AnonymousWiki napisano, że grupa oczekuje na wynik rozmów między ministrem cyfryzacji Michałem Bonim a Donaldem Tuskiem w sprawie ACTA.

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

CBA dementuje rewelacje Radia Zet

/ youtube.com/printscreen

Sprawa rzekomego przecieku w Delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Lublinie była wnikliwie badana w ramach postępowania wyjaśniającego; formułowane w tej sprawie zarzuty są bezpodstawne - oświadczył szef Biura Ernest Bejda.

O tym, iż w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym doszło do zatuszowania przecieku dot. tajnej operacji Biura, poinformowało we wtorek, powołując się na jednego z byłych szefów CBA, Radio Zet. Według radia, "podejrzewany o przeciek funkcjonariusz miał dowiedzieć się o tajnej operacji Biura, prowadzonej wobec współpracownika jednej z posłanek PiS i ostrzec go o tym, że jest podsłuchiwany". Z informacji przytoczonych w artykule wynika ponadto, że dyrektor lubelskiej delegatury CBA, który wykrył i ujawnił przeciek, miał zostać zwolniony, zaś funkcjonariusz odpowiedzialny za domniemany przeciek - otrzymać 2,5 tys. zł podwyżki i premię.

- W związku z pojawiającymi się informacjami w sprawie rzekomego przecieku w Delegaturze CBA w Lublinie informuję, że formułowane zarzuty są bezpodstawne - napisał w oświadczeniu, odnoszącym się do tych doniesień, Bejda.

Jak zapewnił, opisana sprawa domniemanego przecieku "była wnikliwie badana w wyniku postępowania wyjaśniającego CBA, w trakcie którego przesłuchano m.in. wszystkich funkcjonariuszy Biura, mających dostęp do materiałów sprawy, z której rzekomo miało dojść do przecieku".

- Wbrew publicznie podawanym informacjom, funkcjonariusz CBA, pomawiany o dokonanie przecieku, nie prowadził tej sprawy, nie zapoznawał się z jej dokumentacją, a także nie miał żadnej wiedzy o prowadzonych działaniach - podkreślił szef Biura.

Postępowanie CBA nie dało - według niego - "podstaw do skierowania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl