Niemcy kupują Tritony

/ flickr.com

Amerykański Departament Stanu wyraził w ramach procedury Foreign Military Sale (FMS) zgodę na sprzedaż do Niemiec bezzałogowych aparatów latających Northrop Grumman MQ-4C Triton oraz dodatkowego sprzętu, za kwotę 2.5 mld dolarów.
Aby kontrakt wart 2.5 mld dolarów mógł zostać zrealizowany, potrzeba jeszcze notyfikacji Kongresu Stanów Zjednoczonych, który otrzymał w środę stosowne dokumenty od agencji amerykańskiego Departamentu Obrony ds. współpracy wojskowej DSCA (Defense Security Cooperation Agency).
Niemcy wystosowały prośbę dotyczącą zakupu czterech bezzałogowych aparatów latających Northrop Grumman MQ-4C Triton, stacji kontroli misji (MCS) składającej się z głównego (MOB) (MD-3A) oraz polowego stanowiska operatora (FOB) (MD-3B). Kontrakt obejmowałby również dziesięć systemów INS/GPS typu Kearfott oraz dziesięć systemów nawigacji INS/GPS typu LN-251.
MQ-4C jest zmodyfikowaną wersją USN Triton wykorzystywaną przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych. MQ-4C Triton to platforma służąca do prowadzenia obserwacji i rozpoznania na bardzo dużym obszarze morskim, która powstała w oparciu o konstrukcję rozpoznawczego bezzałogowca RQ-4 Global Hawk. Triton i dysponuje silnikiem turbowentylatorowy Rolls-Royce AE 3007H, który umożliwia osiągnięcie prędkości 610 km/h. Jego zasięg wynosi około 15 tysięcy km, może operować 30 godzin na pułapie ponad 18 km. Triton wyposażony jest w stację radiolokacyjną AN/ZPY-3 Multi-Function Active Sensor, umożliwiającą zeskanowanie obszaru o powierzchni 5200 km². W zestawie jest również pracująca w podczerwieni głowica elektro-optyczna Raytheon MTS-B. MQ-4C. Będzie operować wspólnie z morskim samolotem rozpoznawczym i patrolowym bazowania lądowego, P-8 Poseidon m.in. w misjach ISR (Intelligence, Surveillance, Reconnaissance) oraz operacjach poszukiwawczo-ratowniczych (SAR).

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Coraz bliżej porozumienia Polski z Brukselą. Prof. Szczerski wskazuje, kto może je storpedować

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

"Przegłosowanie Polski doprowadziłoby do poważnego kryzysu w Unii Europejskiej" – mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta. "Tylko opozycja może storpedować porozumienie z Brukselą" – dodał prof. Szczerski.

Krzysztof Szczerski pytany o medialne doniesienia Radia RMF, że Komisja Europejska stawia trzy warunki, aby zamknąć procedurę o naruszenie praworządności w Polsce, stwierdził, że:

W czasie niedawnej wizyty w Pałacu Prezydenckim wiceszef KE Frans Timmermans nie wspomniał o żadnym z trzech warunków.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kuriozalne ultimatum z Brukseli. Chodzi im o posadę dla... Gersdorf

Minister zauważa, że doniesienia albo pojawiły się "już po jego powrocie do Brukseli, albo nigdy nie padły i są to tylko doniesienia kuluarowe".

W Warszawie była mowa jedynie o tym, jak należy rozumieć skargę nadzwyczajną, jak ją uszczegółowić, a nie odwołać, choć jednoznacznie przedstawiono nam krytyczny stosunek Komisji do tego instrumentu. W sprawie sędziów zgodziliśmy się, że państwo ma prawo wprowadzić dla nich wiek emerytalny. Dyskusja dotyczyła tylko procedury wnioskowania o przedłużenie możliwości orzekania. Personalnie o prezes Gersdorf w ogóle nie było mowy. Dlatego po tej rozmowie mówiliśmy, że kompromis jest możliwy. Teraz trudno mi reagować na propozycje, które nigdy wobec nas nie były formułowane – podkreślił szef gabinetu prezydenta.

Pytany, czy jest możliwe porozumienie między Polską a Brukselą przed przedstawieniem propozycji budżetu UE na 2020 rok, powiedział, że:

Wszystko jest możliwe, jeśli będzie wola polityczna po obu stronach. Ale do tego potrzebne jest również lojalne zaangażowanie wszystkich polskich polityków, także tych z opozycji. Jeśli dalej będą oni używać procedury z art. 7 jako instrumentu w krajowej walce politycznej i prosić Komisję, by z niego nie rezygnowała, to ten spór może nie zostać zakończony.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dyskryminacyjne działania KE w propozycji budżetowej. Mocna odpowiedź wiceszefa polskiego MSZ

Na poziomie prawno-proceduralnym możemy znaleźć kompromis. Ale opozycja w Polsce i Brukseli musi wznieść się ponad podziały polityczne, uznać, że pozycja Polski w Unii w kontekście debaty budżetowej jest ważna z punktu widzenia interesu wszystkich Polaków i nie należy walczyć na tym polu z rządem. Wtedy spór z Brukselą ma szansę zostać zakończony – zauważył minister.

Szczerski pytany, czy optymizm po wizycie Timmermansa zgasiła kontrofensywa opozycji powiedział, że z ogromną przykrością przyjmuje "wszelkie przejawy partyjniactwa na poziomie międzynarodowym".

W to niestety są zaangażowane wpływowe osoby. Europoseł Michał Boni napisał list, w którym sugeruje, że w Polsce zamyka się opozycję do więzień bez powodów – czytamy.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl