Niemcy kupują Tritony

/ flickr.com

  

Amerykański Departament Stanu wyraził w ramach procedury Foreign Military Sale (FMS) zgodę na sprzedaż do Niemiec bezzałogowych aparatów latających Northrop Grumman MQ-4C Triton oraz dodatkowego sprzętu, za kwotę 2.5 mld dolarów.
Aby kontrakt wart 2.5 mld dolarów mógł zostać zrealizowany, potrzeba jeszcze notyfikacji Kongresu Stanów Zjednoczonych, który otrzymał w środę stosowne dokumenty od agencji amerykańskiego Departamentu Obrony ds. współpracy wojskowej DSCA (Defense Security Cooperation Agency).
Niemcy wystosowały prośbę dotyczącą zakupu czterech bezzałogowych aparatów latających Northrop Grumman MQ-4C Triton, stacji kontroli misji (MCS) składającej się z głównego (MOB) (MD-3A) oraz polowego stanowiska operatora (FOB) (MD-3B). Kontrakt obejmowałby również dziesięć systemów INS/GPS typu Kearfott oraz dziesięć systemów nawigacji INS/GPS typu LN-251.
MQ-4C jest zmodyfikowaną wersją USN Triton wykorzystywaną przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych. MQ-4C Triton to platforma służąca do prowadzenia obserwacji i rozpoznania na bardzo dużym obszarze morskim, która powstała w oparciu o konstrukcję rozpoznawczego bezzałogowca RQ-4 Global Hawk. Triton i dysponuje silnikiem turbowentylatorowy Rolls-Royce AE 3007H, który umożliwia osiągnięcie prędkości 610 km/h. Jego zasięg wynosi około 15 tysięcy km, może operować 30 godzin na pułapie ponad 18 km. Triton wyposażony jest w stację radiolokacyjną AN/ZPY-3 Multi-Function Active Sensor, umożliwiającą zeskanowanie obszaru o powierzchni 5200 km². W zestawie jest również pracująca w podczerwieni głowica elektro-optyczna Raytheon MTS-B. MQ-4C. Będzie operować wspólnie z morskim samolotem rozpoznawczym i patrolowym bazowania lądowego, P-8 Poseidon m.in. w misjach ISR (Intelligence, Surveillance, Reconnaissance) oraz operacjach poszukiwawczo-ratowniczych (SAR).
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Okrzyki "Narodowa Hajnówka" faszystowskie? Sąd uznał absurdalne argumenty Bodnara

Adam Bodnar / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Prokuratura będzie musiała podjąć umorzone dochodzenie w sprawie m.in. propagowania rasizmu i faszystowskiego ustroju państwa podczas tegorocznego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce – uznał tamtejszy sąd, uwzględniając zażalenie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jednocześnie sąd odroczył na 7 dni pisemne uzasadnienie swego postanowienia.

III Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszedł ulicami Hajnówki (podlaskie) pod koniec lutego. Organizowany przez środowiska narodowe, m.in. przez ONR, od pierwszej edycji wzbudza emocje, ponieważ upamiętnia m.in. kpt. Romualda Rajsa "Burego", którego oddział niepodległościowego podziemia spacyfikował zimą 1946 r. kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego, zamieszkanych przez prawosławną ludność białoruską.

Pobliska Hajnówka w dużej części zamieszkana jest właśnie przez mniejszość białoruską. W ubiegłym roku władze miasta chciały marszu prawnie zakazać, ostatecznie sąd uchylił zakaz.

Po tegorocznej edycji, zawiadomienie dotyczące bezczynności policji, która miała nie reagować na faszystowskie symbole i okrzyki w trakcie marszu, złożył podlaski poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski. Zgłoszenie, dotyczące m.in. możliwości popełnienia przestępstwa publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, znieważenia mieszkających w Hajnówce osób wyznania prawosławnego przez gloryfikowanie "Burego" oraz pochwalanie jego przestępstw, skierował z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich.

Oba te wątki Prokuratura Rejonowa w Białymstoku umorzyła, uznając, że czyny, o których była mowa, nie zawierały znamion czynu zabronionego. W pierwszym wątku (braku działań policji) postanowienie jest już prawomocne. W związku z drugim rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył w październiku zażalenie, które dzisiaj sąd w Hajnówce uwzględnił i uznał, że należy sprawę zwrócić prokuraturze do prowadzenia dalszego postępowania.

W zażaleniu rzecznik podnosił, że w ocenie dowodów były błędy, analiza zebranych w sprawie materiałów... była wybiórcza i nie uwzględniała kontekstu całego wydarzenia, np. miejsca organizacji marszu. - Postanowienie o umorzeniu pomija fakt, że wznoszenie okrzyków o skrajnie nacjonalistycznym charakterze (np. "Narodowa Hajnówka") w miejscowości zamieszkałej przez osoby utożsamiające się m.in. z narodowością białoruską czy ukraińską ma wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych – argumentował Adam Bodnar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl