Od kiedy Tusk wiedział o wybuchach? Odpowiedź będzie w raporcie technicznym - ujawnia A. Macierewicz

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Głównym pytaniem na jakim się koncentrowaliśmy, było pytanie o bezpośrednią, techniczną przyczynę śmierci polskiej elity narodowej – przyznał były szef MON, poseł Antoni Macierewicz, który dzisiaj był gościem Radiowej Jedynki. Jak dodał, raport techniczny odpowiada na kluczowe pytania – jaka była przyczyna dojścia do awarii rządowego TU-154M lecącego do Smoleńska.

Jak zaznaczył minister Macierewicz, poprzednie komisje zajmowały się dziesiątkami innych pytań i problemów, omijając przyczynę śmierci delegacji do Smoleńska.

O ile się nie mylę, pan Lasek na jednej z konferencji stwierdził, że oni już nie badają w ogóle tego, co się działo po ich „pancernej brzozie”. Podobne było stanowisko strony rosyjskiej jeszcze niedawno. Pan Morozow, który był szefem komisji technicznej pani Anodiny, odpowiedział po zeszłym roku, że oni wiedzą, że były awarie przed upadkiem samolotu, przed jego ostateczną katastrofą, oraz że nawet było ich wiele, ale ich nie badali, bo wszystko co działo się za ich mityczną, pancerną brzozą już nie było ważne. Oni już tego nie badali. Ale pan Morozow kłamał. Okazuje się, że Rosjanie to jednak  badali i stwierdzili, że doszło do eksplozji, tyle że przypisywali ją tzw. uderzeniu hydraulicznemu. Ale bardzo dokładny i precyzyjny opis tej eksplozji w dokumentacji rosyjskiej istnieje, nikt na to dotychczas nie zwracał uwagi

– podkreślił dziś A. Macierewicz w rozmowie z Katarzyną Gójską i Wiesławem Molakiem na antenie Polskiego Radia.

Jak ujawnił przewodniczący podkomisji smoleńskiej, raport techniczny odpowiada na kluczowe pytania – jaka była przyczyna dojścia do awarii.

Tak, raport techniczny odpowiada na te pytania. Wszystkie kwestie, też główne kwestie techniczne, są w raporcie technicznym przedstawione. My nie wykluczamy oczywiście, że mogą dojść jakieś materiały dowodowe, które pogłębią i uszczegółowią dotychczas niepodjęte wątki techniczne. Ale główna przyczyna jest opisana w sposób wyczerpujący i wiarygodny

– podał poseł PiS.

Poseł Antoni Macierewicz podał, że pierwszymi, którzy poznają raport, będą rodziny smoleńskie.

Nastąpi to wkrótce

– podał polityk.

Jak ujawniła „Gazeta Polska” podkomisja dysponuje relacją świadka, który uczestniczył w badaniu smoleńskim. Mówił, że urządzenia pomiarowe wręcz zatykały się od śladów materiałów wybuchowych.

To prawda. Relacja jest w pełni wiarygodna, zawiera szczegóły opisu jak przebiegały same badania z elementami ważnymi, technicznymi, oraz także z refleksjami związanymi z zachowaniem różnych, wówczas decydujących o przebiegu wydarzeń dygnitarzy, takich jak Donald Tusk i inni, którzy jako pierwsi – jak się okazało – i dużo wcześniej poznali fakt, że tam była masa, bo to nie jest kwestia jednego, czy dziesięciu, tylko ponad sto śladów materiałów wybuchowych

– powiedział Macierewicz.

W tej relacji zawarta jest również informacja, w jakich okolicznościach zostali oni poinformowali o tych wynikach.

Nie chcę tych słów przytaczać publicznie, bo one są niezbyt parlamentarne, w każdym razie wskazują na wielki strach, jaki zapanował wśród prokuratury i najwyższych urzędników

– dodał.

Jak podał Antoni Macierewicz, szczegóły znajdują się w raporcie technicznym, który zostanie wkrótce przedstawiony.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

19 czerwca to szczęśliwa data. Na mundialu nie przegraliśmy w tym dniu!

19 czerwca to szczęśliwa data polskich piłkarzy w historii gry na mundialach / niezalezna.pl

  

Piłkarskie Mistrzostwa Świata rozgrywane są przeważnie na przełomie czerwca i lipca. W historii występów Polaków na mundialach znaleźliśmy dwa mecze, które - podobnie jak ten dzisiejszy - były rozgrywane 19 czerwca. Wniosek jest prosty: to szczęśliwa data, gdyż tego dnia na najważniejszej piłkarskiej imprezie jeszcze nie przegraliśmy!

19 czerwca 1974 roku Polacy zmierzyli się w drugim meczu grupowym z kadrą Haiti. Wtedy byliśmy świeżo po znakomitym otwarciu, w którym pokonaliśmy Argentynę 3:2. Egzotyczni przeciwnicy nie postawili biało-czerwonym wygórowanych warunków. Biało-czerwoni rozstrzelali Haiti aż 7:0. Trzy bramki strzelił Andrzej Szarmach, dwie Grzegorz Lato, a po jednej Kazimierz Deyna i Jerzy Gorgoń.

Osiem lat później również do mundialowej rywalizacji przystąpiliśmy dokładnie 19 czerwca. Wtedy w obecności 19 tysięcy widzów na Estadio Riazor w La Coruna zremisowaliśmy z Kamerunem 0:0. Afrykański przeciwnik okazał się wymagający. Polacy, choć mieli wiele szans na gola, nie zdołali pokonać bramkarza z Czarnego Lądu.

Dokładnie po 36 latach znów gramy na mundialu w dniu 19 czerwca. O godzinie 17.00 cała Polska wstrzyma oddech i będzie podziwiać biało-czerwonych w pojedynku z Senegalem. Wszyscy kibice mają nadzieję, że ten dzień kolejny raz okaże się szczęśliwy. Najlepiej tak bardzo, jak ten sprzed 44 lat, choć w wynik 7:0 nie wierzą nawet najbardziej niepoprawni optymiści. Senegal to silny zespół, dlatego każde zwycięstwo będzie smakowało wybornie.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl