W Katyniu powstaje muzeum historii stosunków rosyjsko-polskich. Co w nim będzie?

/ memorila-katyn.ru

  

Część budynków i konstrukcja przed wejściem – najprawdopodobniej nowe logo memoriału – są przykryte zielonymi plandekami. „To na oficjalne otwarcie muzeum rosyjsko-polskiego” – mówią robotnicy. Zmieniany jest m.in. wygląd wejścia na teren nekropolii. Powstało też nowe logo i właśnie trwają prace wykończeniowe przy pomniku poświęconym sowieckim ofiarom represji NKWD. Wybudowano budynek muzeum historii stosunków rosyjsko-polskich.

Metalowe ściany pawilonu wejścia na cmentarz, który ma kształt rozdzielonego na dwie części kopca, wcześniej były gładkie. Obecnie są na nich wygrawerowane przeplatające się imiona i nazwiska sowieckich oraz polskich ofiar stalinowskich represji. Widoczne są tylko fragmenty napisów, ponieważ większa część ścian jest zasłonięta.

Muzeum historii relacji rosyjsko-polskich, budowane pod kuratelą Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (RWIO),którego zadaniem jest badanie i propagowanie historii wojskowej Rosji, a także dbanie o związane z nią pomniki. Powstało w marcu 2013 roku na mocy dekretu prezydenta Rosji Władimira Putina. W zamyśle Kremla jest ono kontynuatorem Carskiego Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego, które istniało w latach 1907-14.

Memoriał w Katyniu, utworzony w 2000 r., składa się z części polskiej i rosyjskiej. Dotychczas część rosyjska była mało zagospodarowana, a ofiary – według szacunków ok. 10 tys. obywateli ZSRR – pozostawały bezimienne.

Przebudowa nie dotyczy polskiej części Zespołu Memorialnego – Polskiego Cmentarza Wojennego, upamiętniającego ponad 4 tys. oficerów, zamordowanych wiosną 1940 r. przez stalinowskie NKWD.

Polski Cmentarz Wojenny zaprojektowany został przez polskich architektów w uzgodnieniu z Rodzinami Katyńskimi i wybudowany przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Znajdują się na nim przykryte żeliwnymi krzyżami doły śmierci – miejsca pochówku polskich oficerów, ołtarz, a za nim ściana ołtarzowa z dzwonem katyńskim. Na okalających polski cmentarz ścianach z tablicami wyryte są imienne tabliczki epitafijne polskich oficerów.

Obecnie również na rosyjskiej części cmentarza toczą się prace budowlane – jej terytorium zostało powiększone, a głównym elementem jest tzw. Dolina Śmierci – miejsce masowych represji obywateli ZSRR. Są tam doły śmierci, w których spoczywają bezimienne ofiary. Budowany jest pomnik „Rozstrzelanie”, prowadzą do niego dwie alejki, na których umieszczono tablice z imionami i nazwiskami ofiar.

W ostatnich latach Zespół Memorialny w Katyniu i terytorium wokół niego przechodził duże zmiany. W latach 2010-2012 na jego terenie wybudowano dominującą nad obiektem Cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego.

Zmieniała się również ekspozycja wewnątrz kompleksu, m.in. w 2017 roku niedaleko od głównego wejścia umieszczone zostały tablice poświęcone wojnie 1920 roku i losowi żołnierzy Armii Czerwonej, którzy znaleźli się wówczas w polskiej niewoli. Informują one o złych warunkach, w jakich przebywali i rzekomo okrutnym traktowaniu przez Polaków, co „doprowadziło do śmierci dziesiątków tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej”. Są to dane, których nie potwierdzają ustalenia historyków, przedstawione m.in. w polsko-rosyjskiej publikacji „Czerwonoarmiści w niewoli polskiej w 1919-1922”.

Na wystawie znajduje się również fragment wypowiedzi rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa z 2016 r., który twierdzi, że Polska „przoduje w walce z pomnikami poświęconymi obywatelom sowieckim, walczącym z nazizmem” i dopuszcza się bezczeszczenia miejsc pamięci, poświęconych „wyzwoleńczej misji Armii Czerwonej i polsko-rosyjskiemu braterstwu broni”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kiepska wizytówka łódzkiego urzędu

Budynek przy ul. Limanowskiego 194/196 w Łodzi / Google Maps (screenshot)

  

Profil "Atomowa Łódź" opublikował na Twitterze zdjęcia pokazujące wejście do podległej łódzkiemu urzędowi miejskiemu jednostki przy ul. Limanowskiego. "To nie są łódzkie slumsy" - dodaje "Atomowa Łódź". Budynek jest w stanie opłakanym.

Chodzi o Punkt Pracy Socjalnej przy ul. Limanowskiego, podległy I Wydziałowi Pracy Środowiskowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi. 

- To nie są łódzkie slumsy - to wejście do jednego z łódzkich urzędów, podległych prezydent Hannie Zdanowskiej

- pisze na Twitterze Atomowa Łódź i prezentuje zdjęcia. A na nich - powybijane szyby, brudne i odrapane ściany.

Ostatnio gorąco jest wokół sprawy łódzkiego MOPS-u. Kilka dni temu radni PiS domagali się dymisji lud odwołania dyrektora Ośrodka, Piotra Grydzewskiego. Zdaniem radnego Łukasza Magina, "w MOPS ciągle panują chaos i dezorganizacja". Jak zaznaczają działacze PiS, druzgoczące dla łódzkiego MOPS są wyniki przeprowadzonej tam kontroli, której wyniki niedawno przedstawił Łódzki Urząd Wojewódzki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Chcą odwołania dyrektora łódzkiego MOPS

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl