Widoki tylko dla bogatych. Wrocław: szpetne apartamentowce nad Odrą

/ Janusz Wolniak/Gazeta Polska Codziennie

Wyjątkowa lokalizacja, niezwykła architektura z myślą o wymagających klientach, enklawa luksusu, bajeczny widok o każdej porze dnia i roku… Czy to opis budowli w Zjednoczonych Emiratach Arabskich? Nie, tak kusi nabywców deweloper we Wrocławiu. Oferuje mieszkania w cenie blisko 12 tys. zł/mkw.

Dwa jeszcze niewykończone budynki przy ul. Witolda już stoją tuż przy nieczynnej Śluzie Mieszczańskiej. W każdym z nich mieszczą się 23 apartamenty.

– To modelowy przykład fatalnego, wręcz patologicznego podejścia władz Wrocławia do planowania przestrzeni znajdującej się nad Odrą

– mówi Piotr Maryński, radny PiS. Wyjaśnia, że według prawa wodnego do rzeki powinien być zapewniony 1,5-metrowy dostęp. W tym wypadku jest problematyczne, czy ten przepis zostanie zachowany. Ponadto nie wiadomo też, co dalej ze Śluzą Mieszczańską – od wielu lat jest nieczynna, a to kluczowy element umożliwiający pełne korzystanie z Wrocławskiego Węzła Wodnego przez statki wycieczkowe i jednostki turystyczne. Czy Śluza Mieszczańska będzie zatem mogła prawidłowo funkcjonować tuż obok budynku mieszkalnego?

– Zabudowanie Odry w ścisłym centrum Wrocławia to stawianie enklaw dla bogaczy i wykluczanie ogółu mieszkańców. Ludzie będą odcięci nawet od pięknych widoków. Wjeżdżając od strony Poznania na most Pomorski, po obu stronach zobaczymy wieżowce mieszkalne zamiast gmachu uniwersytetu i panoramy Starego Miasta. Klub radnych PiS protestował w 2016 r. przeciw takiemu planowi zagospodarowania przestrzennego w tym miejscu, ale nas przegłosowano

– przypomina radny Piotr Maryński.

Więcej w dzisiejszym Dodatku Dolnośląskim "Gazety Polskiej Codziennie".

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl