Komunikat MKiDN w sprawie zakupu kolekcji Książąt Czartoryskich

/ Danuta Matloch/MKiDN

  

MKiDN wydało oświadczenie będące odpowiedzią na nieprawdziwe informacje pojawiające się ostatnio w prasie i dotyczące zakupu kolekcji Czartoryskich. Jak napisano w nim „środowiska muzealników, historyków i konserwatorów od dziesięcioleci bezskutecznie apelowały do kolejnych rządów Polski o wykup na rzecz Skarbu Państwa kolekcji Książąt Czartoryskich i związanych z nią nieruchomości. Postulaty te wynikały ze świadomości ogromnej wartości zbiorów i zagrożeń związanych z ich prywatnym statusem, z przekonania, że tylko tak można zabezpieczyć tę jedną z najcenniejszych i najsłynniejszych kolekcji sztuki w Europie i na świecie przed ryzykiem sprzedaży i wywozu. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego spełnił te oczekiwania, gdy w imieniu Skarbu Państwa zakupił 29 grudnia 2016 r. zbiory Muzeum i Biblioteki Książąt Czartoryskich zawierające 86 tys. obiektów muzealnych i 250 tys. obiektów bibliotecznych, za kwotę 100 mln euro.

Warto podkreślić, że transakcja objęła również roszczenia Fundacji Książąt Czartoryskich wobec dóbr kultury, które zostały utracone podczas II wojny światowej (w tym do słynnego Portretu młodzieńca Rafaela Santi), albo zostały przejęte w wyniku powojennej nacjonalizacji, jak zabytkowy zespół pałacowo-parkowy w Sieniawie (wyceniony na ponad 22 mln zł). Ponadto zawarto również umowę przyrzeczenia przeniesienia własności nieruchomości będących siedzibą Muzeum i Biblioteki Książąt Czartoryskich na rzecz Muzeum Narodowego w Krakowie.

W oświadczeniu podkreślono, że wbrew nieprawdziwym, pojawiającym się w przestrzeni publicznej informacjom, zawarte umowy zabezpieczyły Skarb Państwa przed ewentualnymi roszczeniami spadkobierców rodu.

Kolekcja Książąt Czartoryskich od chwili rozpoczęcia gromadzenia zbiorów przez ks. Izabelę Fleming-Czartoryską w 1801 roku była własnością prywatną rodu Czartoryskich. W 1991 roku potwierdził to Sąd Rzeczypospolitej Polskiej, wydając postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku po ojcu przez ks. Adama Czartoryskiego. W następstwie tego ks. Czartoryski powołał Fundację Książąt Czartoryskich, której przekazał kolekcję pozostającą od czasu zakończenia wojny w depozycie Muzeum Narodowego w Krakowie. W pierwszych latach funkcjonowania Fundacji jej związek z Muzeum Narodowym w Krakowie był bardzo silny - do tego stopnia, że na jej czele stał dyrektor Muzeum. Jednak z biegiem lat, z inicjatywy Fundatora, wprowadzono szereg zmian w statucie Fundacji, które osłabiały związki Skarbu Państwa i Muzeum Narodowego w Krakowie z Fundacją, sprawiając, że kolekcja pozbawiona była realnej ochrony prawnej, zabezpieczającej ją m.in. przed wywozem czy sprzedażą.

Fundacja Książąt Czartoryskich korzystała z tego wielokrotnie, wypożyczając za granicę najcenniejsze dzieła, w tym Damę z gronostajem Leonarda da Vinci, a to za każdym razem wywoływało ogromne oburzenie zarówno środowisk muzealniczych jak i opinii publicznej. Było to głównym źródłem przychodów Fundacji. W tym samym czasie wszelkie koszty związane z opracowaniem, konserwowaniem i udostępnianiem kolekcji ponosiło Muzeum Narodowe w Krakowie.

Wprowadzone przez rząd PO przepisy dotyczące Listy Skarbów Dziedzictwa miały położyć kres „podróżom Damy”, ale było to rozwiązanie ad hoc, nie zabezpieczające ani całej kolekcji, ani nie blokujące możliwości jej sprzedaży czy wywozu. Mimo, iż wpis na listę przewiduje możliwość wywłaszczenia na rzecz Skarbu Państwa, niemniej w zamian za rekompensatę po cenie rynkowej, szacowanej na kilka miliardów złotych. Zakup całej kolekcji XX. Czartoryskich za kwotę 100 mln euro, w 2016 roku, stanowił kwotę o wiele niższą niż wartość Damy z gronostajem Leonarda da Vinci (którą na potrzeby wypożyczeń zagranicznych Fundacja Książąt Czartoryskich ubezpieczała na kwotę 300 mln euro). Dla porównania – obraz autorstwa Leonarda da Vinci Salvator Mundi, sprzedano rok temu za 450,3 mln USD. MKiDN w ramach transakcji z grudnia 2016 r. nabyło także obraz Rembrandta van Rijna – Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem (wyceniany na 40 mln USD).

Transakcja zakupu kolekcji Książąt Czartoryskich przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (a następnie przekazanie jej w 2017 roku na własność Muzeum Narodowego w Krakowie) ostatecznie zabezpieczyła te bezcenne zbiory i zagwarantowała, że pozostaną własnością państwa polskiego.

Należy podkreślić, iż zakup zbiorów Muzeum i Biblioteki Książąt Czartoryskich odbył się zgodnie z przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych. Szczegóły transakcji były poddane wnikliwej kontroli przez Najwyższą Izbę Kontroli. Wszystkie dokumenty dotyczące tej transakcji są jawne i są udostępniane publicznie.

Fundacja XX. Czartoryskich jest organizacją prywatną i do jej Fundatora oraz Zarządu i Rady należy prawidłowa realizacja jej celów statutowych. Z chwilą zawarcia transakcji zakupu kolekcji książąt Czartoryskich, środki przekazane na konto Fundacji stały się jej prywatnymi środkami i tylko Fundacja odpowiada za ich wydatkowanie.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Dobra wiadomość dla przyszłych mam

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Szpital powiatowy w Oświęcimiu zakończył modernizację oddziałów ginekologiczno-położniczego wraz z blokiem porodowym i noworodkowego. Zdaniem dyrektor szpitala Sabiny Bigos-Jaworowskiej inwestycja gwarantuje kobietom dobrą opiekę w godnych warunkach.

"Wiemy, jak ważna jest w naszym kraju demografia. Przyszłe mamy, decydując się na dziecko, chcą mieć pewność dobrej opieki medycznej i godnych warunków pobytu w najważniejszym dla nich dniu – narodzin dziecka. W oświęcimskim szpitalu gwarantujemy to. W wyposażonej w nowoczesny sprzęt części ginekologicznej czekają sale pobytu wraz z węzłami sanitarnymi. Powstał wspaniały blok porodowy z oddzielnymi salami porodów i cięć cesarskich. Oddział noworodkowy został wyposażony w nowoczesny sprzęt z salami intensywnej i pośredniej opieki nad noworodkami. Czeka profesjonalny zespół"

– mówiła dyrektor.

Wicepremier Beata Szydło w przesłanym liście podkreśliła, że dbałość o jakość usług medycznych jest podstawowym obowiązkiem władz publicznych i systemu służby zdrowia.

"Takie inwestycje jak szpital w Oświęcimiu mają duże znaczenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów, a także przekładają się na poprawę poziomu życia obywateli. Nowoczesna, dobrze wyposażona placówka medyczna jest wizytówką regionu i może być powodem do dumy" – napisała.

Beata Szydło podkreśliła, że szczególnie cieszy ją to, że oddawane do użytku oddziały będą wspierały prorodzinną politykę państwa.

"Dla naszego rządu, w tym dla mnie jako przewodniczącej Komitetu Społecznego Rady Ministrów, rodzina to priorytet i filar społeczeństwa"

– podkreśliła.

Szydło zaznaczyła, że ciąża to szczególny moment w życiu kobiety. "W tym czasie powinna być otoczona wyjątkową uwagą i troską. Chcemy, by przyszłe mamy wiedziały, że mogą liczyć na wsparcie państwa" – napisała.

Starosta oświęcimski Marcin Niedziela powiedział, że inwestycja poszerza ofertę szpitala, ale sprawia też, że na tak wrażliwym oddziale pacjentki mogą liczyć na bezpieczny i komfortowy pobyt. "To dobra wiadomość nie tylko dla mieszkańców naszego powiatu, ale też sąsiednich" – dodał.

Zdaniem wicewojewody małopolskiego Zbigniewa Starca, który jako starosta w poprzedniej kadencji wspierał modernizację szpitala, placówka jest wspólnym dobrem mieszkańców.

"Jeśli o nie zadbamy, by funkcjonował on na odpowiednim poziomie medycznym, to nie zapewnimy sobie bezpieczeństwa zdrowotnego"

– podkreślił.

Dyrektor szpitala Sabina Bigos-Jaworowska poinformowała, że trwająca 8 miesięcy modernizacja oddziałów ginekologiczno-położniczego wraz z blokiem porodowym, a także noworodkowego, to finał większego projektu. Objął on wcześniej modernizację szpitalnej psychiatrii, która zakończyła się latem tego roku.

Cały projekt opiewał na blisko 14,2 mln zł, z czego na realizację obecnie zakończonego etapu przeznaczono 8 mln zł. Z UE pochodziło 70 proc. Starostwo w Oświęcimiu na wkład własny szpitala przekazało 25 proc. Resztę dołożył budżet państwa.

Oświęcimski szpital powiatowy im. św. Maksymiliana Kolbego dysponuje około 530 łóżkami na kilkunastu oddziałach, a także ponad 20 poradniami specjalistycznymi. Pracuje tam ponad 900 osób.

Oddział noworodkowy ma 17 łóżek, a ginekologiczno-położniczy 45. W placówce rodzi się rocznie około 1,1-1,2 tys. dzieci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl