Imigranci z Izraela trafią do państw zachodnich

/ FLICKR/ NOBORDER NETWORK/ CC BY 2.0

Izrael zawarł porozumienie z Urzędem Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, na mocy którego około 16 tys. afrykańskich imigrantów zostanie przewiezionych z Izraela do państw zachodnich – poinformowała kancelaria premiera Benjamina Netanjahu.

Komunikat wydany przez służby prasowe Netanjahu głosi, że zawarcie umowy z ONZ de facto anuluje wcześniejszą decyzję izraelskich władz, zgodnie z którą imigranci mieli być deportowani do krajów Afryki.

Plan deportacji imigrantów, w dużej mierze uchodźców z Erytrei i Sudanu, przewidywał, że trafią oni przede wszystkich - jak się powszechnie uważa - do Rwandy i Ugandy, z którymi rząd Izraela dyskretnie porozumiał się w tej sprawie - podaje AP.

Plan miał być wdrażany od 1 kwietnia, jednak w połowie marca izraelski Sąd Najwyższy zawiesił go tymczasowo, ponieważ projekt był surowo krytykowany, między innymi właśnie przez Urząd Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Uchodźców, jak i grupy Izraelczyków, którzy przeżyli w Europie Holokaust.

Teraz około 16 tys. osób, z pośród około 35-40 tys. imigrantów, zostanie ulokowanych w państwach zachodnich. Proces relokacji potrwa pięć lat, podczas gdy znaczna część tych, którzy pozostaną w Izraelu, otrzyma oficjalny status.

Wcześniejszy plan izraelskich władz przewidywał też, że nielegalni przybysze, którzy nie zgodzą się na wyjazd do krajów trzecich, mimo że rząd Izraela gwarantuje im wypłatę pewnej sumy pieniędzy i darmowy bilet lotniczy, zostaną umieszczeni w miejscach odosobnienia na czas nieokreślony.

Nie dotyczy to jednak około 6 tys. dzieci oraz mężczyzn i kobiet z nieletnimi dziećmi, którzy będą mogli uzyskać przedłużenie czasowych pozwoleń na pobyt w Izraelu

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef MON rozmawiał z doradcą Trumpa. Poruszono temat zwiększenia liczby żołnierzy USA w Polsce

/ mon.gov.pl

Z doradcą prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa Johnem Boltonem rozmawialiśmy m.in. o liczniejszej obecności wojsk amerykańskich w Polsce - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak przebywający z wizytą w Waszyngtonie. Jak dodał, Bolton na propozycję zareagował "bardzo poważnie".

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu Błaszczak podkreślił, że było to jedno z pierwszych spotkań doradcy prezydenta Trumpa z przedstawicielami państw sojuszniczych. "Czuję się wyróżniony. Sam fakt, że spotkanie trwało dłużej niż było przewidziane, tez jest dla mnie powodem do satysfakcji i może być powodem do satysfakcji dla nas wszystkich, dla Polski" - ocenił.

Pytany o reakcję doradcy prezydenta USA na sugestie zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski, szef MON podkreślił, że Bolton zareagował "bardzo poważnie".

- Oczywiście, był informowany o tej propozycji, ja też jestem w kontakcie ze współpracownikami, z urzędnikami

 – mówił minister. "Ja jestem dobrej myśli" - dodał Błaszczak.

Szef MON poinformował, że rozmawiał z Boltonem również na temat "nowoczesnego sprzętu wojskowego, który jest kupowany przez Polskę".

- Mówiłem o umowie podpisanej, na mocy której kupujemy baterie Patriot, mówiłem o negocjacjach, które dotyczą drugiej fazy tego programu, mówiłem o nowoczesnych systemach dowodzenia

 - relacjonował minister.

Błaszczak dodał, że rozmowa dotyczyła także zmian, które są wprowadzane w ramach NATO.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl