Ważna zmiana w ekipie Trumpa

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że od 9 kwietnia jego nowym doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego będzie John Robert Bolton, były ambasador USA przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Bolton zastąpi na tym stanowisku generała Herberta Raymonda McMastera.

Donald Trump poinformował o mianowaniu ambasadora Johna Boltona na stanowisko doradcy ds. Bezpieczeństwa Narodowego w swoim wpisie na Twitterze. Prezydent USA dodał, że „jest bardzo wdzięczny za służbę na tym stanowisku generałowi H. R. McMasterowi, który zawsze będzie moim przyjacielem”.

John Bolton to dyplomata i prawnik, uznawany za bardzo konserwatywnego polityka. Po zwycięstwie w wyborach prezydenckich w listopadzie 2016 roku, prezydent-elekt Donald Trump rozważał nawet mianowanie go na stanowisko zastępcy sekretarza stanu.

Zdaniem ekspertów nominacja Johna R. Boltona na stanowisko doradcy ds. Bezpieczeństwa Stanu jest kolejną ważną zmianą w zespole kształtującym politykę zagraniczną obecnej administracji.

69-letni John Bolton był od sierpnia 2005 roku do grudnia 2006 ambasadorem Stanów Zjednoczonych w ONZ. Mianowany na to stanowisko przez prezydenta George'a W. Busha (2001-2009) dał się poznać jako przeciwnik międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem oraz zwolennik "twardego kursu" zarówno wobec Korei Północnej jak i Rosji.

Stanowisko doradcy ds. Bezpieczeństwa Narodowego (ang. Assistant to the President for the National Security Affairs) nie jest stanowiskiem „gabinetowym”, dlatego nominacja Johna Boltona nie musi być zatwierdzona przez Senat amerykańskiego Kongresu.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szykuje się afera w Radzie Europy. Politycy z Niemiec podejrzani o korupcję

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36038403

Członkowie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, w tym politycy z Niemiec, mieli przyjmować łapówki z Azerbejdżanu – podało „Deutsche Welle”. Raport ze śledztwa przedstawiono w Strasburgu.

Rada Europy skupia niemal wszystkie państwa Europy oraz kilka państw spoza tego kontynentu. Jej głównym celem jest „osiągnięcie większej jedności między jej członkami, aby chronić i wcielać w życie ideały i zasady stanowiące ich wspólne dziedzictwo oraz aby ułatwić ich postęp ekonomiczny i społeczny”.

Organizację – jak wynika z przedstawionego raportu – zaczyna dotykać korupcja. Jak czytamy w dokumencie istnieje "poważne podejrzenie", że kilku obecnych i byłych członków Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy podjęło się "korupcyjnych działań na korzyść Azerbejdżanu".

200- stronicowy raport opracowało trzech niezależnych ekspertów: dwóch byłych sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Nicolasa Bratzę i Elisabet Fura oraz Jean-Louis Bruguière, jeden z najbardziej znanych francuskich sędziów śledczych. Został on przedstawiony w Strasburgu.

Korupcję zarzuca się członowi Zgromadzenia Parlamentarnego w latach 1999-2010 Eduardowi Lintnerowi (CSU). Według raportu śledczych był kluczowym lobbystą Azerbejdżanu i miał on przyjąć w latach 2012-2014 niemal 820 tys. euro. Pieniądze miał otrzymać za pośrednictwem pozornych spółek mających siedziby w Wielkiej Brytanii.

Według śledczych wielką rolę w te sprawie odgrywa poseł do Bundestagu Karin Strenz (CDU), która również miała otrzymać pieniądze. Do tego polityk jest oskarżona o „o ukrywanie konfliktu interesów przed jej udziałem w misjach mających na celu obserwację wyborów w Azerbejdżanie”.

Karin Strenz pracowała dla firmy konsultingowej Lintnera "Line M-Trade", która z Baku odpłatnie lobbowała na rzecz Azerbejdżanu. Podczas pracy w Strasburgu niemiecka polityk, która tymczasem opuściła Zgromadzenie Parlamentarne, wielokrotnie zwracała na siebie uwagę jako lobbistka Azerbejdżanu

– czytamy na dw.com.

Lintner i Strenz mimo zaproszeń, nie odnieśli się osobiście do stawianych im zarzutów.

Kolejną kluczową postacią w tej sprawie ma być włoski polityk, chadek Luca Volonte. Jemu prokuratura zarzuca przyjęcie 2,4 mln euro łapówek od Azerbejdżanu. Wstępne dochodzenie Śledztwo w sprawie korupcji i prania brudnych pieniędzy prowadzone jest w Mediolanie od 2016 roku. Informacja o tym wywołała skandal w Radzie Europy.

Według przeprowadzonego śledztwa, była republika radziecka stworzyła prawdziwą sieć sympatyków. Azajberdżanowi udało się zapobiec krytycznym raportom o wyborach, czy sytuacji praw człowieka dzięki kawiorowi i zaproszeniach do luksusowych hoteli – piszą autorzy raportu.

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl