Tak się zbłaźnić potrafią tylko oni. Były wiceminister z rządu PO powiedział coś, czego będzie żałował

/ TVP Info/print screen

  

Politykowi Platformy Obywatelskiej pomyliły się… rządy i partie. Chciał zaatakować Prawo i Sprawiedliwość, ale coś mu ewidentnie nie wyszło. Takiej wypowiedzi nikt się nie spodziewał. Zaskoczeni byli wszyscy w studiu, nawet sam mówca…

Dzisiejszy poranek nie był najlepszy dla Czesława Mroczka, wiceministra MON w rządzie PO-PSL. W TVP Info rozmawiano m.in. o relacjach polsko-amerykańskich, polsko-ukrainskich, czy o bezpieczeństwie energetycznym, w szczególności o Nord Stream 2.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ta wiadomość wprawi Onet w osłupienie. „Jest wola ze strony prezydenta Trumpa na spotkanie z prezydentem Polski”

Przypomniano oświadczenie rzecznik sekretarza stanu USA mówiącej o zagrożeniu ze strony Rosji.

Wierzymy, ze Nord Stream 2 podważa bezpieczeństwo energetyczne i stabilność Europy. Rosja miałaby dodatkowe narzędzie, by wywierać presje na kraje europejskie, w szczególności na Ukrainę. Widzieliśmy, co Rosja czyniła w przeszłości, kiedy zaprzestała dostaw w samym środku zimy, przez co rodziny nie miały ogrzewania – mówiła.

Polityk PO natychmiast zaczął przekonywać, że cała administracja pod rządami PO i PSL-u przeciwstawiała się tej sprawie (dyktatowi Rosji w kwestii energetycznej - red.).

Przypomniano raport-notatkę dla ministra Sikorskiego dotyczącą tego, by odpuścić sobie Ukrainę i zwrócić się w stronę Rosji, czy też spotkanie na sopockim molo, czy fakt podpisania przez wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka kontraktu na dostawę gazu.

W tym momencie poseł Mroczek (wiceszef MON w rządzie PO-PSL) wypalił:

W celach strategicznych Polski pod rządami Prawa i Sprawiedliwości zawsze były dobre, korzystne relacje z Ukrainą i wspieranie Ukrainy…

- powiedział polityk PO.

Dopiero po pewnym czasie poseł Platformy zorientował się, że nieco się w tym wszystkim pogubił.

Freudowska pomyłka byłego sekretarza stanu w MON?

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy: Co czwarta rodzina gubi na wakacjach... dziecko

/ pixabay.com

  

Jedna czwarta włoskich rodzin gubi dziecko w czasie wakacji - wynika z sondażu odnotowanego przez media. Najczęściej dzieci gubią się na plaży, a średni czas poszukiwań wynosi 7 minut. Włosi są obok Hiszpanów w europejskiej czołówce w tej dziedzinie.

24 proc. rodzin z Włoch przyznało w sondażu, że w czasie wakacji z dziećmi w wieku od 3 do 10 lat co najmniej raz zdarzyło im się ich szukać.

Według statystyk dzieci gubią się przede wszystkim na plaży, na basenie, w centrum handlowym, w parku rozrywki i w hotelu.

Na pytanie, w jaki sposób udało się odnaleźć dzieci, prawie trzy czwarte dorosłych odpowiedziało, że pomogli im w tym krewni oraz znajomi. Połowa poprosiła o pomoc obce osoby. 13 proc. wyjaśniło zaś, że zwróciło się do policji bądź personelu w miejscu, gdzie straciło dziecko z oczu.

Blisko połowa rodziców wyznała, że nie poprosiła sił porządkowych o pomoc ze wstydu.

Zauważa się, że zjawisko gubienia dzieci w zatłoczonych wakacyjnych miejscach jest tak powszechne, że na niektórych plażach we Włoszech uruchomiono specjalną usługę. Przez głośniki podawane są komunikaty o poszukiwaniu najmłodszych, którzy oddalili się od rodziców i opiekunów.

Dziennik "La Stampa" podał, że na jednej z plaż w Rimini tylko jednego dnia takich ogłoszeń było 28.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl