Żurek chwalił sędziów za hucpę w Brukseli. Wystarczyło jednak pytanie o pieniądze...

Waldemar Żurek / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

25-osobowa grupa sędziów i przedstawicieli innych korporacji prawniczych wybrała się na zaproszenie Komisji Europejskiej do Brukseli, gdzie - oczywiście - krytykowała reformę sądownictwa w Polsce. Chwalił ich akcję były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek, który był gościem programu "Minęła 20". W pewnej chwili padło jednak pytanie o finansowanie wyjazdu. Tłumaczenie kuriozalne. - Pieniądze do Komisji Europejskiej są wpłacane także przez naszych podatników. (...) To jest jedna rodzina europejska, te pieniądze nie mają plakietki, (...) to nasze wspólne pieniądze - przekonywał Żurek.

Dziś gośćmi Michała Rachonia w programie "Minęła 20" byli wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak i niedawny rzecznik KRS, Waldemar Żurek.

Pierwszym tematem rozmowy była ingerencja niemieckich sędziów w polską reformę sądownictwa. Zaapelowali oni do krajów UE, by poparli działania Komisji Europejskiej zmierzające do zastosowania wobec Polski art.7 Traktatu o Unii Europejskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Żurek i spółka znaleźli sojuszników w Niemczech. Ich żądania to już szaleństwo

Minister Piebiak wskazał, że "nie przypomina sobie podobnej sytuacji", by sędziowie komentowali system sądownictwa w innym kraju.

- To zupełnie nie ta rola

- stwierdził Łukasz Piebiak, odnosząc się do oświadczenia niemieckich sędziów.

Sędzia Żurek starał się bronić oświadczenia Niemieckiego Stowarzyszenia Sędziów, podkreślając, że "polski sędzia jest także sędzią europejskim"

Goście komentowali również wizytę w instytucjach europejskich 25-osobowej delegacji złożonej z sędziów oraz przedstawicieli środowisk innych zawodów prawnych. Dziś odbyło się spotkanie w Parlamencie Europejskim, gdzie wspomniana grupa sędziów krytycznie odnosiła się do reform wymiaru sprawiedliwości. 

- Pewna część środowiska sędziowskiego, znana część, bo jest to 25 osób, które wybrały się do Brukseli na zaproszenie przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, z czego 16 sędziów reprezentujących dokładnie jeden nurt myślenia - który reprezentuje m.in. sędzia Żurek

- wskazał wiceminister. Podkreślił, że 16 sędziów obecnych w Brukseli" nie stanowi zróżnicowanej reprezentacji środowiska sędziowskiego". 

Sędzia Żurek odpowiedział na słowa Łukasza Piebiaka, jednak gdy Michał Rachoń zadał mu pytanie, czy nie jest dla niego sprawą kontrowersyjną, że sędziowie jadą do Brukseli na zaproszenie i za pieniądze Komisji Europejskiej, która jest obecnie w sporze z państwem polskim, były rzecznik KRS zaczął mówić o "wspólnych pieniądzach" i "jednej europejskiej rodzinie".

- KE ma przedstawicielstwo w Warszawie, ale podkreślam - jest to Komisja Europejska, więc i polska

- zaczął tłumaczyć Waldemar Żurek i dodał:

- Pieniądze do Komisji Europejskiej są wpłacane także przez naszych podatników. Pieniądze wydawane w Europie to też nasze pieniądze. To jest  jedna rodzina europejska, te pieniądze nie mają plakietki, (...) to nasze wspólne pieniądze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdziwił ich widok policjantów

Włamywazce złapani / lubuska.policja.gov.pl

  

Trzech włamywaczy postanowiło obrabować kiosk w centrum Gorzowa Wlkp. Wszystko mogłoby ujść im płazem, gdyby nie czuje oko operatora monitoringu miejskiego w gorzowskiej komendzie Policji. Powiadomiony o włamaniu dyżurny skierował na miejsce najbliższy patrol. Policjanci zaskoczyli rabusiów i zatrzymali ich na gorącym uczynku.

Fakt, że monitoring miejski jest bardzo pomocny w pracy Policji oraz to, że stróże prawa przez całą dobę czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców potwierdza zdarzenie z nocy z wtorku na środę (16/17 października). Około godziny 2 operator miejskiego monitoringu w gorzowskiej komendzie Policji zauważył podejrzaną sytuację.

W centrum miasta na przystanku autobusowym znajdował się mężczyzna, który nerwowo się rozglądał. W pewnym momencie podeszłą do niego inna osoba, która po krótkiej rozmowie udała się za pobliski kiosk. Wszystko wyglądało tak, jakby mężczyzna na przystanku stał na tzw. „czatach”, a w tym czasie inna osoba ukrywała się za kioskiem. To wzbudziło podejrzenia operatora monitoringu, który przekazał tę informację dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp. Ten nie tracąc czasu skierował na miejsce najbliższy patrol, w tym przypadku ruchu drogowego.

Policjanci w drodze na miejsce postanowili się rozdzielić, zajść podejrzanych z dwóch stron i odciąć im ewentualną drogę ucieczki. To rozwiązanie okazało się skuteczne. Gdy mundurowi byli już blisko kiosku zauważyli trzech mężczyzn, którzy przez uszkodzoną roletę w oknie próbowali wynieść skradzione „fanty”.

Policjanci zaskoczyli włamywaczy i zatrzymali ich na gorącym uczynku. Po chwili na miejscu zjawił się także inny patrol, który wspomógł funkcjonariuszy drogówki. Podejrzani w wieku 21, 29 i 45 lat zostali doprowadzeni do policyjnego aresztu. Odpowiedzą teraz za kradzież z włamaniem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl