Co z odszkodowaniami dla cywilnych ofiar wojny? Kolejne spotkanie zespołu ds. reparacji

Rozstrzelanie żydowskich cywilów przez niemiecką policją w Iwanhorodzie na Ukrainie; 1942 r. / By nieznany (Sometimes mistakenly attributed to Jerzy Tomaszewski who discovered it.) - Original publication: Zwiazek Bojowników o Wolnosc i Demokracje / League of Fighters for Freedom and Democracy / Union des Combattants pour la Liberté et la Démio

  

W czwartek o godz. 11. odbędzie się spotkanie parlamentarnego zespołu ds. wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec - poinformował przewodniczący zespołu Arkadiusz Mularczyk (PiS). W spotkaniu wezmą udział cywilne ofiary wojny.

Mularczyk w rozmowie z PAP podkreślił, że spotkanie to, ma na celu pokazanie problematyki cywilnych ofiar II wojny światowej.

- Chciałem pokazać pewne statystyki, informacje statystyczne, ile osób zostało poszkodowanych w sensie utraty zdrowia przez II wojnę światową, oraz  jakie potencjalnie przysługiwałoby odszkodowanie tym osobom

 - wyjaśnił poseł.

Jak dodał, chce pokazać też to, iż wiele z tych osób w wyniku wojny utraciło zdrowie i nigdy nie otrzymało za to żadnego odszkodowania.

- Ani od państwa polskiego, ani tym bardziej od państwa niemieckiego

 - zaznaczył Mularczyk.

Podkreślił, że na spotkanie zaprosił osoby, które w wyniku bombardowań, niewypałów, pobicia przez Niemców, czy kontaktów z amunicją utraciły zdrowie.

- Chcę pokazać po prostu ludzi  poszkodowanych  przez II wojnę światową, którzy całe swoje życie zmagali się z inwalidztwem i nie mieli żadnych możliwości uzyskania odszkodowania od Niemiec

 - zapowiedział Mularczyk.

Pod koniec września 2017 r. z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, którego przewodniczącym został Mularczyk. W skład zespołu wchodzi 15 parlamentarzystów z PiS.

Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych - o którą wnioskował Mularczyk - zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione. Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl