Dymisja ważnego watykańskiego urzędnika. W tle afera z listem Benedykta XVI

Pl. Świętego Piotra w Rzymie / pixabay.com/CC0/Walkerssk

  

W związku z kontrowersjami wokół zatajenia części listu Benedykta XVI do dymisji podał się szef watykańskich mediów, czyli Sekretariatu ds. Komunikacji, ks. Dario Vigano; papież Franciszek przyjął jego rezygnację - ogłosił dziś rzecznik Watykanu Greg Burke. Według cytowanych przez KAI włoskich mediów, następcą Vigano zostanie Irlandczyk, bp Paul Tighe.

Watykańskie biuro prasowe opublikowało adresowany do Franciszka list księdza Vigano, w którym napisał on, że polemiki, jakie wywołała jego działalność, "destabilizują wielkie dzieło reformy" mediów za Spiżową Bramą i dlatego postanowił ustąpić ze stanowiska ich szefa.

W ujawnionej odpowiedzi papież wyjaśnił, że po głębokim namyśle postanowił przyjąć jego rezygnację i poprosił, aby pozostał w Sekretariacie.

Powodem dymisji księdza Vigano, który kierował pracą wszystkich mediów Stolicy Apostolskiej, była ujawniona przed kilkoma dniami sprawa napisanego do niego listu emerytowanego papieża Benedykta XVI. List dotyczył zbioru publikacji na temat teologii Franciszka, przygotowanego z okazji piątej rocznicy jego wyboru na papieża.

W czasie prezentacji tej kolekcji rozpraw ksiądz Vigano odczytał fragment listu, w którym Benedykt XVI podkreślił, że inicjatywa watykańskiego wydawnictwa jest "reakcją sprzeciwu wobec głupich uprzedzeń, zgodnie z którymi papież Franciszek jest tylko człowiekiem praktycznym, pozbawionym szczególnej formacji teologicznej i filozoficznej". Papież Ratzinger wyraził ponadto przekonanie, że książki ukazują Franciszka jako człowieka o głębokim przygotowaniu filozoficznym oraz teologicznym.

Okazało się jednak, że na opublikowanej fotografii listu zakryto fragment, w którym emerytowany 90-letni papież wyznał, że z powodu stanu swego zdrowia nie jest w stanie przeczytać całej publikacji. Ujawniono też, że ksiądz Vigano zataił fragment, w którym Benedykt XVI wyraził zdziwienie tym, że autorem jednej z rozpraw jest niemiecki teolog, który otwarcie przeciwko niemu występował.

Sprawa zatajenia części listu stała się powodem polemik między zwolennikami i przeciwnikami papieża Franciszka oraz dyskusji na temat pontyfikatu i roli jego poprzednika.

W obliczu krytyki watykański Sekretariat ds. Komunikacji przyznał w sobotę, że ukrył część listu, ale zapewnił, że nie była to cenzura, lecz uszanowanie prywatności, bo taki charakter miało przesłanie Benedykta XVI. Wtedy też ogłoszono całość listu.

Jak twierdzą Luis Badilla i Francesco Gagliano na stronach portalu ilsismografo.it, nowym prefektem Sekretariatu ds. Komunikacji zostanie najprawdopodobniej obecny sekretarz Papieskiej Rady ds. Kultury, Irlandczyk, bp Paul Tighe. Ich zdaniem, nominacja ta może zostać ogłoszona już w najbliższy wtorek. W latach 2007-2015 był on sekretarzem Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu. Tymczasem Greg Burke w wystosowanym dziś komunikacie zaznaczył, że Sekretariatem ds. Komunikacji kierować będzie jego sekretarz, ksiądz Lucio Adrian Ruiz.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wniosek w trybie wyborczym przeciw PO

/ Platforma Obywatelska RP; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Wniosek w trybie wyborczym przeciwko Platformie Obywatelskiej wniósł do szczecińskiego sądu kandydat PiS na radnego miejskiego Dariusz Matecki. Chodzi o wpis na profilu zachodniopomorskiej PO, w którym Matecki został oskarżony o znęcanie się w szkole nad koleżanką - dziś znaną blogerką.

Kandydat PiS na radnego wniosek do szczecińskiego Sądu Okręgowego złożył po wpisie, który został opublikowany na profilu facebookowym zachodniopomorskiej PO 21 września.

Do wpisu dołączono grafikę z plakatem wyborczym Dariusza Mateckiego oraz zdjęciem Tamary Gonzalez Perea, blogerki modowej i prezenterki telewizyjnej, znanej jako "Macademian Girl". Grafika została opatrzona napisem: 

Uwaga damski bokser! Macademian Girl wyznaje, że ZNĘCANO SIĘ nad nią w szkole: "Jeden z prowodyrów jest dziś działaczem PiS i chce być radnym w Szczecinie!" To Dariusz Matecki ze sztabu wyborczego Patryka Jakiego.

"Platforma Obywatelska umieszcza coś takiego na swojej stronie, kłamie na mój temat (…) Dzisiaj będziemy pozywać Platformę Obywatelską za ten wpis"

– powiedział dziennikarzom Dariusz Matecki. "Nigdy w życiu nie uderzyłem kobiety, nigdy w życiu nawet nie zwyzywałem kobiety" – dodał.

Matecki podkreślił, że Tamara Gonzalez Perea to "koleżanka, z którą chodził do zerówki, do podstawówki, do gimnazjum i liceum". "Mając dziesięć lat, mieliśmy kłótnię, która zakończyła się przeprosinami. Nigdy tej dziewczyny nie uderzyłem" – zapewniał kandydat PiS.

"Złożyliśmy wniosek o wydanie orzeczenia w tzw. trybie wyborczym (…) Wskazaliśmy z wnioskodawcą, panem Dariuszem Mateckim, roszczenia z tego artykułu (art. 111 Kodeksu wyborczego), nie chcemy ich teraz wszystkich prezentować, bo jest to związane z przyjętą przez nas strategią procesową"

– powiedział radca prawny Piotr Regulski.

Matecki zapowiedział, że poza trybem wyborczym, będzie też "korzystał z prawa karnego oraz prawa cywilnego".

O sprawę zapytany został podczas konferencji Koalicji Obywatelskiej poseł PO Arkadiusz Marchewka. "Nie znam tego człowieka, proszę zapytać kobiety, która tak twierdzi, nie mnie" – powiedział Marchewka.

Jak poinformował Dariusz Matecki, rozprawa ma się odbyć w środę w szczecińskim Sądzie Okręgowym.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl