Merkel powiedziała, jak jest

Niepopularną prawdę powiedziała w Warszawie kanclerz Angela Merkel, stwierdzając, że Polska jednak przyjmuje uchodźców, choć z innych regionów niż robią to Niemcy. Jeśli tę wypowiedź odnotowali zachodni dziennikarze, musiał to być dla nich szok. Przecież ich media zawzięcie kreują obraz zamkniętej, szowinistycznej Polski. A jest odwrotnie – Polska jest dziś najbardziej otwarta od wieków.

Bo od wieków nie osiedlało się u nas tylu imigrantów ekonomicznych i politycznych, ilu obecnie. I nie chodzi tylko o ponad milion Ukraińców, ale też niemal drugie tyle: Polaków ze Wschodu, Białorusinów, Mołdawian, Gruzinów, Ormian, nawet Hindusów. Mamy też uchodźców, o których informacje są poufne, ze względu na ich bezpieczeństwo. To np. prześladowani w swoich krajach obywatele Rosji czy Białorusi. Trudno także nie zauważyć, że ten geograficzny schemat migracji do Polski odzwierciedla w dużej mierze migracje na tereny Rzeczypospolitej w czasach jej świetności. Współczesna imigracja do Polski nie jest związana z inżynierią społeczną ani „kwotami uchodźców” – to proces naturalny. A przybysze w większości chcą pracować i mieszkać w Polsce, bo tu widzą swoją przyszłość.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Imigracyjna ustawka

Porozumienie sprzed dwóch lat między UE a Turcją (Ankara w zamian za 6 mld euro nie wpuszcza do Europy uchodźców z Syrii i Iraku koczujących w Turcji) zostało zawarte w pośpiechu, byleby tylko zdążyć przed wyborami w trzech niemieckich landach, byleby pomóc wygrać tam CDU Angeli Merkel. Teraz mamy identyczną sytuację: Komisja Europejska zwołuje szczyt dotyczący imigracji po to, by rzucić koło ratunkowe pani kanclerz, z jednej strony podgryzanej przez rywali we własnej partii, z drugiej przez koalicyjną CSU, wreszcie obśmiewanej przez prezydenta USA.

Ani Polska, ani inne kraje Grupy Wyszehradzkiej nie wezmą udziału w spektaklu pt. „Ratujmy Merkel”. Kto ma kierować RFN – nie jest naszą sprawą, z każdym rządem będziemy współpracowali. Chodzi jednak o dwie ważniejsze sprawy. Po pierwsze, to nie KE, coraz bardziej żarłoczna, jeśli chodzi o kompetencje, powinna organizować spotkania szefów rządów, tylko kraj, który ma prezydencję w UE lub Rada Europejska. Po drugie, rezultat tego „szczytu” jest znany – państwa, które prowadziły błędną politykę imigracyjną, chcą się podzielić jej skutkami z państwami, które – tak jak Polska – tych błędów nie popełniły. Nie licz więc na nas, Komisjo!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl