Pomnik polskiego generała stanie w Edynburgu

na zdjęciu gen. Dwight Eisenhower oraz gen. Stanisław Maczek (po prawej) / Centralne Archiwum Wojskowe; en.wikipedia.org/wiki/Public_domain

Fundusz Maczek Memorial Trust, który prowadzi zbiórkę publiczną na postawienie w centrum Edynburga pomnika generała Stanisława Maczka, poinformował, że jest bliski zebrania potrzebnej kwoty, po tym jak polski rząd przekazał na ten cel 18 tys. Funtów.

Za projekt rzeźby z brązu, przedstawiającej generała siedzącego na ławce, odpowiada polski artysta Bronisław Krzysztof.

- Jesteśmy już blisko. (...) Wiemy, że są ludzie, którzy trzymają pieniądze dla nas i czekają, aż zbliżymy się bardziej do celu i wtedy przekażą nam swoje wsparcie - tłumaczy Archie Mackay, jeden z powierników funduszu Maczek Memorial Trust.

Początkowo plan był taki, że pomnik miał stanowić szkocki gest – rodzaj wotum wdzięczności Szkotów wobec Polaków.

- I faktycznie wielu Szkotów wpłaciło pieniądze, ale to, co jest fantastyczne to fakt, że teraz dostajemy wsparcie od ludzi z całego świata – wyjaśnia Archie Mackay.

Autorzy projektu liczą na to, że uda im się postawić pomnik przed oficjalnymi obchodami setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, które zaplanowane są w Szkocji na 3-4 listopada.

Dotacja ze strony polskiego rządu w wysokości 18 tys. funtów (86,4 tys. złotych) została przekazana przez konsulat generalny RP w Edynburgu i wynosi nieco ponad 1/5 wszystkich kosztów projektu. Pozostałe środki pochodzą ze zbiórki publicznej, która trwa m.in. poprzez stronę www.paypal.me/generalmaczek.

Generał Stanisław Maczek był dowódcą I Dywizji Pancernej w czasie walk o wyzwolenie Europy Zachodniej spod okupacji hitlerowskiej. Jego żołnierze zasłynęli m.in. w bitwie pod Falaise, wyzwalali Bredę, a 6 maja 1945 roku zdobyli niemiecką bazę marynarki wojennej w Wilhelmshaven.

W latach 1945-1947 Maczek dowodził I Korpusem Polskim w Szkocji. W 1946 roku decyzją Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w Warszawie Maczek został pozbawiony polskiego obywatelstwa. Decyzja ta została uchylona ostatecznie w 1989 roku, a następnie prezydent Lech Wałęsa przyznał mu najwyższe polskie odznaczenie - Order Orła Białego.

Po demobilizacji Maczek osiadł w Edynburgu. Z racji braku statusu weterana nie miał prawa do świadczeń rządowych i podejmował się różnych prac. Był m.in. barmanem w edynburskim hotelu. Zmarł w Edynburgu 11 grudnia 1994 roku w wieku 102 lat. Pochowany został na cmentarzu żołnierzy polskich w holenderskiej Bredzie - mieście, którego został wcześniej honorowym obywatelem.

W trakcie drugiej wojny światowej w Szkocji stacjonowało ok. 20-25 tys. polskich żołnierzy. Większość z nich pozostała tam także po zakończeniu walk.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szykuje się afera w Radzie Europy. Politycy z Niemiec podejrzani o korupcję

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36038403

Członkowie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, w tym politycy z Niemiec, mieli przyjmować łapówki z Azerbejdżanu – podało „Deutsche Welle”. Raport ze śledztwa przedstawiono w Strasburgu.

Rada Europy skupia niemal wszystkie państwa Europy oraz kilka państw spoza tego kontynentu. Jej głównym celem jest „osiągnięcie większej jedności między jej członkami, aby chronić i wcielać w życie ideały i zasady stanowiące ich wspólne dziedzictwo oraz aby ułatwić ich postęp ekonomiczny i społeczny”.

Organizację – jak wynika z przedstawionego raportu – zaczyna dotykać korupcja. Jak czytamy w dokumencie istnieje "poważne podejrzenie", że kilku obecnych i byłych członków Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy podjęło się "korupcyjnych działań na korzyść Azerbejdżanu".

200- stronicowy raport opracowało trzech niezależnych ekspertów: dwóch byłych sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Nicolasa Bratzę i Elisabet Fura oraz Jean-Louis Bruguière, jeden z najbardziej znanych francuskich sędziów śledczych. Został on przedstawiony w Strasburgu.

Korupcję zarzuca się członowi Zgromadzenia Parlamentarnego w latach 1999-2010 Eduardowi Lintnerowi (CSU). Według raportu śledczych był kluczowym lobbystą Azerbejdżanu i miał on przyjąć w latach 2012-2014 niemal 820 tys. euro. Pieniądze miał otrzymać za pośrednictwem pozornych spółek mających siedziby w Wielkiej Brytanii.

Według śledczych wielką rolę w te sprawie odgrywa poseł do Bundestagu Karin Strenz (CDU), która również miała otrzymać pieniądze. Do tego polityk jest oskarżona o „o ukrywanie konfliktu interesów przed jej udziałem w misjach mających na celu obserwację wyborów w Azerbejdżanie”.

Karin Strenz pracowała dla firmy konsultingowej Lintnera "Line M-Trade", która z Baku odpłatnie lobbowała na rzecz Azerbejdżanu. Podczas pracy w Strasburgu niemiecka polityk, która tymczasem opuściła Zgromadzenie Parlamentarne, wielokrotnie zwracała na siebie uwagę jako lobbistka Azerbejdżanu

– czytamy na dw.com.

Lintner i Strenz mimo zaproszeń, nie odnieśli się osobiście do stawianych im zarzutów.

Kolejną kluczową postacią w tej sprawie ma być włoski polityk, chadek Luca Volonte. Jemu prokuratura zarzuca przyjęcie 2,4 mln euro łapówek od Azerbejdżanu. Wstępne dochodzenie Śledztwo w sprawie korupcji i prania brudnych pieniędzy prowadzone jest w Mediolanie od 2016 roku. Informacja o tym wywołała skandal w Radzie Europy.

Według przeprowadzonego śledztwa, była republika radziecka stworzyła prawdziwą sieć sympatyków. Azajberdżanowi udało się zapobiec krytycznym raportom o wyborach, czy sytuacji praw człowieka dzięki kawiorowi i zaproszeniach do luksusowych hoteli – piszą autorzy raportu.

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl