Wiadomo, kiedy Donald Tusk stanie przed komisją ds. Amber Gold. Wassermann ujawniła planowany termin

Małgorzata Wassermann / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Nikt nie pochylił się nad tym, co było bardzo istotne - po co powstały linie lotnicze, jaka była rola prezesów tych spółek, gdzie poszły te pieniądze, czy te faktury były autentyczne. Dzisiaj jestem pewna dlaczego – w jednej z tych spółek pracował syn premiera. Czyli ustalenie czegokolwiek mogło skutkować tym, że np. oskarżeni broniliby się osobą Michała Tuska - tak "badanie" sprawy Amber Gold podsumowała dziś na antenie TVP Info Małgorzata Wassermann. Szefowa komisji śledczej wskazała również możliwy termin, w którym zostanie przesłuchany były premier - Donald Tusk. Miałaby to być druga połowa września 2018 r.

Dziś komisja ds. afery Amber Gold przesłuchała dwóch gdańskich prokuratorów - byłego prokuratora okręgowego, Dariusza Różyckiego oraz byłego prokuratora apelacyjnego, Ireneusza Tomaszewskiego. Dominującą odpowiedzią panów na pytania komisji było: "nie pamiętam".

- Mają prawo nie pamiętać szczegółów, natomiast proszę pamiętać, że sprawa była szczególna, była pod nadzorem Prokuratora Generalnego, były obietnice ze strony Donalda Tuska i przez materiał przechodzi syn premiera, przechodzi nazwisko ministra-koordynatora służb specjalnych i dzisiaj, po kilku latach, po „wielkim wybuchu”, jaki miał miejsce w sierpniu 2012, ktoś chce powiedzieć, że nie pamięta się rozmów i ustaleń. Nikt nie wymaga, by prokuratorzy pamiętali szczegóły, natomiast główne założenia, decyzje i kierunki

– jest chyba naturalnym, że pamiętają - powiedziała w programie "Gość Wiadomość" na antenie TVP Info szefowa komisji ds. Amber Gold, Małgorzata Wassermann. 

- Jutro mamy przesłuchanie prokuratorów, którzy prowadzili to postępowanie, będziemy ich pytać o to, czy wszystkie podejmowane decyzje lub ich brak to były samodzielne ustalenia, czy było to konsultowane z przełożonymi. Oczywiście – praktyka i doświadczenie uczy, że wszystko było konsultowane, a tutaj problemów i zaniedbań nie jest mało. Podstawowym zaniedbaniem jest to, że ograniczono się w zasadzie do zebrania teczek i przesłuchania prawie 20 tysięcy pokrzywdzonych, natomiast nie zbadano niczego dalej

- podkreśliła Wassermann.

Posłanka zaznaczyła, że nikt nie pochylił się wówczas nad tym, co było bardzo istotne, czyli "po co powstały linie lotnicze, jaka była rola prezesów tych spółek, gdzie poszły te pieniądze, czy te faktury były autentyczne. Dzisiaj jestem pewna dlaczego – w jednej z tych spółek pracował syn premiera. Czyli ustalenie czegokolwiek mogło skutkować tym, że np. oskarżeni broniliby się osobą Michała Tuska" - mówiła przewodnicząca komisji.

- Gdyby wezwano Michała Tuska, przesłuchano go, ustalono jaki miał zakres obowiązków, co robił, jak się dostał do firmy i jakie pobierał wynagrodzenie, to dzisiaj sprawa byłaby absolutnie, kompletnie czysta. Natomiast jest niebywały paraliż – jest tak wrażliwy materiał, jest tak wrażliwa osoba i w zasadzie większość z tych ludzi mówi: „ja nie wiedziałem”, „do mnie to nie dotarło”, „przeczytałem w gazetach”. Wiem, że dziennikarze wiedzieli o tym wcześniej, jednak jeżeli szef delegatury gdańskiej ABW mówi, że dowiedział się z gazet o tym, że syn premiera pracuje w firmie, którą rozpracowują...

- dodała.

Gdyby sprawą Michała Tuska zajęła się wcześniej gdańska prokuratura, dzisiejsze przesłuchanie prok. Różyckiego - zdaniem Wassermann - wyglądać mogłoby inaczej.

- Gdyby dziś świadek powiedział, że „tak, przesłuchaliśmy Michała Tuska, sprawdziliśmy, wszystko jest czyste”, nie byłoby luk w pamięci, tylko na zadawane pytania by odpowiedział. Teraz jest pytanie – nie sprawdzali, bo bali się, że coś znajdą, czy nie sprawdzali, bo ktoś im zakazał? I tu jest niezmiernie istotna rola ministra Cichockiego, który co prawda bardzo umiejętnie odpowiadał osiem godzin pytaniem na pytanie, ale – mamy już nałożenie się dwóch służb: policji i ABW. Mamy przerzucanie na siebie winy, przerzucanie na siebie, kto miał zajmować się którym wątkiem, która prokuratura, która agencja. To jest miejsce – w kwestii służb – dla ministra-koordynatora. Usłyszeliśmy takie zdanie o szefa delegatury, że jemu powiedziano: „musimy posprzątać bałagan po policji”. Gdzie był minister Cichocki? 

- pyta Małgorzata Wassermann.

Wassermann pytana, czy komisja śledcza przesłucha ponownie Cichockiego, powiedziała, że nie wyklucza takiej możliwości. "Tym bardziej, że mamy odtajniony protokół jego przesłuchania i on zrobił taką wielką legendę, że nie będzie mówił na posiedzeniu jawnym, jakie czynności zostały wszczęte w stosunku do Michała Tuska" - powiedziała. Podczas przesłuchania Cichocki miał powiedzieć:

„Nie zrobiliśmy nic [w sprawie Michała Tuska – red.], bo gen. Bondaryk powiedział, że jakaś prokuratura to będzie robić”.

Małgorzata Wassermann wskazała również datę, kiedy przesłuchany miałby zostać były premier, a obecnie szef Rady Europejskiej, Donald Tusk. 

- W mojej głowie jest to druga połowa września tego roku

 - powiedziała. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl