Po przesłuchaniu byłego szefa gdańskiej prokuratury. Poseł Pięta stawia niemal medyczną diagnozę

Stanisław Pięta / fot. Filip Błażejowski/Forum

  

- Pan prokurator Różycki nadal dotknięty jest ciężkim przypadkiem amnezji (...) Oczywiście nie pamiętał też nic, co dotyczyło Michała Tuska, mimo że jeden z funkcjonariuszy ABW wprost zeznał, że zaproponował zabezpieczenie komputera Michała Tuska, na co pan prokurator Różycki kazał mu się "nie wygłupiać" - tak w rozmowie z portalem niezalezna.pl Stanisław Pięta skomentował dzisiejsze przesłuchanie byłego szefa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Dariusza Różyckiego.

Dziś komisja śledcza ds. afery Amber Gold po raz kolejny przesłuchała byłego szefa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Dariusza Różyckiego. Już po poprzednim przesłuchaniu, w listopadzie 2016 r. ówczesny członek komisji, Marek Suski, nazwał Różyckiego "kolejnym prokuratorem z amnezją". Czy po dzisiejszych zeznaniach Różyckiego to określenie dalej jest aktualne?

CZYTAJ WIĘCEJ: Komisja ds. Amber Gold: kolega Tuska z trybun... nic nie pamięta

- Nie ma tutaj żadnej poprawy. Pan prokurator Różycki nadal dotknięty jest ciężkim przypadkiem amnezji. Najpierw odpowiadał na pytania, zasłaniając się urlopem, na którym rzekomo był między 23 lipca a 20 sierpnia 2012, a następnie - po przedstawieniu mu dokumentów, według których był w gdańskiej prokuraturze 15 sierpnia 2012 r. - dopuścił taką możliwość, że "musiał być wezwany do prokuratury"

- mówi w rozmowie z naszym portalem członek komisji śledczej ds. afery Amber Gold, Stanisław Pięta.

- Prokurator Różycki nie potrafił odpowiedzieć na pytania, dlaczego nie przedstawiono odpowiednio wcześnie zarzutów Katarzynie P., dlaczego nie przesłuchano - ani w charakterze świadka, ani nie przedstawiono zarzutów - Łukaszowi Daszucie, który był bardzo blisko związany z małżeństwem P. Oczywiście nie pamięta też nic, co dotyczyło Michała Tuska, mimo że jeden z funkcjonariuszy ABW wprost zeznał, że zaproponował zabezpieczenie komputera Michała Tuska, na co pan prokurator Różycki kazał mu się "nie wygłupiać"

- dodał poseł Pięta.

CZYTAJ WIĘCEJ: Był szefem prokuratury, która "badała" Amber Gold. Nie wiem, nie pamiętam, nie mogłem....

Prokurator Dariusz Różycki podczas dzisiejszego przesłuchania, zapytany czy nie wiedział o prowadzeniu działań operacyjnych przez ABW, zeznał:

- Myślę, że nie wiedziałem; być może rozmawiali z prokuratorami, którzy prowadzili to śledztwo albo bezpośrednio nadzorowali,  ja takiej wiedzy nie mam.

Poseł Stanisław Pięta, komentując te słowa Różyckiego, stwierdził:

- Nie powinien wiedzieć o działaniach operacyjnych, natomiast powinien skutecznie nadzorować prace podległych mu prokuratorów, a tego - nie było.

Już jutro komisja ds. afery Amber Gold przesłucha dwie prokuratorki Prokuratury Okręgowej w Łodzi - Ewę Daligę i Izabelę Janeczek. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wałęsa reaktywował Komitet Obywatelski. Ale to co powiedział… W sieci już się śmieją

Lech Wałęsa / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W Gdańsku odbyło się dziś pierwsze spotkanie reaktywowanego przez byłego prezydenta Lecha Wałęsę Komitetu Obywatelskiego powołanego dla „mobilizacji obywateli" do udziału w wyborach samorządowych, Parlamentu Europejskiego, Sejmu i Senatu oraz prezydenckich. W internecie na wypowiedź Wałęsy zareagowano śmiechem.

O reaktywacji Komitetu poinformowano przed kilkoma dniami. Inauguracyjne spotkanie miało miejsce w Gdańsku w Europejskim Centrum Solidarności.

Wałęsa zaznaczył, że „nie możemy wypoczywać, musimy jeszcze raz porządnie zawalczyć”.

Musimy wykrzesać wszystkie siły, jakie nam zostały, aby odzyskać to, co przez nieuwagę i nieroztropność straciliśmy. Nikogo w tym gronie nie muszę przekonywać, że to jest wyższa konieczność. To, co tak z trudem wywalczyliśmy jest - jak dobrze wiecie – niszczone tak wewnątrz - w skali krajowej, jak i na zewnątrz
 – mówił były prezydent.

Zaznaczył, że ze swojej strony zrobi wszystko dla tej sprawy.

Z mojej strony zrobię wszystko, 100%, oddaję się sprawie, z tym, że musicie pamiętać, że mam już 75 lat, życie sfatygowane, rozebrano moje zaplecze, rozebrano mi stocznie, „Solidarność”, a nawet na żonę nie mogę liczyć, bo też usamodzielniała się dość daleko i robi swoje. Nie mam pretensji, tak powinno być. Tylko ja nie byłem wychowany do takich zachowań

– przekonywał Wałęsa.

Po chwili jednak wyjaśnił w czym rzecz.

Ja państwa proszę, żebyście tym razem wy więcej popracowali niż ja. Mam za dużo zobowiązań krajowych i zagranicznych, więc będę trochę mniej tu pracował. Sztandar mój macie. Wszędzie, gdzie najtrudniej, będę pomagać, służyć, ale robotę to jednak zróbcie wy. Wy zrobicie, a mnie podziękują. Tak bywało, to może teraz i tak będzie

– powiedział.

Odniósł się tez do wyborów parlamentarnych.

Przygotujcie się, tu już będę trochę bardziej dyktatorski. Wezwę wszystkie siły do mnie i powiem tak: „Musimy odzyskać rozwój kraju. Musimy iść razem. Ktokolwiek nie rozumie tego, występuje przeciwko nam i mnie osobiście. Będę go publicznie wykazywał, że nie chce odzyskać rozwoju Polski. Tam, gdzie się wszyscy zgodzicie, nie będzie Wałęsy. Tam, gdzie nie będzie zgody między wami, decyzję dajecie mnie i z tą decyzją musicie się wszyscy zgodzić

– mówił.

Komitet Obywatelski ma prowadzić działania zachęcające do udziału w wyborach, mobilizować środowiska partii i organizacji społecznych do udziału w pracach komisji wyborczych oraz monitorować i oceniać poszczególne etapy procesu wyborczego.

Według komunikatu w skład Komitetu wchodzą przedstawiciele nauki i kultury, profesorowie prawa i przedstawiciele zawodów prawniczych, uczestnicy opozycji demokratycznej z lat PRL, "autorytety" środowisk obywatelskich.

Zdziwienia nie było. W grupie tej znalazły się osoby, którym nie po drodze z obecnym rządem, osoby, które chciały bronić rzekomo zagrożoną demokrację. Dziś poinformowano, że  w skład komitetu weszli m.in. prof. Andrzej Blikle, Michał Boni, Jerzy Borowczak, Bogdan Borusewicz, Zbigniew Bujak, Włodzimierz Cimoszewicz, Władysław Frasyniuk, Janusz Gajos, Agnieszka Holland, Zbigniew Hołdys, Krystyna Janda, Ryszard Kalisz, Bogdan Klich, Maja Komorowska, Bogdan Lis, Jan Lityński, Katarzyna Lubnauer, Piotr Niemczyk, Stefan Niesiołowski, Małgorzata Niezabitowska, Daniel Olbrychski, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Wojciech Pszoniak, prof. Andrzej Rzepliński, Grzegorz Schetyna, Andrzej Seweryn, Maciej Stuhr, Jacek Taylor, Róża Thun, o. Ludwik Wiśniewski, Henryk Wujec, prof. Jerzy Zajadło, Wiktor Zborowski i prof. Andrzej Zoll.

Jak odebrano to wydarzenie?

 


Pierwotny Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Lechu Wałęsie został utworzony 18 grudnia 1988 r. w Warszawie w kościele Bożego Miłosierdzia. Sekretarzem Komitetu został Henryk Wujec. Dodatkowo powołano 15 komisji, które miały zajmować się przygotowaniem stanowiska opozycji na obrady Okrągłego Stołu; wraz z powstającymi komitetami regionalnymi i lokalnymi Komitet kierował kampanią wyborczą przed wyborami 4 VI 1989 roku, zatwierdzał listę kandydatów na posłów i senatorów.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, 300polityka.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl