Papież: Prośmy młodych o wybaczenie, bo nie traktujemy ich poważnie

/ michael_swan CC BY-ND 2.0

Dorośli powinni prosić młodzież o wybaczenie, bo nie traktują jej poważnie, a zamiast pomagać, spychają na margines - mówi papież Franciszek w wywiadzie-rzece "Bóg jest młody". Rozmowa, którą przeprowadził młody dziennikarz Thomas Leoncini, ukaże się we wtorek.

Książka ukaże się na pięć dni przed Światowym Dniem Młodzieży, obchodzonym w Niedzielę Palmową na szczeblu diecezjalnym.

Publikacja przedstawiana jest jako wprowadzenie do październikowego synodu biskupów w Watykanie na temat młodzieży. Franciszek zwraca się do młodzieży z całego świata, zarówno tej związanej z Kościołem, jak i będącej poza nim.

Autor rozmowy to 32-letni dziennikarz i pisarz Thomas Leoncini, współpracownik mediów w kilku krajach.

Na pierwsze pytanie, czym jest młodość, Franciszek odpowiada: "Młodość nie istnieje".

- Lubię myśleć, że młodość nie istnieje, a zamiast tego istnieją młodzi. Tak samo jak nie istnieje starość, istnieją tylko starzy ludzie - wyjaśnia.

Zapytany o to, co widzi, patrząc na młodego człowieka, odparł: Widzę chłopaka lub dziewczynę, którzy szukają własnej drogi, którzy nieomal unoszą się nad ziemią, patrzą na świat i spoglądają na horyzont oczami przepełnionymi nadzieją, mając plany na przyszłość, ale i złudzenia.

Zdaniem Franciszka młody człowiek "ma dość szaleństwa, aby móc się łudzić, i dość zdolności, by móc się wyleczyć z rozczarowań, jakie mogą stąd wynikać".

Papież analizuje okres dorastania jako pełen nieuniknionych napięć. Są one tak silne, dodaje, że dotykają całą rodzinę i właśnie to czyni ją tak ważną.

Zastrzega zarazem, że nie należy uważać wieku młodzieńczego za "patologię, którą trzeba pokonać".

Franciszek powiada też o swych niespełnionych marzeniach; jednym z nich było pragnienie, by pojechać na misję do Japonii. Nie został tam wysłany z powodu operacji płuc.

Wiele miejsca w rozmowie poświęca kwestii odrzucania młodych ludzi i spychania ich na margines. Jego zdaniem jest tak dlatego, że "urodzili się i rośli w społeczeństwie, które kulturę odrzucenia ustanowiło swoim paradygmatem". To, jak zaznacza, mentalność: „skorzystaj i wyrzuć”.

W opinii papieża społeczeństwo jest zdominowane przez kryzys ekonomiczno-finansowy, w centrum którego nie ma mężczyzny i kobiety, ale pieniądz i przedmioty przez nich stworzone.

- Jesteśmy w fazie dehumanizacji człowieka: jeśli nie masz pracy, tracisz poczucie własnej godności - mówi.

- Uważam, że musimy prosić młodych o wybaczenie, ponieważ nie zawsze traktujemy ich poważnie. Nie zawsze pomagamy im widzieć drogę i budować środki, które mogłyby pozwolić im nie czuć się wyrzuconymi poza nawias - stwierdza.

Piętnuje wyzysk młodych ludzi przez pracodawców za pomocą fałszywych obietnic i zmuszania do pracy za darmo.

Analizując media społecznościowe przestrzega, że "sieć pozostawia młodych w powietrzu i dlatego stają się oni niesamowicie ulotni".

Konieczna jego zdaniem jest "rewolucja czułości".

Franciszek w rozmowie wychodzi poza ocenę młodzieży i jej problemów. Podsumowuje też rządzących, apelując do nich, by rozglądali się dookoła, dotykali rzeczywistości, wystrzegali się próżności i pychy.

- Im więcej ma się władzy, tym bardziej trzeba być gotowym do służenia - wskazuje.

Franciszek zapytany o to, jakich cech nigdy nie może zabraknąć młodemu człowiekowi, odpowiada: "entuzjazmu i radości".

Przytacza także słowa pisarza Gilberta Keitha Chestertona: „Życie jest zbyt poważne, aby przeżyć je poważnie”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Żydzi przerażeni antysemityzmem w Niemczech. W pewnych dzielnicach będą się ukrywać?

/ pixabay.com/CC0/MabelAmber

Po niedawnej napaści w Berlinie na Żydów w jarmułkach, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster przestrzega przed noszeniem jarmułki przez pojedynczych ludzi w dużych miastach niemieckich, w obawie przed aktami antysemityzmu.

„Die Zeit” przypomina dziś w wydaniu online, że już w 2015 roku Schuster przestrzegał przed noszeniem jarmułek w dzielnicach zamieszkanych w większości przez muzułmanów. Później dodał, że dotyczy to także dzielnic, w których szczególnie aktywni są prawicowi ekstremiści. Teraz swe ostrzeżenie odniósł generalnie do dużych miast.

W jednym z wywiadów radiowych Schuster ostrzegł też, że jeśli nie udaje się przeciwdziałać otwartemu antysemityzmowi, „ostatecznie stanowi to także zagrożenie dla naszej demokracji”.

- Chodzi bowiem nie tylko o antysemityzm, w parze z nim idzie także rasizm, w parze z nim idzie także ksenofobia. Potrzebny jest tu wyraźny znak "stop”

– cytuje „Die Zeit”.

W artykule odnotowano, że Centralna Rada Muzułmanów w Niemczech określiła antysemityzm jako grzech i obiecała zaangażować się energicznie w przeciwdziałanie wrogości wobec Żydów obecnej wśród uchodźców.

- Antysemityzm, rasizm i nienawiść są wielkimi grzechami w islamie, dlatego też nigdy nie będziemy tego tolerować

 – powiedział jednej z gazet przewodniczący Rady Aiman Mazyek.

„Die Zeit” zwraca uwagę, że na środę społeczność żydowska w Berlinie wezwała do akcji solidarnościowej. Pod hasłem „Berlin nosi jarmułkę” jak najwięcej ludzi ma okazać sprzeciw wobec antysemityzmu.

Niemiecka policja od lat odnotowuje wzrost liczby antysemickich napaści. W 2017 roku było 288 takich przypadków – wskazuje „Die Zeit” i dodaje, że dane berlińskiej organizacji RIAS monitorującej akty antysemityzmu mówią nawet o 947 antysemickich incydentach w ubiegłym roku, choć dotyczy to również przypadków niepodlegających odpowiedzialności karnej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl