Nowoczesna i jej program. Ugrupowanie wprowadzi euro, zabierze „500 plus”, a to jeszcze nie koniec...

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

My "Nowocześni" konsekwentnie opowiadamy się za euro, odważnie zgłaszamy alternatywę do programu 500 plus, skierowaną do ludzi aktywnych, zawsze byliśmy i będziemy tam, gdzie Polacy: na demonstracjach przeciw łamaniu prawa przez PiS, na czarnych protestach z kobietami. To również my twardo stawiamy na rozdział w Polsce Kościoła i państwa. Żadna inna partia nie przedstawiła dotąd tak ambitnego programu, jak Nowoczesna – mówiła dziś Katarzyna Lubnauer. Szczegóły programu Nowoczesnej, partii balansującej na granicy progu wyborczego, mogą wzbudzić uśmiech politowania.

Liderka Nowoczesnej oceniła, że program polityczny jej partii jest wyjątkowy.

To my jako pierwsi powiedzieliśmy "nie" zamachowi na środki Polaków zgromadzone w OFE, nie baliśmy się wystąpić przeciw nastrojom społecznym wtedy, kiedy likwidowano gimnazja. To Nowoczesna najbardziej żarliwie broniła prawa i konstytucji przeciw destrukcyjnym działaniom PiS – wymieniała szefowa Nowoczesnej.

Katarzyna Lubnauer wskazała, że jednym z najważniejszych kłopotów w Nowoczesnej jest kwestia braku jedności.

Mam determinację do tego, żeby tę jedność odbudować

– zadeklarowała.

Podczas swojego przemówienia zwróciła się bezpośrednio do byłego lidera Nowoczesnej, Ryszarda Petru.

Ryszardzie, doceniamy twoją rolę  jako założyciela Nowoczesnej, ale teraz dla nas wszystkich jest czas wymagający odpowiedzialności za Nowoczesną i Polskę. Musimy znowu być drużyną i czerpać z tego siłę. Bądźmy wszyscy razem, dla Nowoczesnej, dla Polski. Tylko wtedy zwyciężymy

– oświadczyła.

Podkreśliła, że Nowoczesna "konsekwentnie opowiada się również za euro, odważnie zgłasza alternatywę do programu 500 plus, skierowaną do ludzi aktywnych".

Zawsze byliśmy i będziemy tam, gdzie Polacy: na demonstracjach przeciw łamaniu prawa przez PiS, na czarnych protestach z kobietami. To również my twardo stawiamy na rozdział w Polsce Kościoła i państwa. Żadna inna partia nie przedstawiła dotąd tak ambitnego programu, jak Nowoczesna 

– powiedziała Lubnauer.

Nowoczesna w ostatnich sondażach osiągała poparcie 4-5 proc. potencjalnych wyborców.

CZYTAJ WIĘCEJ: W najnowszym sondażu PiS nokautuje opozycję. PO z najgorszym wynikiem od 2016 roku!

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl