Niesprawiedliwi z sądowej Sodomy

Nie będzie specjalnie odkrywczą konstatacją, że wyroki ziemskich sądów na całym świecie bywają omylne, a rzeczywista sprawiedliwość zostanie każdemu wymierzona na Sądzie Ostatecznym.

Jednak skala niedbalstwa i złej woli ujawniona w związku ze skazaniem niewinnego człowieka za gwałt i morderstwo domaga się odmierzenia ziemskiej i osobistej sprawiedliwości wszystkim sprawcom nieszczęścia osoby, która, powtórzę – niewinnie – spędziła 18 lat w więzieniu. Prokurator, który jak sam przyznaje, nie przeczytał akt, biegły, który rozpoznał odcisk zębów, policjanci, którzy zaprotokołowali przyznanie się do winy, obrońca, zapewne z urzędu, który nie wiadomo co w sprawie robił, i wreszcie sądy kilku instancji, które mimo prawnego obowiązku ustalenia prawdy skazały jedną osobę za gwałt zbiorowy. Sprawa przypomina jednocześnie o dramatycznie złej kondycji szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, którego sanacja, oprócz dalszych zmian systemowych (konieczna jest np. radykalna zmiana pracy biegłych sądowych) wymaga przecież uzdrowienia sumień jego funkcjonariuszy. Mam tylko nadzieję, że wśród osób wymierzających sprawiedliwość znajdzie się więcej niż dziesięciu sprawiedliwych.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trump, Putin – ograniczone zaufanie

Donald Trump może szokować stylem, lecz to, co mówi, nie zapowiada zwrotu w polityce zagranicznej USA. Trump, podobnie jak jego poprzednik, chce, aby sojusznicy USA w Europie Zachodniej zwiększali wydatki na obronność i aby Europa popierała swoje bezpieczeństwo energetyczne.

Jest to związane z tym, że Stany Zjednoczone same coraz mocniej angażują się gospodarczo i militarnie w rejonie Pacyfiku. Ustabilizowaniu sytuacji w Europie po to, by odciążyć Amerykanów, służy także wypracowanie jakiegoś modus vivendi z Rosją. Należy się spodziewać, że stosunki obu państw będzie charakteryzowało ograniczone zaufanie. Co jest tego przyczyną? Po pierwsze: brak akceptacji agresywnej polityki Rosji. Po drugie: sytuacja wewnętrzna w USA, która uniemożliwia Trumpowi zbliżenie polityczne z Putinem. I po trzecie: USA zaczynają konkurować z Rosją jako eksporter LNG i te ich interesy jako eksportera gazu mogły stać za niektórymi wypowiedziami prezydenta Trumpa dotyczącymi polityki energetycznej. Nie ma w tym żadnego cynizmu. To normalna praktyka polityki zagranicznej, że gdy bezpieczeństwo naszych sojuszników i nasze interesy gospodarcze idą w parze, to staramy się te kwestie łączyć.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl