Niesprawiedliwi z sądowej Sodomy

Nie będzie specjalnie odkrywczą konstatacją, że wyroki ziemskich sądów na całym świecie bywają omylne, a rzeczywista sprawiedliwość zostanie każdemu wymierzona na Sądzie Ostatecznym.

Jednak skala niedbalstwa i złej woli ujawniona w związku ze skazaniem niewinnego człowieka za gwałt i morderstwo domaga się odmierzenia ziemskiej i osobistej sprawiedliwości wszystkim sprawcom nieszczęścia osoby, która, powtórzę – niewinnie – spędziła 18 lat w więzieniu. Prokurator, który jak sam przyznaje, nie przeczytał akt, biegły, który rozpoznał odcisk zębów, policjanci, którzy zaprotokołowali przyznanie się do winy, obrońca, zapewne z urzędu, który nie wiadomo co w sprawie robił, i wreszcie sądy kilku instancji, które mimo prawnego obowiązku ustalenia prawdy skazały jedną osobę za gwałt zbiorowy. Sprawa przypomina jednocześnie o dramatycznie złej kondycji szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, którego sanacja, oprócz dalszych zmian systemowych (konieczna jest np. radykalna zmiana pracy biegłych sądowych) wymaga przecież uzdrowienia sumień jego funkcjonariuszy. Mam tylko nadzieję, że wśród osób wymierzających sprawiedliwość znajdzie się więcej niż dziesięciu sprawiedliwych.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Filmem w Kościół

Reżyser Wojciech Smarzowski przystąpił do promowania swojego najnowszego dzieła. „Kler”, bo tak się ono nazywa, opowiada o patologiach wśród duchownych Kościoła katolickiego. Już z zapowiedzi filmu należy się spodziewać, że będzie tak, jak zawsze u Smarzowskiego – nagromadzenie hipotetycznie możliwych, patologicznych wydarzeń, mające w zamyśle reżysera pokazywać „prawdziwy obraz”.

Tak było w „Weselu”, tak było w „Drogówce”. Równie mocno babrał się Smarzowski w patologii w ekranizacji powieści Jerzego Pilcha „Pod Mocnym Aniołem”. W „Wołyniu” jeszcze trochę niuansował, ale z zapowiedzi „Kleru” wynika, że będzie to jazda bez trzymanki. Promujący „Kler” plakat z wielką purpurową świnką skarbonką, gdzie otwór na monety ma kształt krzyża, świadczy o tym najlepiej. Podobnie jak wypowiedzi reżysera o tym, że należy wypowiedzieć konkordat i zdjąć krzyże ze ścian w budynkach publicznych, czy filmik, w którym on sam przebiera się za księdza. Smarzowski przekonuje także, że należy usunąć religię ze szkół. Aż dziw, że przy poprzednich filmach nie proponował delegalizacji alkoholu, wesel lub rozwiązania policji czy okupacji Ukrainy. No ale przecież „nie wolno porównywać”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl