Stoch może zapewnić sobie Kryształową Kulę. Co musi zrobić?

/ Kamil Stoch / by Tadeusz Mieczyński, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:FIS_Ski_Jumping_World_Cup_Zakopane_2012_-_Kamil_Stoch_friday_winner_XI.jpg

  

Już dziś na mamucie w norweskim Vikersund Kamil Stoch może sobie zapewnić zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich w sezonie 2017/18. Aby tak się stało, musi zająć w ostatnim konkursie cyklu Raw Air minimum trzecie miejsce.

Właśnie tyle, czyli 60 pkt za trzecią lokatę, gwarantuje trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu zwycięstwo w PŚ. I to niezależnie od tego, które miejsce wywalczy jedyny konkurent Polaka, jaki pozostał na placu boju w walce o tytuł - Niemiec Richard Freitag.

Na trzy konkursy indywidualne przed końcem sezonu (jeden w Vikersund i dwa na mamucie w słoweńskiej Planicy), Stoch ma 245 punktów przewagi nad Freitagiem. Wystarczy zatem, aby lider ekipy trenera Stefana Horngachera po niedzielnych zawodach miał nad Freitagiem minimum 200 pkt przewagi, czyli tyle, ile będzie do zdobycia w Planicy.

Niedzielny konkurs wyłoni także triumfatora cyklu Raw Air. Przed ostatnimi zawodami Stoch ma nad Norwegiem Robertem Johanssonem 55,7 pkt przewagi. W przeliczeniu na odległość to około 40 metrów. O tyle dalej w obu niedzielnych seriach musiałby lądować wyróżniający się wśród skoczków sumiastymi wąsami Norweg.

W sobotę po zakończeniu konkursu drużynowego Norweg zapowiedział, że będzie walczył do końca o zwycięstwo w cyklu.

- Tracę teraz 55,7 punktu i  jest to tylko, albo aż tyle. Ja  jednak bardzo dobrze czuję tę skocznię i zrozumiałem, że  jeszcze nie wszystko  jest stracone. Czuję, że  jestem w gazie i mam świadomość, że w niedzielę wszystko może się zdarzyć, więc będę walczył do końca o zwycięstwo w punktacji generalnej - zadeklarował Johansson.

Pierwsza seria zaplanowana jest na godz. 16.30. Oprócz Stocha wystąpi w niej pięciu Polaków: Dawid Kubacki, Stefan Hula, Maciej Kot, Piotr Żyła i Jakub Wolny.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy: Co czwarta rodzina gubi na wakacjach... dziecko

/ pixabay.com

  

Jedna czwarta włoskich rodzin gubi dziecko w czasie wakacji - wynika z sondażu odnotowanego przez media. Najczęściej dzieci gubią się na plaży, a średni czas poszukiwań wynosi 7 minut. Włosi są obok Hiszpanów w europejskiej czołówce w tej dziedzinie.

24 proc. rodzin z Włoch przyznało w sondażu, że w czasie wakacji z dziećmi w wieku od 3 do 10 lat co najmniej raz zdarzyło im się ich szukać.

Według statystyk dzieci gubią się przede wszystkim na plaży, na basenie, w centrum handlowym, w parku rozrywki i w hotelu.

Na pytanie, w jaki sposób udało się odnaleźć dzieci, prawie trzy czwarte dorosłych odpowiedziało, że pomogli im w tym krewni oraz znajomi. Połowa poprosiła o pomoc obce osoby. 13 proc. wyjaśniło zaś, że zwróciło się do policji bądź personelu w miejscu, gdzie straciło dziecko z oczu.

Blisko połowa rodziców wyznała, że nie poprosiła sił porządkowych o pomoc ze wstydu.

Zauważa się, że zjawisko gubienia dzieci w zatłoczonych wakacyjnych miejscach jest tak powszechne, że na niektórych plażach we Włoszech uruchomiono specjalną usługę. Przez głośniki podawane są komunikaty o poszukiwaniu najmłodszych, którzy oddalili się od rodziców i opiekunów.

Dziennik "La Stampa" podał, że na jednej z plaż w Rimini tylko jednego dnia takich ogłoszeń było 28.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl