Stoch: konkurs był mocno zwariowany

Ailura, CC BY-SA 3.0 AT

Dzisiejszy konkurs był mocno zwariowany - przyznał najlepszy w ekipie biało-czerwonych Kamil Stoch w rozmowie z reporterem TVP po zawodach drużynowych w skokach narciarskich na mamucie w Vikersund, gdzie Polska zajęła drugie miejsce.

Zwyciężyła Norwegia, a na trzeciej pozycji uplasowała się Słowenia. Oprócz gospodarzy, każdej z ekip przydarzały się słabe próby, a blisko lądowali nawet doświadczeni zawodnicy.

Byłem zaskoczony tym, że ktoś lądował po 150 m i to wystarczało na drugie, trzecie miejsce

 - podkreślił trzykrotny mistrz olimpijski.

Oceniając swoje sobotnie skoki Stoch przyznał, że pierwszy na 206 m nie był dobry.

Pierwszy zawaliłem, był mocno spóźniony, ale w drugim już wszystko było dobrze. To był trudny konkurs, trzeba się było mocno koncentrować

 - dodał.

W niedzielę w Vikersund zostanie rozegrany indywidualny, ostatni konkurs cyklu Raw Air. Prowadzący w nim Stoch ma 55,7 pkt przewagi nad Norwegiem Robertem Johanssonem. Tego dnia Polak może sobie zapewnić także triumf w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata. Wystarczy, że przed kończącymi sezon zawodami w Planicy będzie miał 200 pkt przewagi nad Richardem Freitagiem. Obecnie wyprzedza Niemca o 245 pkt.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Żydzi przerażeni antysemityzmem w Niemczech. W pewnych dzielnicach będą się ukrywać?

/ pixabay.com/CC0/MabelAmber

Po niedawnej napaści w Berlinie na Żydów w jarmułkach, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster przestrzega przed noszeniem jarmułki przez pojedynczych ludzi w dużych miastach niemieckich, w obawie przed aktami antysemityzmu.

„Die Zeit” przypomina dziś w wydaniu online, że już w 2015 roku Schuster przestrzegał przed noszeniem jarmułek w dzielnicach zamieszkanych w większości przez muzułmanów. Później dodał, że dotyczy to także dzielnic, w których szczególnie aktywni są prawicowi ekstremiści. Teraz swe ostrzeżenie odniósł generalnie do dużych miast.

W jednym z wywiadów radiowych Schuster ostrzegł też, że jeśli nie udaje się przeciwdziałać otwartemu antysemityzmowi, „ostatecznie stanowi to także zagrożenie dla naszej demokracji”.

- Chodzi bowiem nie tylko o antysemityzm, w parze z nim idzie także rasizm, w parze z nim idzie także ksenofobia. Potrzebny jest tu wyraźny znak "stop”

– cytuje „Die Zeit”.

W artykule odnotowano, że Centralna Rada Muzułmanów w Niemczech określiła antysemityzm jako grzech i obiecała zaangażować się energicznie w przeciwdziałanie wrogości wobec Żydów obecnej wśród uchodźców.

- Antysemityzm, rasizm i nienawiść są wielkimi grzechami w islamie, dlatego też nigdy nie będziemy tego tolerować

 – powiedział jednej z gazet przewodniczący Rady Aiman Mazyek.

„Die Zeit” zwraca uwagę, że na środę społeczność żydowska w Berlinie wezwała do akcji solidarnościowej. Pod hasłem „Berlin nosi jarmułkę” jak najwięcej ludzi ma okazać sprzeciw wobec antysemityzmu.

Niemiecka policja od lat odnotowuje wzrost liczby antysemickich napaści. W 2017 roku było 288 takich przypadków – wskazuje „Die Zeit” i dodaje, że dane berlińskiej organizacji RIAS monitorującej akty antysemityzmu mówią nawet o 947 antysemickich incydentach w ubiegłym roku, choć dotyczy to również przypadków niepodlegających odpowiedzialności karnej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl