Przewodniczący KEP składa życzenia Irlandczykom

  

W dniu św. Patryka, który jest w Irlandii świętem narodowym, w imieniu Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki kieruje do wszystkich mieszkańców tego kraju serdeczne życzenia.

Irlandię łączą z Polską szczególne więzi wypływające z chrześcijańskich korzeni, wspólnoty wiary i hierarchii wartości. Wśród nich pierwsze miejsca po Bogu zajmują rodzina i ojczyzna. Życzę, by narodowy symbol tego kraju – trójlistna zielona koniczynka – była znakiem nadziei, a św. Patryk wypraszał wszystkim potrzebne łaski 

– napisał przewodniczący Episkopatu Polski w życzeniach skierowanych do mieszkańców Irlandii, przekazanych przez biuro prasowe KEP w sobotę.

Podkreślił w nich, że Irlandczycy, podobnie jak Polacy, są przywiązani do wartości chrześcijańskich, które tworzyły i tworzą nadal kulturę europejską. Zauważył także, że znacząca jest obecność Polaków w tym kraju. "W ostatnich kilkunastu latach związek między naszymi krajami jeszcze bardziej się zacieśnił za sprawą osób, które wyjechały z Polski do pracy w Irlandii w ramach Unii Europejskiej” – dodał abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Episkopatu Polski skierował serdeczne życzenia także do irlandzkiej Polonii. "We współczesnej Europie potrzebujemy takiej jedności, która wyraża się we wspólnym systemie wartości. Życzę wszystkim rodakom, aby jednoczyli nasze narody w trosce o najwyższe wartości” – wskazał abp Gądecki.

Święty Patryk jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych świętych na świecie. Patryk urodził się około 385-389 roku, a zmarł 17 marca 461. Pochodził z Brytanii, z rodziny, od czterech pokoleń chrześcijańskiej. Jego ojciec był diakonem. Patryk mając 16 lat, znał prawdy wiary, ale nie był głęboko wierzący. Został porwany przez piratów do Irlandii. Tam przez 6 lat, kupiony przez jednego z właścicieli ziemskich, musiał pracować jako pasterz.

Jak głosi legenda, w tym właśnie okresie został szczególnie natchniony przez Boga, a dzięki jego pomocy zbiegł z wyspy w wieku 20 lat. Wtedy też dostał przekaz od Boga, by nawrócić pogańską Irlandię na chrześcijaństwo.

Rozpoczął studia teologiczne, by następnie już jako biskup powrócić tam z misją. Działalność misyjną prowadził przez 40 lat, uczynił wiele cudów, które pomagały w nawracaniu Irlandczyków. Praca świętego Patryka doprowadziła do chrystianizacji środkowej, zachodniej i północnej części wyspy oraz wprowadziła zorganizowaną formę działalności kościelnej.

Irlandia nazywana jest zieloną wyspą. Koniczyna (shamrock) jest tam bardzo popularną rośliną. Natomiast św. Patryk wykorzystał ją do wytłumaczenia tajemnicy Trójcy Przenajświętszej - jednego Boga w trzech Osobach.

Wierni w dzień św. Patryka przypinają sobie trójlistną koniczynę, symbol Trójcy Świętej, o której św. Patryk miał mówić na początku każdej swojej misji. Koniczynka jest też wyrazem nadziei na zjednoczenie Irlandii. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl