Co tym razem wymyśliła Gersdorf?. Krzysztof Szczerski mówi już wprost o „stanie anarchizującym państwo”

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Co tym razem wymyśliła Gersdorf?. Krzysztof Szczerski mówi już wprost o „stanie anarchizującym państwo”

Szef gabinetu prezydenta, Krzysztof Szczerski nie ma wątpliwości, że jeśli I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf nie wykona swoich obowiązków, proponowana w ostatnich dniach nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie sądownictwa „będzie konieczna”. Odnosząc się do zachowania Małgorzaty Gersdorf, szef prezydenckiego gabinetu nie przebiera w słowach i wprost mówi o „anarchizacji”.

W najbliższy poniedziałek na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka odbędzie się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Projekt przewiduje, że pierwsze posiedzenie KRS po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego Rady, zwołuje prezes Trybunału Konstytucyjnego.

W tym tygodniu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się do I prezes Sądu Najwyższego o „niezwłoczne” zwołanie pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. Pełniąca tę funkcję Małgorzata Gersdorf zapewniła jednak, że zobowiązanie „do zwołania posiedzenia instytucji mającej pełnić funkcję Krajowej Rady Sądownictwa” jest jej znane i zostanie zrealizowane zgodnie z prawem.

Pomimo tych zapewnień posiedzenie nadal nie zostało jeszcze zwołane. Odnosząc się do tego, szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zwraca uwagę, że jeżeli I prezes Sądu Najwyższego nie wykona swoich obowiązków „nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa będzie konieczna”.

- Zwołanie KRS jest czynnością techniczną, a nie czynnością wolicjonalną, czyli ono nie wynika z woli czy z oceny sytuacji, tylko jest po prostu technicznym obowiązkiem I prezesa. Jeśli I prezes Sądu Najwyższego nie wykonuje technicznych jego obowiązków, które na nim spoczywają, no to jest pytanie w jaki sposób można z takiego stanu anarchizującego państwo wybrnąć. Nowelizacja będzie konieczna, jeśli nadal organy konstytucyjne państwa, jak prezes Sądu Najwyższego, nie będą wykonywały swoich obowiązków - mówił Szczerski w radiowej „Trójce”.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl