Komu opłacało się czekanie w sprawie Amber Gold? Poseł Krajewski o kuriozalnym „show” wiceszefa prokuratury

Jarosław Krajewski / fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- To jest sprawa zdumiewająca, że jedna z najważniejszych osób w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku zeznając przed komisją, stwierdziła, że opłacało się chwilę poczekać, aż Amber Gold tak naprawdę zakończy swoją działalność. I wiemy, że faktycznie do 13 sierpnia 2012 r., kiedy pan Marcin P. ogłosił likwidację Amber Gold, de facto upadłość tego podmiotu, prokuratura nie przedstawiła zarzutów nikomu z tej firmy - w takich słowach skomentował w rozmowie z portalem niezalezna.pl przesłuchanie Ryszarda Paszkiewicza poseł Jarosław Krajewski, wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. afery Amber Gold.

Dziś sejmowa komisja śledcza ds. afery Amber Gold przesłuchała Ryszarda Paszkiewicza, zastępcę Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Co nie było dużym zaskoczeniem, prokurator, podobnie jak wielu innych świadków zasłaniał się niepamięcią. "Amnezję" Paszkiewicza celnie skomentował na Twitterze dziennikarz "Gazety Polskiej" i TVP Info, Michał Rachoń:

Wielu internautów zauważyło, że taka "niepamięć" raczej nie powinna być cechą prokuratora, zwłaszcza na tak wysokim stanowisku, i poddaje w wątpliwość efektywność działań śledczych.

- Pamiętajmy o tym, że prokuratura, która mogła dużo wcześniej zatrzymać działalność parabankową, była stworzona przez większość parlamentarną PO i PSL, ponieważ to jesienią 2009 r. głosami parlamentarzystów Platformy i Polskiego Stronnictwa Ludowego zdecydowano o zmianie modelu prokuratury. Prokuratura miała być tzw. "niezależna", a jak wyglądało to w praktyce, możemy oceniać przez pryzmat afery Amber Gold, o której były prokurator generalny, Andrzej Seremet, mówił, że jest to jedna z jego największych porażek zawodowych w czasie pełnienia przez niego tej funkcji

- powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl wiceprzewodniczący komisji ds. Amber Gold, Jarosław Krajewski.

Wiceszef komisji podkreślił, że dzisiejszy świadek, Ryszard Paszkiewicz, choć pełnił bardzo wysoką funkcję zastępcy prokuratora okręgowego w Gdańsku, to wielokrotnie nie był w stanie odpowiedzieć nawet na bardzo proste pytania dotyczące m.in. zaleceń dla prokuratorów.

- Myślę, że jest to poważny problem polityków PO i PSL, że muszą odnieść się i zmierzyć z tym, jak obserwując wyjaśnianie afery Amber Gold można oceniać ówczesne działania prokuratury w tej ogromnej aferze, w której tysiące polskich rodzin utraciły często oszczędności swojego życia

- dodał Krajewski.

Największe oburzenie opinii publicznej wywołało jednak jedno zdanie, które padło z ust przesłuchiwanego dzisiaj świadka. "Nie wiem czy sytuacja nie wyglądała w ten sposób, że opłacało się chwilę zaczekać żeby Amber Gold upadł i dopiero wtedy postawić zarzuty. Procesowo się opłacało" - te słowa Paszkiewicza stały się niemal zdaniem-kluczem z dzisiejszych prac komisji. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Jego ojciec był szefem SB w Gdańsku. On badał Amber Gold - dziś nic nie pamięta

- To jest sprawa zdumiewająca, że jedna z najważniejszych osób w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku zeznając przed komisją, stwierdziła, że opłacało się chwilę poczekać, aż Amber Gold tak naprawdę zakończy swoją działalność. I wiemy, że faktycznie do 13 sierpnia 2012 r., kiedy pan Marcin P. ogłosił likwidację Amber Gold, de facto upadłość tego podmiotu, prokuratura nie przedstawiła zarzutów nikomu z tej firmy. Tempo pracy związanej z wydaniem postanowienia o przeszukaniu siedziby firmy Amber Gold i zabezpieczenia dokumentacji finansowo-księgowej również, w ocenie choćby funkcjonariuszy ABW, było zbyt powolne. Ci funkcjonariusze, wykonujący czynności na zlecenie prokuratury twierdzili, zeznając przed komisją, że pod koniec lipca [2012 r.] dysponowano już materiałem dowodowym, który pozwalał na postawienie czterech zarzutów Marcinowi P.

- podkreślił Jarosław Krajewski.

Paszkiewicz mówił podczas przesłuchania także o wątpliwościach, jakie miał w sprawie Amber Gold. 

- To, że dopuszczono się oszustwa, to nikt z nas ani przez chwilę w to nie wątpił. Natomiast czy wyczerpano wszystkie znamiona art. 286 (oszustwa), a w szczególności pod postacią wprowadzenia w błąd, to co do tego to ja do dzisiaj mam wątpliwości - mówił Ryszard Paszkiewicz.

Jak dodaje wiceprzewodniczący komisji, były zastępca gdańskiej prokuratury okręgowej przyznał kilkukrotnie, że zastanawiał się "czy w tej sprawie można było prowadzić po stronie prokuratury bardziej intensywne działania".

Pamiętajmy, że każdy dzień, w którym Marcin P. pozostawał na wolności, mógł sprzyjać choćby ukrywaniu złota z Amber Gold lub środków w postaci gotówki, która należała de facto do klientów firmy

- zauważył Jarosław Krajewski.

- Wielu świadków zeznających przed komisją śledczą przyznaje, że w sprawie Amber Gold dochodziło do dziwnych zachowań ze strony prokuratury i innych instytucji państwa i to pokazuje, że skala zaniedbań nie była przypadkowa

- dodał.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl