O pracy duszpasterskiej wśród więźniów. "W więzieniu ksiądz musi być cały czas"

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Fifaliana

  

W związku z większą aktywizacją zawodową osadzonych w więzieniach, potrzeba duszpasterzy, którzy dostosują swoją posługę do reformy systemu penitencjarnego. Mówił o tym biskupom na 378. zebraniu plenarnym Episkopatu ks. Adam Jabłoński, naczelny kapelan więziennictwa.

Naczelny kapelan więziennictwa zrelacjonował biskupom kwestie duszpasterstwa osób osadzonych w kontekście realizowanych reform systemu penitencjarnego w Polsce. Chodzi głównie o nowe metody pracy z więźniami po tym, jak ministerstwo sprawiedliwości zapowiedziało większą aktywizację zawodową osadzonych.

- Więziennictwo mocno się reformuje. Zmienia się jego wewnętrzna struktura. W ramach więzień zaczęły działać zakłady pracy, przez co zmienił się czas pracy samych kapelanów

- powiedział ks. Adam Jabłoński.

Jego zdaniem, potrzeba innego doboru duszpasterzy do czasu, który pozostaje w dyspozycji samych osadzonych. Pracując za dnia w wewnętrznych zakładach pracy, osadzeni mogą się angażować religijnie dopiero w godzinach wieczornych.

- Potrzeba kapelanów bardziej mobilnych. W dzień ksiądz nie może prowadzić zajęć z więźniami, może do nich przychodzić dopiero wieczorem. To muszą być księża, którzy umieją się odnaleźć wśród więźniów i dysponują czasem, który mogą im poświęcić. Prosiłem księży biskupów, aby delegować do tych obowiązków odpowiedzialnych kapelanów

- powiedział ks. Jabłoński.

Z większą dyspozycyjnością kapłanów jest bowiem kłopot: księża nierzadko pracują w kilku miejscach i nie mają czasu na pełne zaangażowanie w duszpasterstwo.

- A w więzieniu ksiądz musi być cały czas, bo zapotrzebowanie ze strony więźniów jest duże

- dodał naczelny kapelan więziennictwa.

Ks. Adam Jabłoński jest naczelnym kapelanem więziennictwa od 2016 r. Wchodzi także w skład trzyosobowej Rady Duszpasterstwa Więziennego przy Centralnym Zarządzie Służby Więziennej. Tworzą ją także naczelni kapelani Kościoła ewangelicko-augsburskiego i Kościoła prawosławnego. Rada jest organem doradczym w zakresie działalności duszpasterskiej w zakładach karnych i aresztach śledczych.Według stanu na dzień 31 grudnia 2017 roku, w Służbie Więziennej było zatrudnionych 190 kapelanów, w tym 29 było zatrudnionych na pełnych etatach, a pozostali na części etatu.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To się na pewno nie uda! Wiceszef MSZ o tym, co tak naprawdę pokazał miniszczyt UE

/ FLICKR/Andrew Gustar/CC BY-ND 2.0

  

"Przebieg miniszczytu UE wskazuje, że narzucenie państwom członkowskim Unii przymusowej relokacji uchodźców się nie powiedzie" – twierdzi wiceminister spraw zagranicznych ds. europejskich, Konrad Szymański. Zdaniem wiceszefa MSZ "obniżanie frekwencji na miniszczycie było w interesie państw przeciwnych relokacji".

Konrad Szymański proszony przez PAP o ocenę miniszczytu podkreślił, że zwołanie go to próba wykorzystania przez Komisję Europejską wewnętrznych problemów w Niemczech i we Włoszech do tego, by zająć "centralne miejsce w formowaniu kompromisu ws. migracji" i "jeszcze raz ożywić swoją własną agendę w tej sprawie, która była wielokrotnie przez nas odrzucana".

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Szczyt ratowania Angeli Merkel. Albo imigranci, albo sankcje

Zdaniem wiceministra przebieg miniszczytu wskazuje na to, że narzucenie państwom członkowskim przymusowej relokacji uchodźców się nie powiedzie.

Z tym powinni pogodzić się wszyscy ci, którzy są przywiązani do tego pomysłu – podkreślił wiceszef MSZ.

Zaznaczył jednocześnie, że Polska jest otwarta na kompromis w tej sprawie i ma własną wersję tego kompromisu, która "zakłada daleko idące zaangażowanie Polski i wszystkich krajów regionu we wszystkie elementy działania wspólnego na granicy zewnętrznej UE, z daleko idącymi możliwościami, a także poza tymi granicami".

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kto rozsadza Europę? Wiceminister wprost wskazuje na dwa nazwiska

Oczekujemy tylko i wyłącznie odrzucenia mechanizmu relokacji. Wydaje się, że jest to umiarkowane stanowisko, które wytycza drogę do wspólnych działań Unii, które nie byłyby działaniami kosmetycznymi, byłyby działaniami zdecydowanymi i efektywnymi. Tylko od naszych partnerów zależy, czy będziemy mogli się na tym gruncie porozumieć, czy nie. Natomiast jest zupełnie jasne, że Polska nie widzi żadnego sensu, aby zastanawiać się dalej nad tym, w jaki sposób uformować mechanizm relokacji, ponieważ on jest nieskuteczny, nie działa i my się po prostu na niego nie zgadzamy – mówił wiceszef MSZ.

Konrad Szymański ocenił, że sukcesem polskiego rządu jest w tym kontekście umocnienie jedności grupy tych państw, które nie są zainteresowane relokacją, a także fakt, że dokument koncepcyjny przygotowany przez Komisję przed wczorajszym miniszczytem nie stał się ostatecznie punktem odniesienia dla jego obrad.

Obniżanie frekwencji na tym spotkaniu było w najlepszym interesie wszystkich tych państw, które mają zdanie przeciwne, które sprzeciwiają się relokacji - i to się udało – dodał.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Czy Niemcy przyszli po rozum do głowy w sprawie migracji? Pojawił się wątek „niszczenia Europy”

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl